Featured Video Play Icon

PandemJa – obejrzyj spektakl młodych, białostockich aktorów

PandemiJa to spektakl dyplomowy studentów IV roku kierunku aktorskiego Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza, Filii w Białymstoku. Warto obejrzeć przedstawienie i zobaczyć jak radzą sobie młodzi aktorzy, którzy lada moment być może zaczną robić wielkie kariery w Polsce i być może za granicą. Warto dodać, że nasza Akademia Teatralna na świat wypuściła mnóstwo zdolnych osób!

 

Spektakl dyplomowy czwartego roku, jak i środki w nim użyte, są głośnym krzykiem młodych ludzi wobec otaczającej ich nowej i sterylnej rzeczywistości. Niemożność wykonywania zawodu, strach, frustracja, absurd dzisiejszych czasów popchnął twórców do stworzenia onirycznego kolażowego spektaklu, w którym partnerem i lalką staje się kamera. Korzystając z technik mieszanych, przenosimy się w świat dotykający pandemii, w krzywym zwierciadle odbijamy prozaiczność życia, ale i mierzymy się z największymi traumami i lękami.

 

Reżyserem spektaklu jest Agata Biziuk. Scenografią, kostiumami zajęła się Marika Wojciechowska. Natomiast muzyka to zasługa znanej już w Białymstoku Nataszy Topor. Choreografią zajęła się natomiast Anna Sawicka-Hodun. Warto też wspomnieć, że istnieje coś takiego jak reżyseria świateł, którą kierował Maciej Iwańczyk. Jako, że spektakl nie odbywał się w sposób klasyczny, to była potrzeba realizacji zdjęć. Za to odpowiadał Tobiasz Czołpiński, a potem zmontował Jonasz Czołpiński. Asystentem reżyserki był Rūdolfs Apse.

 

W spektaklu wystąpili: Małgorzata Apse, Rūdolfs Apse, Magdalena Bednarek, Anna Konieczna, Karolina Mazurek, Anna Nieciąg, Katarzyna Pilewska, Karol Sławek, Agata Słowik oraz gościnnie Zbyszek. Warto dodać, że spektakl zyskał przychylność widzów, co mogą sugerować zarówno oceny w serwisie YouTube jak i komentarze. Serdecznie zapraszamy do oglądania!

Featured Video Play Icon

Kultowa sztuka Teatru Dramatycznego dziś będzie grana przez internet!

Musimy przyznać, że zarówno przedstawienie teatralne jak i sama książka – pierwowzór są bardzo ciekawe. Dziś może się przekonać o tym każdy, kto jeszcze nie słyszał o “Zapiskach oficera Armii Czerwonej”. Mimo, że obecnie nie ma mowy o spotkaniu w teatrze, to dziś białostocki Teatr Dramatyczny przeprowadzi transmisję na żywo. Aktorów będzie można podziwiać przy pomocy dowolnego ekranu. Jeżeli wam się spodoba, to warto przeczytać także książkę.

 

Jak już wspomnieliśmy – przedstawienie jest kultowe – więc zna je bardzo wiele osób. Szczególnie, że Teatr Dramatyczny wystawia je od 1992 roku!  W roli głównej Krzysztof Ławniczak. Swoją drogą ciekawe czy po tylu latach nie śni mu się po nocach odgrywana przez niego postać. Sama historia opowiada o tym jak podczas II Wojny Światowej, zaraz po Niemcach na Polskę napadają Rosjanie. W szeregach Armii Czerwonej jest także młodszy lejtnant Michaił Zubow. Wy mówicie, że ja jestem dookoła dureń! A czy wy wiecie, że ja jestem z tego tylko dumny…? Tak… Wy ot mądrale, a nawet swego państwa nie macie i musicie robić to, co wam nasz rząd rozkaże! A mnie mądrość nie jest potrzebna. My mamy takich, co mądrzy są i oni wszystkim kierują. My już ćwierć świata mamy. A za dziesięć lat pół świata opanujemy. A za 20 lat nasz ruski naród będzie wszystkimi na świecie rządzić. – To wszystko jego słowa.

 

Spektakl o godz. 20.00. Bądźcie punktualnie, bo do Teatru spóźniać się nie wolno. Nikt tam reklam nie gra przez pół godziny jak w kinie. 3 razy wybija gong, gaśnie światło, a widz nawiązuje relację wzrokowo-słuchową z ludźmi na scenie. Prawdziwa sztuka musi doprowadzić widza do “Katharsis”. Innymi słowy celem sztuki jest wzbudzenie u widza uczuć litości i trwogi, aby przez to następnie oczyścić jego umysł z tych doznań. Czego wam dziś życzymy i zapraszamy do dzielenia się wrażeniami w komentarzach.

Featured Video Play Icon

Hit na Dzień Kobiet! Chłopaki z Michałowa wyśpiewali życzenia. Zobacz film.

Pożyczyli nutkę, stanęli przy mikrofonie i wyśpiewali życzenia wszystkim kobietom z okazji nadchodzącego święta. Najbliższy 8 marca w Michałowie zapowiada się śpiewająco. Zapewne ten hit zagra w niejednym domu. Panowie, nie zapomnijcie tylko o kwiatach!

To najświętsze miejsce na całym Podlasiu. Cudowne źródełko, krzyże i tłumy pielgrzymów.

W tym tygodniu rozpoczyna się Święto Przemienienia Pańskiego na Świętej Górze Grabarce. Pielgrzymi z całej Polski jak co roku przywędrują do klasztoru by zostawić tam swój krzyż wraz z intencjami. Nabożeństwa potrwają 3 dni. Nawet jeżeli ktoś nie wyznaje prawosławia to i tak warto tam pojechać. Z pewnością będzie to ogromne duchowe przeżycie.

 

Chociaż tradycja pielgrzymowania sięga już 1710 r., to na dobre rozpoczęła się po II Wojnie Światowej. Wówczas to zdecydowana większość sanktuariów znalazła się w w granicach Związku Radzieckiego. Na początku XVIII w. cały region nawiedziła epidemia. Do tej pory nie wiadomo, jaka to była dokładnie choroba. Jedni są przekonani, że ludność dziesiątkowała dżuma, drudzy skłaniają się do wersji z cholerą. Być może w okolicy nie przetrwałby nikt, gdyby nie cudowne wydarzenie. Pewien staruszek z Siemiatycz doznał wizji. Niezidentyfikowany głos wskazał mu sposób na ocalenie. Przed śmiercią ludzi mogła ocalić tylko wizyta z krzyżem na uroczysku. Odezwa była ogromna. Pełni nadziei wierni udali się na górę całymi tłumami. Przypuszcza się, że mogło zebrać się na niej wówczas 10 tys. pielgrzymów.

 

Nieopodal sanktuarium znajduje się cudowne źródełko. Pod kapliczką zawsze gromadzą się kolejki. Każdy chce nabrać w butelkę jak najwięcej wody. Jej uzdrawiające właściwości pomogły niezliczonej rzeszy cierpiących. Spora grupa wiernych korzysta również ze strumienia. Namoczoną chusteczką ocierają chore miejsca, a następnie zostawiają ją nad brzegiem. Świątynia cudem ocalała z obu wojen światowych. Przegrała jednak z pożarem, który wybuchł w lipcu 1990 r. Śledczy uznali, że to było dzieło podpalaczy. Wierni nie mogli nawet myśleć o tym, że w tym miejscu zabraknie cerkwi. Odbudowali ją na wzór poprzedniczki. Budulcem głównym był już jednak kamień. Wyświęcenie miało miejsce osiem lat po tragedii.

A oto harmonogram na ten rok:

Sobota, 17.08.2019 r.
17.00 – Nabożeństwo Całonocnego Czuwania
21.00 – Akatyst do Matki Bożej

 

Niedziela, 18.08.2019
6.00 – Liturgia Święta
8.00 – Poświęcenie wody
10.00 – Liturgia Święta

17.30 – Powitanie Hierarchów
18.00 – Nabożeństwo ku czci Przemienia Pańskiego
23.00 – Nabożeństwo za zmarłych – PANICHIDA

 

Poniedziałek, 19.08.2019
01.00 – I Liturgia Święta
04.00 – II Liturgia Święta
06.30 – III Liturgia Święta
09.30 – Liturgia Święta i uroczysta procesja z poświęceniem owoców

fot główne: Radosław Drożdżewski / Wikipedia

To będzie prawdziwe święto dobrego jedzenia. Dania z różnych stron świata!

MOSiR i organizacja FUTRAKI zapraszają wszystkich miłośników dobrego jedzenia na otwarcie sezonu foodtruckowego w Bielsku Podlaskim. Impreza odbędzie się w dniach 13-14 lipca. Food trucki, jak zwykle, zaoferują duży wybór dań z różnych stron świata.

