Home / Kuchnia  / Lewe wyroby odstraszają turystów

Lewe wyroby odstraszają turystów

Coraz częściej do obrotu trafiają produkowane bez nadzoru produkty regionalne. Tak jest chociażby z podlaskim serem korycińskim czy pierekaczewnikiem. Klienci nie zawsze zwracają uwagę na certyfikat, co ułatwia podrabiańcom rozwój procederu.

 

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych może kontrolować co do jakości tylko tych producentów, którzy taki certyfikat mają. Ci którzy wytwarzają ”na lewo” są więc w praktyce poza kontrolą. Jedynym rozwiązaniem jest donos na policję. Sery można kupić dosłownie wszędzie, a w rzeczywistości odpowiednie zezwolenie na produkcję ma garstka osób.

 

Podróbki zwykle są tańsze, choć reguły to nie stanowi. Jeśli chodzi o smak, różnica jest kolosalna. Właśnie to najbardziej boli producentów oryginałów. Mniejsze zyski to jedno, ale zawód turysty to poważna sprawa. Jak bowiem wytłumaczyć gościowi z Polski południowej, że towar, dla którego przyjechał, nie spełnia jego oczekiwań smakowych. Zła wieść się rozniesie i po turystach.

 

Produkt z certyfikatem musi spełniać wiele warunków – dotyczących zarówno smaku, jak i procesu produkcji. Tylko kupując towary opatrzone napisem mamy gwarancję zadowolenia. 

Napisz komentarz:

komentarze

kontakt@aaoo.pl

Oceń artykuł

Kontynuując przeglądanie strony, zgadzasz się na ciasteczka Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close