Dania z Ameryki Południowej i Azji

13 i 14 lipca (sobota, niedziela) teren przy MOSiR Bielsk Podlaski będzie kusić mieszkańców miasta zapachami wspaniałych potraw przyrządzanych przez prawdziwych pasjonatów kulinariów. To najlepsze zaproszenie do ucztowania w formule wielkiego, rodzinnego pikniku, którego główną atrakcją będzie kilkanaście food trucków – aut przystosowanych do przygotowywania i wydawania posiłków. Każdy z samochodów serwuje oryginalne potrawy: od wyjątkowych meksykańskich buritto, poprzez azjatyckie dania z woka i oryginalne burgery, aż po słodkie hiszpańskie churrosy i lody tajskie. Bogata oferta kulinarna zaspokoi najwybredniejsze gusta miłośników jedzenia.

 

Wszystkie potrawy przygotowywane są ze świeżych, sezonowych produktów. Na ich bazie powstają przepyszne: przystawki, dania główne oraz desery i kawa. Impreza odbędzie się przy MOSiR, przy ul. Elizy Orzeszkowej w Bielsku Podlaskim. Wstęp na wydarzenie jest wolny. Link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/2409101902650931/

Co będzie można dobrego zjeść?

? Beat Pastrami Food Truck – amerykańskie pastrami!

? Cafe Rolka- Lodorolki – lody tajskie!

? Czarros – hiszpańskie churros!

? E.Doggs – pyszne hot dogi!

? El Compadre Foodtruck – burrito i quesadilla!

? Farsz Food- BAO – bułeczki bao i pierożki na parze!

? Le mini lemoniada – lemoniada molekularna!

? Lord Burger – najlepsze burgery!

? PAN FRYTA – frytki belgijskie!

? Pulled Pork F.T. – kanapki z szarpaną wieprzowiną!

? SMAKI ULICY – grillowane ciabatty!

? Smakoteka Foodtruck – tortilla XXL i zakręcony ziemniak!

? SweetGang – słodziutkie mini pączki!

? WokKing – tajski Pad Thai!

Materiał partnerski

Boże Ciało w Białymstoku to piękne wydarzenie. Ludzie ze sztandarami, dzieci sypiące kwiaty oraz orkiestra.

Gdy było okres między wojenny to w Białymstoku na jednej ulicy przechodziła procesja Bożego Ciała, manifestacja Żydów oraz prawosławny kondukt żałobny. Dziś już tak barwnie nie jest, ale na główną procesję warto przyjść. Tradycyjnie najpierw uroczysta msza w Katedrze, a potem droga wiernych do kościoła Św. Rocha. Odświętnie ubrani ludzie niosący sztandary, dzieci sypiące kwiaty i dzwoniące dzwonkiem oraz orkiestra grająca podniosłe pieśni w tym jedną z najbardziej kojarzących się z Bożym Ciałem czyli “Panie dobry jak chleb”.

 

Boże Ciało przyszło do nas z Niemiec. Świętujemy je od 1246 roku. Wówczas tylko w jednej niemieckiej diecezji. Później rozszerzono obchody na całą Germianię. Papież Urban IV w 1264 roku jako zadośćuczynienie za znieważenie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu ustanowił Boże Ciało jako święto całego kościoła. W Polsce dotarło ono w 1320 roku.

 

Mszę w Białymstoku celebrować będzie abp Tadeusz Wojda. Początek o godz. 10. Sama procesja potrwa do godz. 14.

Urządzenie do ratowania życia w centrum miasta. Sprawdź, jak go używać, gdy ktoś przestanie oddychać.

W ubiegły weekend w Siemiatyczach odbył się piknik rodzinny „Strefa Bezpieczeństwa Compensy”. Jest on częścią kampanii społecznej Bezpieczna Autostrada. Co takowa ma wspólnego z Siemiatyczami? Mieszkańcy także są jej użytkownikami. Przecież nie jest tak, że autostradami poruszają się tylko osoby, które mieszkają w ich pobliżu. Ponadto warto zwrócić uwagę, że przez sam środek miasta przebiega Droga Krajowa nr 19. I to właśnie na Placu Jana Pawła II odbył się piknik, zaś na budynku Urzędu Miasta w pobliżu apteki – zawisł defibrylator AED. Urządzenie ratujące życie przekazała w ręce burmistrza Compensa.

 

Celem akcji jest edukacja w zakresie bezpiecznego poruszania się po autostradach, nauka pierwszej pomocy oraz promocja zdrowia. Kampania prowadzona jest przez Compensę we współpracy z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W ramach kampanii Compensa organizowała dotychczas wiele eventów na tzw. MOP-ach przy autostradach A1, A2 i A4. W tym roku Compensa zawitała również do miast. Organizatorzy wierzą, że uczestnikami ruchu na autostradach są nie tylko osoby mieszkające w ich pobliżu. Osoby z mniejszych miast też poruszają się po autostradach – nawet jeśli sporadycznie – powinni wiedzieć, jak to robić. Tym bardziej, że nie są do tego nieprzyzwyczajeni.

 

– Od dwóch realizujemy wspólnie z Compensą kampanię Bezpieczna Autostrada. Ta kampania ma na celu edukować, ale nie tylko mówić, lecz przede wszystkim uczyć w praktyce, jak prawidłowo zachować się na autostradzie, jak reagować w sytuacji zagrożenia życia. Uczymy dzieci i dorosłych, bo to wiedza na całe życie. Podczas pikników rodzinnych szerzymy ideę współodpowiedzialności: widzisz? Reaguj właściwie, bezpiecznie – mówi Tadeusz Zagajewski z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

 

Warto też pamiętać, że zdrowy kierowca to bezpieczny kierowca. Dlatego edukacja zdrowotna i promowanie badań profilaktycznych też się do tego przyczyniają. Stąd w Siemiatyczach można było zmierzyć ciśnienie, skorzystać z urządzeń do ćwiczeń oraz zrelaksować się podczas masażu.

Siemiatycze otrzymały defibrylator AED

W ramach akcji Compensa przekazuje miastom defibrylatory AED. Zapewniając dostęp do tych urządzeń, zwiększa poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. W Siemiatyczach urządzenie ufundowane przez Compensę znajduje się na ścianie budynku Urzędu Miasta. Na ręce pana burmistrza Piotra Siniakowicza defibrylator przekazał przedstawiciel Compensy – Paweł Pura, kierownik Filii Compensy w Siemiatyczach oraz Tadeusz Zagajewski, przedstawiciel Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. – Defibrylator w Siemiatyczach jest bardzo potrzebny, choć oczywiście życzę nam wszystkim, by do sytuacji, w których będzie trzeba go użyć nie dochodziło. Dotąd takiego urządzenia w mieście nie było. Jestem bardzo zadowolony i wdzięczny, że Siemiatycze urządzenie AED otrzymały – skomentował burmistrz Piotr Siniakowicz.

Jak ratować życie?

Wykwalifikowani ratownicy z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w ramach Strefy Bezpieczeństwa Compensy w praktyce uczyli pierwszej pomocy, nie tylko instruując, jak ratować życie, ale dając szansę aktywnego przećwiczenia na fantomach. Dodatkowo ratownicy pokazali jaka jest różnica – gdy ratujemy życie sami oraz gdy robimy to z defibrylatorem AED. W tym drugim przypadku jest to zdecydowanie łatwiejsze. Urządzenie podpowiada nam co w danym momencie robić oraz w bezpieczny sposób przeprowadza elektrostymulacje osoby, która nie oddycha.

 

Gdy napotkamy osobę, która nie oddycha należy doprowadzić do tego, by krew cały czas była dostarczana do mózgu tej osoby. Wtedy jest szansa, że gdy przyjedzie pogotowie – uratujemy komuś życie. Dlatego należy wykonywać poniższe czynności aż do momentu, gdy pojawi się profesjonalny ratownik i przejmie od nas obowiązki. Należy też pamiętać, że ratując komuś życie działamy w stanie wyższej konieczności. Dlatego nie bójmy się podejmować działania. Na pewno nie zostaniemy za nie ukarani, a nagrodzeni.

 

  1. Wezwij karetkę dzwoniąc pod numer 112
  2. Jeżeli są inne osoby w pobliżu – poproś je o pomoc
  3. Jeżeli działasz sam lub sama – przede wszystkim nie panikuj. Zachowaj maksymalny spokój i skup się na swoim zadaniu.
  4. Nadstaw ucho do nosa i ust osoby poszkodowanej. Jeżeli nie oddycha, przystąp do działania.
  5. Rozepnij ubranie, a w razie konieczności (i możliwości) rozetnij. Osoba może mieć różne urazy, jeżeli leży na plecach, to nie zmieniaj jej pozycji.
  6. Znajdź mostek między piersiami
  7. Tak wygląda:
  8. Uciskaj obiema rękami te miejsce 30 razy pod rząd (a gdy ratujesz dziecko – jedną ręką)
  9. Następnie musisz dwa razy wdmuchnąć dużo powietrza w usta poszkodowanej osoby. Ważne jest, by usta się stykały. Jeżeli poszkodowany brzydko pachnie, albo ogólnie czujemy odrazę na myśl o dotknięciu jego ust – własnymi ustami możemy użyć przedziurawionej kartki papieru, chusteczki, folii lub innej osłony. Bezwzględnie usta muszą się stykać, by powietrze nie uciekało bokiem.
  10. Powtarzaj czynności aż do przyjazdu karetki. Jeżeli nie jesteś sam / sama – rób te czynności na zmianę – jest to energiczne zajęcie

 

  1. Nie przerywając powyższych czynności:
  2. Jeżeli macie defibrylator AED, to po otwarciu należy go włączyć i wysłuchać poleceń głosowych
  3. Następnie należy podłączyć dwie elektrody do osoby poszkodowanej. Jedną pod prawym obojczykiem wzdłuż tułowia, drugą pod lewą pachą wzdłuż tułowia.
  4. Przerwij masaż i wdmuchiwanie powietrza. Odsuń się od osoby poszkodowanej. AED musi zmierzyć rytm. Wtedy nie można dotykać osoby poszkodowanej.
  5. Jeżeli usłyszysz “Wyładowanie elektryczne wskazane”, odsuń się od poszkodowanego i wciśnij przycisk wstrząs.
  6. Podczas wyładowania nie wolno dotykać poszkodowanego.
  7. Po wyładowaniu natychmiast rozpocznij uciskanie klatki piersiowej oraz oddechy ratownicze.
  8. Jeżeli tym razem usłyszysz “Wyładowanie elektryczne jest niewskazane”, kontynuuj masaż i wdmuchiwanie powietrza.
  • Jeżeli się zdarzy, że osoba poszkodowana jest mokra – należy ja dokładnie wytrzeć całą klatkę piersiową
  • Jeżeli się zdarzy, że osoba jest mocno owłosiona – musisz znaleźć sposób, by usunąć owłosienie w miejscach, gdzie przykleisz elektrody
  • Jeżeli osoba ma rozrusznik serca (widoczny), naklej elektrody 10 cm niżej

 

Z ankiety przeprowadzonej wśród odwiedzających Strefę Bezpieczeństwa Compensy”, jednoznacznie wynika, że takie pikniki edukacyjne są potrzebne. Organizatorzy wspólnie chcą angażować się w poprawę bezpieczeństwa. Niezależnie od tego, czy jesteśmy kierującym czy pasażerem, zgodnie deklarują, że Polakom taka edukacja jest niezbędna.

Materiał partnerski

Ruszyła Polska Liga Husarska. Są także przedstawiciele Podlaskiego!

Pokazują prawność polskich jeźdźców, zachwycając publiczność a i przypominając chwałę polskiego oręża. Mowa tu o husarzach w zbrojach na przystrojonych koniach. Zawodnicy mierzą się ze sobą z kopią w dłoniach. Polska Liga Husarska składa się z 13 grup husarskich, do których należy 44 zawodników. Przed nimi pierwsze zawody po wakacjach. Obecnie to czas na przygotowania. Nasz region będzie reprezentować Podlaska Chorągiew Husarska. W ramach zawodów będzie można oglądać gonitwę z szablą, kopią, pałaszem lub koncerzem. Wielki finał odbędzie się 15 września na Zamku w Pułtusku.

Informacja od Czytelnika

Zdjęcia z otwarcia sezonu motocyklowego w Bielsku Podlaskim

Artykuł od Czytelnika: Zachęcam do znalezienia siebie i znajomych 😉

Więcej zdjęć – tutaj

To był pokaz talentów. Drgało w uszach!

30 kwietnia o godzinie 18.00 w Operze i Filharmonii Podlaskiej – Europejskim Centrum Sztuki odbyła się Rewia Wokalna podsumowująca recitale słuchaczy trzeciego roku Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego w Białymstoku. Na Scenie Kameralnej zaprezentowało się ośmioro dyplomantów: Anna Baczewska, Oskar Chlabicz, Anna Zawadzka, Katarzyna Racis, Adrianna Jałocha, Zuzanna Chancewicz, Agata Salitra oraz Julia Przybylska.

 

Młodym wykonawcom na scenie towarzyszyły absolwentki Studium, a także zespół muzyczny w składzie: Marcin Nagnajewicz, Krzysztof Kulikowski, Kamil Skorupski, Piotr Skórka oraz Marcin Jadczak. W tym roku warsztaty poprowadzili i wystąpili wraz ze słuchaczami Edyta Krzemień i Marcin Wortmann – aktorzy musicalowi. Rewię poprowadził wykładowca historii teatru w PSWA Konrad Szczebiot wspólnie z Julitą Wawreszuk – byłą słuchaczką. Każdy z występów poprzedzony był humorystycznymi wypowiedziami i błyskotliwymi oraz powiązanymi z występującymi i ich programem żartami, wygłaszanymi przez konferansjera. To była prawdziwa rewia.

 

Tegoroczni dyplomanci zachwycili wysokim poziomem artystycznym oraz profesjonalizmem. Od razu zdobyli przychylność publiczności, która żywiołowo reagowała brawami. Przez całe wydarzeni młodzi artyści prezentowali swoje zadziwiające walory wokalno-interpretacyjne, nie zbaczając z obranego kursu. Uwagę, z pewnością, przyciągała siła ich głosów. Dobrym na to przykładem jest występ Julii Przybylskiej. Zaśpiewała ona po polsku piosenkę When you’re good to Mama z musicalu Chicago. Mocniej śpiewając niektóre fragmenty, wydobywane przez nią dźwięki doprowadzały do intensywnych drgań w uszach. To tylko potwierdza, że głos wokalistki predestynuje ją do wykonywania partii operowych. Natomiast Anna Zawadzka, w towarzystwem chórku, czarowała swoją wrażliwością i dojrzałością sceniczną.

 

Ciekawie zaprezentowała się Anna Baczewska, które mogła uzewnętrznić swój talent wokalno-aktorski i śpiewaniem, i tańcem, przypieczętowując interpretacje plastyczną mimiką oraz gestami. Wypada jeszcze wspomnieć o Zuzannie Chancewicz i Oskarze Chlabiczu. Ci wystąpili również w duecie, dostarczając solidną dawkę emocji w piosence Coś więcej. Zuzanna Chancewicz majestatycznie wykonała Amsterdam J. Brela w tłumaczeniu. Wojciecha Młynarskiego, absorbując oryginalnym i potężnym głosem. Tymczasem Oskar Chlabicz – jedyny mężczyzna wśród dyplomantów – hipnotyzował sprawnością w posługiwaniu się swoją skalą głosową, szczególnie w górnych rejestrach. Ponadto jego interpretacje stawały się bardzo atrakcyjne poprzez umiejętne żonglowanie najróżniejszymi emocjami. Zdumiewającym atutem Oskara Chlabicza jest śpiewanie fortissimo possibile.

 

Kierowana przez Angelikę Arendt-Zadykowicz i Agatę Obuchowicz szkoła kształci swoich uczniów na najwyższym poziomie dzięki kadrze profesjonalistów, mistrzów w swoich dziedzinach. Co roku placówka wypuszcza w świat świetnie przygotowanych aktorów scen muzycznych. Wszystkich, którzy chcą dołączyć do „Szkoły Talentów”, zapraszamy do rekrutacji. Niezbędne informacje można znaleźć na stronie internetowej Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego w Białymstoku.

 

Dyplomantom należą się wielkie gratulacje oraz życzyć im trzeba wytrwałości i powodzenia w niełatwej drodze do upragnionych artystycznych celów. Aby na swoim szlaku spotkali ludzi, którzy będą potrafili docenić ich umiejętności.

Autor: Rafał Górski, fot. archiwum PSWA

To jeden z najbardziej prestiżowych festiwali w Białymstoku

Podlaskie to nie tylko natura ale i kultura. Sztuka na najwyższym poziomie, o czym często nie wiedzą sami mieszkańcy Podlasia. Doskonałym przykładem jest Festiwal Kalejdoskop, jeden z najbardziej prestiżowych festiwali tańca współczesnego od 16-stu lat organizowany w Białymstoku. Festiwal to marka sama w sobie, znana w całej Polsce w środowisku tancerzy. Tylko sami Białostoczanie wiedzą o tym w sumie nie wiele. Dlaczego?

 

Kultura w naszym regionie to niedoceniony i trudny kawałek chleba. Pasjonaci festiwalu rok rocznie walczą o jego realizację i o jego wysoką jakość, głównie dzięki sile pasji i zaangażowania środowiska tanecznego. Zaczynali z budżetem 500 zł, miłością do tańca i grupą tancerzy – którzy godzili się na występy bez wynagrodzenia. Festiwal Kalejdoskop to obecnie jeden z najważniejszych festiwali tego typu w kraju – cztery dni pełne najlepszych spektakli tańca oraz wydarzeń towarzyszących – wystaw, spotkań, warsztatów itp. W tym czasie zjeżdżają do Białegostoku najwybitniejsi tancerze, choreografowie, krytycy, teoretycy tej dziedziny sztuki oraz miłośnicy.

 

Na ten czas Białystok staje się wiosenną stolicą tańca współczesnego. I powinniśmy o tym wiedzieć. Nasz region to nie tylko puszcze, natura, kultura ludowa i ciekawa historia. To miejsce, gdzie kwitnie sztuka, gdzie rodzą się rzeczy nowe, niezwykłe. Bądźmy z tego dumni. Edycja XVI festiwalu Kalejdoskop odbędzie się 9-12 maja 2019r. w Białymstoku

 

autor: Anna Kalinowska

Sylwester Miejski – gdzie będzie najlepsza impreza?

Koniec roku 2018 zbliża się wielkimi krokami. Wiele osób planuje już co robić na Sylwestra. Dla tych, co nie przepadają za imprezami domowymi – Białystok zapewni jak co roku zabawę miejską. Gwiazdą wieczoru będzie De Mono. Zespołu nikomu nie trzeba przedstawiać. Impreza rozpocznie się już o 21.30. Jako pierwszy wystąpi zespół MegaBand. Zagrają znane i lubiane covery. Z zespołem wystąpi białostocki raper Cira. Zespół De Mono na scenie pojawi się o godz. 22.45 i zapewne zagra swoje największe przeboje. O północy na scenę wyjdzie prezydent miasta Tadeusz Truskolaski, by złożyć życzenia. Podobnie jak w poprzednim roku żadnych fajerwerków nie będzie. Na koniec białostoczanom zagra zespół Live Orkiestra. Impreza potrwa do godz. 1.30.

 

Dużo ciekawiej zapowiada się natomiast w Łomży. Na Starym Rynku mieszkańcy mogą liczyć na konkursy i zabawy, a przede wszystkim na koncerty zespołów Manchester oraz After Party. W Łomży fajerwerków nie zabraknie.

 

 

W Suwałkach nie wiadomo nic o imprezie pod chmurką. W Suwalskim Ośrodku Kultury natomiast ma odbyć się biletowana impreza “Sylwestrowy Wieczór Wiedeński”. Będzie można posłuchać w wykonaniu artystów najpiękniejsze arie, duety, walce i polki Johanna Straussa.

 

fot. główne: Bialystok.pl 

Klub Literacki w Siemiatyczach świętował 25-lecie!

 

Klub Literacki w Siemiatyczach miał swój benefis. 22 listopada 2018r. świętowano 25-lecie istnienia. Z tej okazji zorganizowano imprezę urodzinową. Spotkanie było przede wszystkim okazją do podsumowania ćwierćwiecza pracy stowarzyszenia na rzecz krzewienia kultury i wspierania miejscowych twórców, poetów i prozaików; było również okazją do wspomnień. Klub Literacki jest też wydawcą wielu publikacji książkowych i kwartalnika ”Ścieżki Literackie”. Ukoronowaniem 25. lat działalności jest wydana specjalnie z tej okazji obszerna publikacja książkowa pt. ‘’Srebrna wstęga’’, której to oficjalna premiera miała miejsce właśnie podczas wspomnianej uroczystości. Klubowi Literackiemu przewodniczy pani Helena Masiel-Martinko, która wszystkim Przyjaciołom stowarzyszenia serdecznie dziękuje za wspólne 25 lat.

 

Autor artykułu: Krzysztof Nowaczuk, Klub Literacki

 

Papież odprawi mszę 250 km od Białegostoku! Doskonała okazja, by go zobaczyć

Mieszkańcy województwa podlaskiego, którzy chcieliby zobaczyć na własne oczy Papieża Franciszka mają niepowtarzalną okazję zrobić to bez poniesienia większych kosztów. 250 km od Białegostoku oraz 120 km od Suwałk – głowa kościoła katolickiego będzie odprawiać msze świętą. Papież Franciszek 22 i 23 września będzie przebywać z oficjalną wizytą na Litwie. Pierwszego dnia będzie wizytować między innymi ważną dla Polaków Ostrą Bramę w Wilnie. Później na placu Katedralnym dojdzie do spotkania z młodzieżą. Drugiego dnia zaś głowa kościoła zawita do Kowna, które jest bardzo blisko polskiej granicy. Tam odprawi mszę.

 

Warto przypomnieć że z Białegostoku Przewozy Regionalne od dwóch lat realizują połączenia kolejowe do Kowna, dzięki którym pociągiem możemy wygodnie dojechać także do stolicy Litwy. Są to połączenia weekendowe nastawione na turystów. Można się spodziewać, że 22 i 23 września pociągi będą przeżywać oblężenie. W szynobusie jest 130 miejsc siedzących. Trasa pociągu do Kowna to: Białystok – Czarna Białostocka – Sokółka – Dąbrowa Białostocka – Augustów – Suwałki – Trakiszki. Koszt przejazdu z Białegostoku wnosi około 50 zł, a z Suwałk około 35 zł (opłata jest w Euro).

 

Do Kowna można także dostać się autobusami. Czas podróży jest dłuższy, ale dla głowy kościoła chyba warto się poświęcić.

Będzie co oglądać! Błotna Liga Mistrzów zawita do Korycina

Już w najbliższą niedzielę w Korycinie odbędzie się Swampions Soccer League czyli Błotna Liga Mistrzów. Nad zalewem zostanie stworzone specjalne boisko, na którym zmierzy się ze sobą osiem drużyn męskich i cztery żeńskie. Zawodnicy zawalczą o Błotną Tarczę Podlasia. Występujący zawodnicy na swoim koncie mają: Mistrzostwo Świata, złote, srebrne i brązowe medale Mistrzostw i Pucharu Polski, Pucharu Podlasia oraz medale rozgrywek Błotnej Ligi Mistrzów, dlatego też nie ma co się martwić o poziom. Ten będzie naprawdę wysoki, zaś sam mecz nie będzie zwyczajnym taplaniem się w błocie. Co najmniej finezyjnym taplaniem się w błocie. Tak naprawdę nie mamy wątpliwości, że to będzie wspaniałe widowisko dla wszystkich. Dlatego też warto do Korycina się wybrać.

 

Rozgrywki zaczynają się o godz. 9.00. Przyjezdni powinni kierować się nad zalew. Nie sposób nie trafić. Mijamy wiatrak i skręcamy w prawo. A na filmie powyżej można zobaczyć jak wyglądały rozgrywki w 2014 roku – w Surażu.

 

Bitwa Białostocka 1920. To będzie prawdziwe show!

Na ulicach Białegostoku po raz kolejny odbędzie się inscenizacja Bitwy Białostockiej. Warto zobaczyć na własne oczy rekonstrukcję tego zdarzenia z 1920 roku. Bitwa odbyła się pomiędzy 1 Pułkiem Piechoty Legionów a wycofującymi się spod Warszawy resztkami armii radzieckiej. Jej wynik końcowy był zadowalający dla nas – gdyż siły bolszewików zostały rozbite. W wyniku tej bitwy 209 polskich żołnierzy zostało zabitych i rannych. Zaś w bolszewickim wojsku 600 osób zginęło i zostało rannych, zaś 8200 osób było jeńcami. Dodatkowo bolszewicy stracili 22 działa, 147 ckm-y, 1 samolot a także 3 pociągi wypełnione bronią, innym sprzętem i jedzeniem. Setki żołnierzy radzieckiej armii uciekło do pobliskich lasów, gdzie przez kilka kolejnych dni byli wyłapywani przez Polaków. Wszyscy żołnierze radzieccy zostali pochowani na cmentarzu razem z żołnierzami niemieckimi – z I wojny światowej. Cmentarz znajduje się przy ul. Świerkowej w Białymstoku.

 

Jeżeli coś upamiętniać to z pewnością sukcesy, a nie porażki. Dlatego też z powodów technicznych (potrzeba dużo miejsca) inscenizacja odbędzie się na Placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (Plac Uniwersytecki). Warto dodać, że nie będzie to powtórka z poprzedniego roku. Tym razem inscenizacja najpierw pokaże życie codzienne w tamtych czasach, a następnie przeniesie widzów na pole wojennej potyczki z udziałem kawalerii. W tym roku będzie można zobaczyć na pewno więcej strojów i mundurów z epoki oraz więcej zróżnicowanego sprzętu wojskowego.

 

Pokaz odbędzie się 19 sierpnia o godz. 12.30. Weźmie w nim udział ok. 120 rekonstruktorów, 3 repliki wozów militarnych, armaty i konie. Inscenizacja zostanie wzbogacona o scenografię, efekty dźwiękowe i pirotechniczne. Na specjalnie ustawionym telebimie widzowie będą mogli zobaczyć film oraz pokaz slajdów obejmujący zdjęcia z poprzednich rekonstrukcji i historyczne fotografie z epoki. Widowisko potrwa kilkadziesiąt minut. Potem rekonstruktorzy i pojazdy biorące w niej udział, udadzą się pod Muzeum Wojska w Białymstoku. Tam będzie można obejrzeć z bliska pojazdy i armaty, porozmawiać z uczestnikami inscenizacji. Będzie też możliwość bezpłatnego zwiedzania ekspozycji muzealnych. Chętni poczęstują się wojskową grochówką.

 

fot. Wschodzący Białystok

Dzięki Tobie może powstać hospicjum. Zapisz się na bieg charytatywny

Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza na początku września zorganizuje bieg charytatywny na rzecz budowy hospicjum dla mieszkańców wsi. Każdy, kto chciałby dorzucić swoją “cegiełkę” do tej inicjatywy może zapisać się na dystanse: 1,5, 5 i 11 km. Trasa poprowadzi malowniczymi drogami leśnymi na obrzeżach Puszczy Białowieskiej w okolicach Rybak – w dolinie Rzeki Narew. Zgłaszać się może każdy – indywidualni biegacze, kluby biegowe, drużyny szkolne i firmowe, rodziny.

 

Impreza jest bezpłatna, ale ponieważ jej celem jest charytatywna zbiórka pieniędzy organizatorzy chcieliby, by każdy kto się zapisze wpłacił co najmniej 30 zł. Biegowi będzie towarzyszyć impreza integracyjna z pokazami, muzyką czy miejscem zabaw dla dzieci z animatorem. Dodatkowo będzie ognisko z posiłkiem regeneracyjnym. Bieg odbędzie się 8 września.

 

Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza ma swoją z siedzibą w Michałowie, gdzie prowadzi społeczne Hospicjum Domowe z dala od większych miast. Placówka niesie bezpłatną pomoc osobom nieuleczalnie chorym, aby mogły godnie przeżyć ostatnie miesiące swego życia. Teraz fundacja chce postawić kolejny krok w rozwoju i zbudować hospicjum stacjonarne. Dzięki takim inicjatywom jak organizacja biegów charytatywnych – ich wizja staje się coraz bardziej realna. 

 

Fundację można wspierać także bez biegania. Wystarczy wpłacić dowolną kwotę na ich konto:

 

Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza
ul. Szkolna 20, 16-050 Michałowo
KRS: 0000328837

Nr konta głównego – pomoc medyczna dla pacjentów Hospicjum Domowego i inne cele statutowe Fundacji HPE:
52 8060 0004 0551 0139 2000 0010
Bank Spółdzielczy w Białymstoku, Oddział w Michałowie

 

dla wpłat z zagranicy:
SGB-Bank S.A. SWIFT/BIC CODE: GBWCPLPP
PL 52 8060 0004 0551 0139 2000 0010

 

Nr konta budowy Hospicjum Stacjonarnego:
81 1050 1953 1000 0090 3150 6141
ING Bank Śląski, oddział w Białymstoku

 

dla wpłat z zagranicy:
ING Bank Śląski SWIFT/BIC CODE: INGBPLPW
PL 81 1050 1953 1000 0090 3150 6141

Featured Video Play Icon

Basowiszcza 2018. Kto nie był, może obejrzeć w każdej chwili!

 

Odbywający się w ubiegły weekend Festiwal Basowiszcza w Gródku był transmitowany w internecie przez Radio Racyja. Całość jest dostępna na YouTube, dzięki czemu osoby, które na przykład wybrały w tym samym czasie mecz Jagiellonii bądź festiwal w Czeremsze – mogą nadrobić zaległości. A jest co oglądać – na scenie wystąpiło wiele znakomitych zespołów m.in. Lao Che czy tradycyjnie Ilo & Friends, znany białostoczanom Ostrov oraz takie zespoł jak The Glitchhh. Więcej pisać nie trzeba. Czas na ucztę!

 

Część pierwsza
Konkurs młodych kapel, Will’N’Ska, Nagual, Lao Che, Ilo & Friends, Razbitaje Sierca Pacana, Pjetlja Pristrastija

 

Część druga
Laureat konkursu młodych kapel, Ostrov, Teleport, Monroe’s Mysterious Death, Krambambula, Neuro Dubel, The Glitchhh, :B:N:, Warsaw Balkan Madness

 

Powyżej część pierwsza, poniżej część druga. Miłego oglądania.

 

 

Basowiszcza 2018 czas zacząć! Dzisiaj zagra Lao Che. Można dojechać i wrócić pociągiem

Mamy kolejny weekend oraz żadnej wątpliwości co robić. Dziś wieczorem na gródeckim Boryku rozpoczyna się festiwal Muzyki Młodej Białorusi “Basowiscza”. To doskonałe miejsce, by się wyszaleć przy rockowych brzmieniach. Gwiazdą dzisiejszego wieczoru będzie Lao Che. Nie zabraknie też tradycyjnie Ilo & Friends, zaś na koniec wieczoru zagra znany ze Zmiany Klimatu DJ Lou Badgers.

 

 

W sobotę między innymi posłuchać można znanego białostoczanom Ostrova, po północy The Glitchhh, zaś wieczór zamknie Warsaw Balkan Madness. Z piątku na sobotę można zostać na polu namiotowym. Koszt to tylko 30 zł. Wstęp na imprezę jest darmowy. Warto dodać, że do Walił – przy Gródku dojechać będzie można pociągiem! Kiedyś na “Basy” jeździło się samochodem, autostopem, bądź jedynym PKS-em. Powrót też jak najbardziej wchodzi w grę. Zwykle pociąg kursuje 2 razy dziennie w weekendy. Tym razem w piątek odjedziemy o 16:05 i 19:35, zaś pociąg wyjedzie do Białegostoku z Walił o 17:10 i 00:20.

 

 

Program:

 

piątek (20.07)
godz. 18 – Konkurs młodych kapel

godz. 20 – Will’N’Ska

godz. 21 – Nagual

godz. 22.00 – Lao Che

godz. 23.30 – Ilo & Friends

godz. 00.30 – Razbitaje Sierca Pacana

godz. 01.30 – Pjetlja Pristrastija

godz. 02.30 – Lou Badgers

 

Sobota (21.07)
godz. 18.30 – Laureat konkursu młodych kapel

godz. 19 – Ostrov

godz. 20 – Teleport

godz. 21 – Monroe’s Mysterious Death

godz. 22 – Krambambula

godz. 23.15 – Neuro Dubel

godz. 00.30 – The Glitchhh

godz. 01.30 – :B:N:

godz. 02.30 – Warsaw Balkan Madness

Od musicalu do Niemena. Recital wokalny wschodzącej gwiazdy

8 czerwca o godzinie 19.00 w Hajnowskim Domu Kultury odbędzie się recital Julity Wawreszuk. Widzowie będą mogli usłyszeć różnorodny repertuar w języku polskim, angielskim i białoruskim, który podczas wieczoru zaprezentuje utalentowana wokalistka przy akompaniamencie pianisty Krzysztofa Kulikowskiego. Julicie Wawreszuk towarzyszyć na scenie będą: Sylwia Wojciechowska, Monika Kurza i Adrianna Rogalska. W roli konferansjera wystąpi Konrad Szczebiot. Podczas recitalu, jak sama zapowiada, będzie można się pośmiać, wzruszyć i pobawić. Wstęp na występ jest wolny.

 

Julita Wawreszuk pochodzi z Hajnówki, gdzie ukończyła między innymi II Liceum Ogólnokształcące z Dodatkową Nauką Języka Białoruskiego. W swoim rodzinnym mieście uczęszczała do Studia Piosenki Estradowej oraz do szkoły muzycznej, w której pobierała naukę gry na pianinie i śpiewu klasycznego. Obecnie jest dyplomantką Policealnego Studium Wokalno  Aktorskiego w Białymstoku. W 2017 roku wzięła udział w 38. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Zaśpiewała „Ciche mieszkanko”, „Na kolana” i „Łoł”. Zdobyła wtedy nagrodę pieniężną Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Kulturalnego „Polonica”. Ponadto wokalistka otrzymała zaproszenie do udziału w Festiwalu Rock & Chanson w Kolonii. Zdobyła tam II miejsce. 11 listopada 2017 roku wystąpiła w koncercie Studia Piosenki Teatru Polskiego Radia pod tytułem „Między nami” z utworami Jacka Kaczmarskiego. Koncert ten odbył się w Studiu im. Władysława Szpilmana i był emitowany na żywo w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Współpracowała z białostockimi raperami: Hukosem, Maximem i Praktisem.

 

Julita Wawreszuk charakteryzuje się na scenie dojrzałością, swobodą, wrażliwością i ogromnym profesjonalizmem. Obdarzona jest około trzyipółoktawową skalą głosu z możliwością wykonywania partii koloraturowych, co udowodnia, śpiewając m.in. wyżej wymieniony utwór pod tytułem „Ciche mieszkanko”. Młoda wokalistka sięga po różne gatunki, style i nastroje muzyczne, w których doskonale się odnajduje. Podlasianka, niczym wielka gwiazda światowej piosenki, skupia na sobie publiczność od początku do końca swoich występów. Oczarowuje umiejętnościami wokalnymi, wdziękiem i urodą. Podczas piątkowego recitalu będzie można usłyszeć również autorski utwór Julity Wawreszuk, który jest początkiem jej twórczości.

 

Wawreszuk posiada sporą kolekcję nagród, które zdobywała w konkursach i na festiwalach. Między innymi jest laureatką pierwszego miejsca na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Białoruskiej 2017 w Hajnówce, otrzymała Grand Prix w Ogólnopolskim Konkursie Piosenki 2015 w Kaliszu oraz uzyskała trzecie miejsce w Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Poetyckiej im. Bułata Okudżawy. Poza śpiewem interesuje ją taniec, gra na perkusji i matematyka.

 

Rafał Górski

Rozpoczęły się Juwenalia. Spędź weekend z gwiazdami muzyki

Wczoraj ruszyła parada studencka i oficjalnie rozpoczęto Juwenalia 2018 w Białymstoku. To impreza, w której mogą uczestniczyć nie tylko studenci, ale też pozostali mieszkańcy Białegostoku oraz całej Polski (jeśli ktoś ma ochotę przyjechać). A powody do przyjazdu lub przyjścia na Juwenalia są. Tymi powodami są oczywiście gwiazdy, których można posłuchać w niskich cenach. W czwartek wieczorem na scenie wystąpią kabaret Czwarta Fala, Czadoman, Big Cyc, MIG oraz Bracia Figo Fagot.

 

W piątek Cochise (zespół znany z tego, że występuje w nim Paweł Małaszyński), Akcent, O.S.T.R, a takżę Kult (który uwielbia dawać długie koncerty). W sobotę posłuchamy Alfa Boys, Kękę, Bright Ophidia, Hunter oraz Beata i zespół Bajm, która zapewne zaśpiewa swoje największe przeboje oraz najnowsze hity.

 

Karnety – 25 zł

Studenci przejmują miasto! Najpierw Medykalia, potem Juwenalia

Zabawę czas zacząć! Ruszyły Medykalia, a zaraz po nich ruszają Juwenalia. Białystok zostaje opanowany przez studentów, którzy najbliższy czas będą się bawić w najlepsze. Inni też mogą się bawić, propozycji będzie co nie miara. Medykalia oficjalnie wystartowały dzisiaj z dziedzińca Pałacu Branickich – czyli z siedziby Uniwersytetu Medycznego. Start miał formę wyścigu po zdrowie – rowerami. A wieczorem na Zaherkach (teren między budynkami UMB, Plantami a Pałacem Branickich) będzie można posiedzieć przy kiełbaskach, karkówce i napojach.

 

Będą też koncerty. Posłuchać będziemy mogli Finest Spirits oraz Dispelled Reality. Nie zabraknie też zespołu Fiłoń. W Herkulesach tradycyjnie już “Fartuch Party”.
Start wieczornych imprez na dawnym “Wembley” i w pobliżu o godz. 19. Natomiast jutro na Plaży W Dojlidach odbędą się Regaty o Puchar Rektora. Medykalia potrwają do jutra do godz. 22.

 

Juwenalia ruszają 24 maja. Na terenie kampusu PB wystąpią Czwarta Fala Kabaret, Bracia Figo Fagot, Big Cyc, Mig. Dzień później koncert Kult, O.S.T.R oraz Cochise i Akcent. Ostatniego dnia Kękę, Bright Ophidia oraz Bajm.

 

Zapowiada się świetna zabawa!

Ten film to będzie hit! Zobacz przedwojenny Białystok w Czarnej Damie [TRAILER]

Trailer filmu “Czarną damę” jest już gotowy. Film ten powstał w ramach budżetów województwa i miasta. Oglądając jego zapowiedź można już rozpaczać, że nie będzie pełnometrażowy, bo zapowiada się naprawdę ciekawie. W rolach głównych zobaczymy białostockich aktorów. Z filmowej zapowiedzi wynika też, że całość będzie czarno-biała. Szkoda.

 

Krzysztof Szubzda stworzył scenariusz oraz wyreżyserował film. Będzie to kryminalna historia tajemniczej kobiety, która uciekając przed trudną przeszłością wraca do Białegostoku. Tutaj musi poradzić sobie z nowymi zagrożeniami. W tle mieszać się będą wątki podlaskiej sekty oraz mafijnych interesów żydowskiego półświatka z Chanajek. Pomysł na „Czarną Damę” pojawił się kilka lat temu. Zaczęło się od działającego przed wojną detektywa Pierso. Ten zafascynował autora. Następnie w scenariuszu pojawiły się inne motywy z historii Podlasia. Cały film będzie utrzymany w duchu dawnej wielokulturowości.

Orszak Trzech Króli przejdzie przez Białystok

W najbliższą sobotę oprócz prawosławnej wigilii będziemy także świętować Trzech Króli. Z tej okazji w Białymstoku będzie można podziwiać Orszak, który wyruszy o 11.45 z dziedzińca Pałacu Branickich.

 

Scenariusz tego jednego z największych, plenerowych wydarzeń jest oparty na ewangelicznym przekazie – mędrcowie ze Wschodu wyruszają za Betlejemską Gwiazdą, by dotrzeć do ubogiej szopy, w której narodził się Chrystus. Motywem przewodnim tegorocznego orszaku będzie przypomnienie, że Bóg przyszedł, aby odkupić każdego człowieka i czeka na wszystkich.

Sylwester 2017/2018. Oto nasze propozycje do zabawy

Można zacząć już odliczanie do Nowego Roku. Jeżeli wciąż nie macie planów, to zobaczcie jakie mamy dla Was propozycje. Zobaczcie jak będzie wyglądać miejska zabawa w dawnych miastach wojewódzkich obecnego województwa podlaskiego. Dodatkowo przedstawimy alternatywę w postaci taniej zabawy w Pubach lub dyskotekach.

Miejskie Sylwestry

Najciekawiej zapowiada się SYlwester w Łomży. Wystąpi tam CLEO, będzie pokaz fajerwerków oraz DJ z muzyką do zabawy. W Białymstoku można będzie pobawić sie na koncercie gwiazd The Voice of Poland. Najbardziej znana to Lanberry. Mieszkańcy jednak nie zobaczą tradycyjnego pokazu fajerwerków. Tym razem miasto zafunduje pokaz laserów. Do pokazu będzie można posłuchać live orkiestry. W Suwałkach nie będzie żadnej imprezy na powietrzu. Zamknięty koncert odbędzie się w Suwalskim Ośrodku Kultury. Bilety po 125 zł. Zagra orkiestra BREZVIS, która wykona wiele światowych przebojów.

Sylwestry w Pubach

Tę wyjątkową noc można spędzić ze znajomymi w pubach. Wcześniej trzeba przyjść i zarezerwować stolik. Można przyjść z własnym koszyczkiem, lecz alkohol zamawiamy przy barze. Oczywiście można liczyć na szampana w cenie.

Sylwester 2017/2018 w KnayPub – szczegóły

 

Zamknięta impreza odbędzie się w Knay Pubie na rogu ulic Lipowej i Nowy Świat. Koszt wynosi 100 zł za osobę. W cenie otrzymamy butelkę wódki razem z napojem lub zamiast tego kilka butelek piwa. Do tego różne przystawki, a także będzie też miejsce do potańczenia. Dodatkowo można przynieść własny “koszyczek”.

 

Natomiast w Pub Fiction wejście będzie kosztować 35 zł od osoby. W cenie butelka szampana na stolik. W Motopubie wejście 10 zł. Jeżeli ktoś nie ma jedzenia, będzie takowe mógł zamówić na barze.

 

W Little Hell można wejść za 20 zł. Można też wykupić specjalne pakiety na cocktaile.

Sylwester na Dyskotekach

W M7 możemy bawić się do rana płacąc 30 zł za osobę lub z miejscem siedzącym i lampką szampana 40 zł. Jest także opcja z daniami gorącymi i przekąskami, wódką oraz napojem. W Disco Polo Club bilet to także 30 zł. Miejsca siedzące – 50 zł. Szampan gratis. Należy tylko pamiętać, by wszędzie zapisać się przed czasem. Bo liczba miejsc jest ograniczona.

Urwane palce, wystraszone zwierzęta. Zamiast petard są bezpieczne zamienniki

Tak niewiele pozostało już do końca roku. Po świętach tradycyjnie zaczną się dyskusje o tym, czy strzelać czy nie strzelać na Sylwestra – bo zwierzęta się boją huku. W Białymstoku na miejskiej imprezie nie zobaczymy żadnych wybuchowych pokazów. Tym razem magistrat postawił na lasery. Nie sposób nie pamiętać każdego wydania Teleekspresu z 31 grudnia od początku jego istnienia. Zawsze znalazł się w nim materiał, że znów komuś urwało palce czy poparzyło twarz od fajerwerków.

 

Pirotechnika towarzyszy naszej cywilizacji prawdopodobnie od X wieku. Wówczas kupcy przywieźli do Europy sztuczne ognie, które wymyślili Chińczycy. Ichniejsi alchemicy odkryli, że mieszając ze sobą saletrę z siarką oraz węglem drzewnym – można osiągnąć mieszkankę wybuchową. Ewolucja cywilizacji na świecie dała także kolejne odkrycia czyli proch. A od tego było już blisko do popisów pirotechnicznych, gdy wojska wygrywały jakąś bitwę. Pokazy miały charakter propagandowy. W średniowieczu Organizowano pokaz militarny i świętowano odniesiony sukces. Na takim pokazie nie zabrakło pierwszych fajerwerków.

 

Jednak to Chińczycy nieustannie zachwycali i rozwijali pokazy sztucznych ogni i zachwycali kupców czy misjonarzy, którzy jeździli potem do swojego kraju i opowiadali o niezwykłości fajerwerków. Jako ciekawostkę można dodać, że chiński wynalazek służy dzisiaj także w innej postaci. A mianowicie – w identyczny sposób jak odpala się petardy – również wystrzeliwuje rakiety w kosmos! Podpala się ładunek, następnie ulatniają się gazy, które wyrzucają petardę (rakietę) w powietrze (w kosmos).

 

Jak widać fajerwerki towarzyszą ludziom od zarania dziejów. Dlatego trudno też walczyć z tym wynalazkiem. Wszak to XXI wiek de facto przyniósł wiele dobrego dla traktowania zwierząt. Wcześniej było z tym różnie. Jednak wnioski wysuwają się same – skoro kiedyś wybuchami zajmowali się tylko pirotechnicy, to może warto wziąć to za dobrą monetę i nie tykać się petard, które mogą urwać palce? Jednak zabrać komuś czekoladę i kazać się cieszyć, że nie przytyje jest mało sensowne.

 

Dlatego lepiej pokazać jakie są alternatywy. Konstrukcja fajerwerków jest niezmienna od stuleci. Zmieniono tylko niektóre składniki, by osiągać inne kolory dymu, większą siłę wybuchu, a także natężenie gazu. Oprócz sztucznych ogni są jeszcze inne, bezpieczne fajerwerki, które dają naprawdę dużo radości – a mianowicie race świetlne. Można je często zauważyć na stadionach. Za każdym razem tworzą piękne widowiska. Ostatnio zaczęły się pojawiać także w innych okolicznościach – na przykład różnych teledyskach. Zauważyć możn tam sceny, gdzie ludzie bawią się nocą przy jakimś ognisku lub ogólnie na zewnątrz i tańczą trzymając odpalone race. Jednym słowem mówiąc – warto wypróbować, gdyż wszystko co ładnie się pali, ale nie wybucha jest bezpieczne. Nie urwie nam niczego, a i zwierząt nie wystraszy. 

 

Białystok i Suwałki odpuściły. Najlepszy Sylwester miejski będzie w tym roku w Łomży.

W tym roku na Sylwestra najlepiej będzie z Podlaskiego wyjechać. Tutaj bowiem propozycji spędzenia czasu pod chmurką za bardzo nie ma. Jedyne miejsce, gdzie będzie można się wybawić to Łomża. Trzeba przyznać, że władze tego miasta najniższym nakładem sił zrobiły więcej niż władze Białegostoku czy Suwałk. A przepis jest prosty – koncert, DJ i fajerwerki.

 

W Łomży na Sylwestra miejskiego wystąpi CLEO. Artystka być może nie najwyższych lotów, ale z pewnością mieszkańców przyciągnie po to by wspólnie odliczać do nowego roku, złożyć sobie życzenia i obejrzeć przepiękne fajerwerki na niebie. Później resztę dopełni DJ z muzyką do zabawy, a ludzie powoli rozejdą się po domach. Najważniejszy jest jednak fakt, że wszyscy się spotkają w jednym miejscu i będą mogli wspólnie przywitać nowy rok.

 

 

Tymczasem w Białymstoku na koncercie wystąpią osoby znane z programu The Voice of Poland. Najbardziej znana z nich to Lanberry, która poziomem artystycznym jest porównywalna lub nawet nieco lepsza od Cleo, zatem może przyciągnąć mieszkańców. Ale… ktoś z magistratu wpadł na “genialny” pomysł”, by zamiast fajerwerków o północy były… lasery. Mieszkańcy bierzcie ze sobą gwizdki i białe rękawiczki. Tylko zamiast techno do tych laserów – zagra live orkiestra.

 

 

W Suwałkach żadnej otwartej imprezy nie będzie. Suwalski Ośrodek Kultury organizuje zamknięty koncert Sylwester 2017 symfonicznie. Bilety po 115 zł, a tydzień przed imprezą 125 zł. Zagra orkiestra BREVIS, która wykona wiele znanych światowych przebojów. 

 

A teraz dla przykładu pokażemy jak się będą bawić ludzie w stolicy:

 

Warszawa:

 

LemON, Lady Pank, Agnieszka Chylińska, Anna Wyszkoni, Sound’N’Grace, Kombii, Varius Manx i Kasia Stankiewicz, Natalia Nykiel, Cleo, Andrzej Piaseczny, Julia, Rafał Brzozowski oraz Daria Zawiałow. Całą imprezę poprowadzi Magda Mołek, Filip Chajzer, Marcin Prokop, Gabi Drzewiecka, Patrycja Kazadi, Olivier Janiak i znany prezenter radiowy Jankes.

 

Można? Można. Tylko problem polega na tym, że wydajemy masę pieniędzy na wiele podrzędnych imprez w ciągu roku, zamiast zorganizować ze dwie porządne – jedną latem, jedną zimą. Gdzie te czasy, gdy TVN na żywo robił w Białymstoku gigantyczne imprezy? Dlaczego nie przyjeżdża do nas już ESKA ze swoimi koncertami? Odpowiedź jest prosta, bo władze nie mają nic do zaoferowania. Cytując Siarę z Kilerów dwóch – No to co ty, Wąski…! Myślisz, że taki Szakal to nie ma co robić?! On ma zamówień do 2008 roku, jak Penderecki, jego trzeba nadpłacić, przepłacić, przebić…

Mikołaj przyjedzie do Białegostoku. Prezenty będą dla ponad 700 dzieci

Moc atrakcji w Białymstoku czeka na mieszkańców 3 grudnia w niedzielę. Na Lipowej i Rynku Kościuszki znów zabłysną przepiękne ozdoby świąteczne. Pojawi się też miejska choinka. A stolicę podlaskiego odwiedzi prawdziwy Mikołaj! Czyli ten, który mieszka w Rovaniemi w Finlandii. Całość zostanie oprawiona wspólnym śpiewaniem kolęd.  Na pierwsze atrakcje mieszkańcy mogą liczyć już o godz. 16.30. Wtedy będzie można posłuchać zespołu “Winnica”, chóru studentów Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku oraz wychowanków Zespołu Szkół Muzycznych w Białymstoku, którzy koncertują pod nazwą Big Band. Po koncercie na scenie pojawi się Mikołaj, któremu dzieci będą mogły zadawać pytania.

 

Koncerty to jednak nie wszystko. Wokół będzie można częstować się ciepłymi napojami, kupić ciasteczka. Dla sportowców będzie zorganizowany “Bieg Mikołajkowy” z okazji 100-lecia niepodległości Finlandii. Medale wręczy sam Mikołaj! Start i meta będzie w Parku Zwierzynieckim.

 

Co to za Mikołaj, który by nie rozdawał prezentów? Przyjezdny z Finlandii z pustymi rękoma co najwyżej wróci. Tutaj bowiem w planach ma obdarować ponad 700 dzieci! Będą to pacjenci szpitala USK czy też podopieczni dwóch fundacji.

 

Przypomnijmy jak to było w 2013 roku:

Sound’n’Grace w Białymstoku za darmo już jutro!

Jeżeli poszerzać horyzonty w muzyce, to tylko z Sound’n’Grace. Chór składający się z 20 osób wystąpi w Białymstoku już jutro. Wyjątkowi to jednak artyści, bowiem nagrywają w ostatnim czasie z różnymi gwiazdami. Ich największy przebój to 100 – który wykonali wspólnie z Filipem Lato – utalentowanym uczestnikiem The Voice of Poland, a także Dach – wykonany przez Tabb. 

 

Koncert odbędzie się na Rynku Kościuszki w Białymstoku przy okazji Dni Patronalnych Miasta Białegostoku. Początek o godz. 19. Wstęp oczywiście wolny. Warto zatem wpaść na Rynek, będzie to bowiem na pewno bardzo pozytywnie spędzony czas. 

https://www.youtube.com/watch?v=4vHueSUgVhk

Nie trzeba jechać do Niemiec na Oktorberfest. Zaczyna się w Białymstoku!

To prawdziwa gratka dla miłośników piwa. Jeden z białostockich lokali – Knay PUB postanowił zorganizować u siebie “Oktoberfest”. Od jutra do końca września będzie można pić piwo w wielkich kuflach, podziwiać obsługę w typowych bawarskich strojach, zajadać się preclami. Nie zabraknie też zabaw, konkursów i promocji. Dlatego też warto choć raz zajrzeć do jednego z najstarszych pubów w Białymstoku na kufel zimnego piwa.

 

Oktoberfest, to znana na całym świecie impreza ludowa, która zaczyna się w Niemczech również 16 września, tam potrwa do 3 października. Impreza odbywa się w Bawarii od 1810 roku! Zapewne wiele osób zastanawia się dlaczego Oktoberfest obchodzi się we Wrześniu. Po prostu w 1872 roku przesunięto imprezę na wcześniejszą datę, aby wykorzystać ciepłe dni, a teraz prawie po 150 latach nikomu nie przychodzi do głowy tego zmieniać. 

 

Knay PUB mieści się przy ul. Lipowej 14 w budynku, w którym kiedyś mieściło się Kino Pokój, teraz zaś mamy tam Chińskie Centrum Handlowe.

 

Same gwiazdy wystąpią na Rynku Kościuszki!

  • Białystok Miasto Dobrej Muzyki – pod takim tytułem odbędzie się koncert na Rynku Kościuszki w Białymstoku w najbliższą sobotę. Wystąpią 4 zespoły. Jeden dla publiczności nie jest być może aż tak znany, ale pochodzi z Białegostoku i warto się nim także zainteresować. To własnie zespół Ken Lee rozpocznie koncert wieńczący wakacje. 

 

Lider zespołu Dziemian nagrał sporo coverów, które  przypadły do gustu internautom. Między innymi można było wysłuchać jego aranżacji piosenki “Przez twe oczy zielone” zespołu Akcent. Dla tych, którzy nie lubią disco polo to prawdziwa gratka, bo jego aranżacje są w stylu rockowym, akustycznym i groove. 

 

Na Rynku Kościuszki wystąpi także Sarsa. Idolka nastolatek, znana obecnie z reklamy Play i z bycia Suką A.

 

Później wystąpi bardziej znany Igor Herbut i jego zespół LemON, który to wydał wiele interesujących piosenek. Jego głos jest bardzo oryginalny, a piosenki chwytają za serce. Najbardziej znane są Scarlet, Wkręceni, Napraw, ale największy przebój to Nice.

 

Koncert zakończy się występem zespołu IRA, którego znają chyba wszyscy. Liczne przeboje nuciła nie raz cała Polska. Jej lider Artur Gadowski najbardziej znany przebój wydał bardzo dawno temu, ale jest znany do dziś. Ona jest ze snu… 

 

https://www.youtube.com/watch?v=em6L15Pngn0

Wstęp na koncert jest darmowy. Początek imprezy o godz. 18 w sobotę 26 sierpnia.

 

fot. YouTube / Sarsa – Bronię śię

Barwny korowód przejdzie ulicami miasteczka

Osobom mieszkającym w miastach dożynki raczej nie kojarzą się z niczym, tymczasem na wsiach zakończył się już okres żniw – czego dowodem są leżące bele siana na polach. Teraz czas na imprezy dziękczynne za udane żniwa. Jak to wygląda w praktyce można będzie zobaczyć na żywo. Na przykład wybierając się do Nowych Piekut pod Szepietowem. Tam 20 sierpnia najpierw odbędzie się msza dziękczynna, a następnie miastem przejdzie tradycyjny korowód dożynkowy. Później mieszkańcy będą dzielić się chlebem.

 

Dodatkowo władze zadbały, by pojawiły się przy okazji inne atrakcje takie jak parada motocykli, przedstawienie teatralne, przejazdy bryczką, turniej sołtysów. Dodatkowo będzie można zasmakować potraw regionalnych. Na zwieńczenie wieczoru zaśpiewa Janusz Laskowski.

 

Start imprezy 12.40 (korowód)

Lepszej zapowiedzi konferencji nie widzieliśmy! Koniecznie zobacz film

7 października odbędzie się w Białymstoku kolejna już konferencja poświęcona programowaniu. Dla zwykłego śmiertelnika wydaje się być to bardzo nudne zagadnienie, dlatego też organizatorzy stanęli wręcz na głowie, by przygotować odpowiednio zachęcający film promocyjny. Musimy przyznać, że udało im się w 200 procentach!

 

Woda, ogień, ziemia, powietrze… a nie, to nie to. C#, Ruby, Python, JavaScript, QA, Mobile, Data Science, Java! Lokalne społeczności, jedna konferencja i mnóstwo dobrej energii! Programistok to konferencja IT organizowana „ponad podziałami” przez różne grupy entuzjastów ze świata IT. Od społeczności dla społeczności. Kiedyś różnorodność tego miasta określały liczne narodowości, dzisiaj to mieszanka wielu technologii. – takimi słowami zachęcają do przybycia na swoją konferencję organizatorzy.

 

A tak zapowiedź wyglądała w zeszłym roku:

Niezwykłe łodzie i koncert LemON

Już jutro w letniej stolicy Polski czyli w Augustowie odbędzie się coroczna impreza “Co ma pływać, nie utonie”. Zasady są proste trzeba skonstruować oryginalną, lecz amatorską łódź, która popłynie rzeką Netta i zrobi to w wyznaczonym czasie. Jurorzy będą oceniać oryginalność konstrukcji oraz sposób budowy. Oczywiście ważne jest też, by łódź się nie zatopiła podczas pływania. Uczestnicy otrzymają nagrody o łącznej wartości 40 tys. złotych.

 

To nie koniec atrakcji tego dnia. Najpopularniejsza impreza w Augustowie to też koncerty. A w tym roku wystąpią Eleanor Gray, a gwiazdą wieczoru będzie niezwykle utalentowany Igor Herbut ze swoim zespołem Lemon. Impreza rozpocznie się o 15.30. Koncerty o godz. 19.

 

Będzie się działo!

 

fot. M. Giełczyński / Wikipedia

Podlaska Oktawa Kultur zbliża się wielkimi krokami. Zobacz plan

 X edycję festiwalu rozpocznie tradycyjnie parada zespołów z wielu krajów. Później przez kilka dni będą koncerty, koncerty i jeszcze raz koncerty! Oto plan:

26 lipca

Parada zespołów oraz koncerty:
Mdzlevari (Gruzja), Žilvitis (Litwa), Stanica (Rosja), Regimantas Šilinskas (Litwa), Biełyje Rosy (Białoruś)

 

27 lipca

Poimenikos Aylos (Grecja), Gosciniec (Białoruś), Sarakina (Polska), Pijana Sypialnia (Polska), Lovzar (Polska, Czeczenia), Woda Na Młyn (Polska), Klezmafour (Polska)

 

28 lipca

Kazaczata (Adygeja), Srpski Vitezovi (Bośnia i Hercegowina), Cicha&Pałyga (Polska), Skaz (Rosja), Chudesiya (Bułgaria), Vołosi (Polska)

 

29 lipca

Rada Dance Art (Polska), Grajewianie (Polska), Volnitsa (Rosja), Prolisok (Ukraina), Dnipro (Ukraina)

 

30 lipca

Kurpie Zielone (Polska), Agnieszka Żemek-Pawczyńska (Polska), Hilluley Adar (Izrael), Klek (Chorwacja), Chór im. Veryovki (Ukraina)

 

Impreza odbędzie się na Rynku Kościuszki w Białymstoku. Start koncertów każdego dnia o godz. 18. Wstęp wolny.

 

A tak było w roku ubiegłym:

Międzynarodowy konkurs w Augustowie. Będzie się działo!

Weekend w Augustowie zapowiada się wspaniale. Jutro odbędzie się międzynarodowy konkurs skoków na nartach wodnych Lotto Netta Night Jump – Elite Jump Tournament. 

 

W skokach zmierzą się najlepsi na świecie! Między innymi augustowski sportowiec Kamil Borysewicz. Zawody są organizowane z okazji 70-lecia Augustowskiego Klubu Sportowego “Sparta”. Podczas rywalizacji kibice obejrzą dwie serie eliminacyjne rozgrywane w ciągu dnia, a także seria finałowa w ciągu nocy przy sztucznym oświetleniu! To będzie prawdziwe show!

 

Pierwsze pokazy rozpoczną się o godz. 14. Pierwsza seria skoków o godz. 16. Zawody rozpoczną się oficjalnie o godz. 18. Druga seria dwie godziny później. Po niej widzowie zobaczą pokaz tańca z ogniem i na koniec – wisienka na torcie – nocny konkurs skoków. Oj będzie się działo!

 

Zielona Szkoła Mówienia. Mówcy spotkają się w ogrodzie Branickich

Już w najbliższy wtorek będzie można obejrzeć popisy oratorskie mówców z klubu Toastmasters Białystok. Będzie można także dołączyć do klubu. Misją TM jest stworzenie wzajemnie wspierającego się i pozytywnego środowiska nauki, w którym każdy członek ma możliwość rozwijania komunikacji werbalnej i umiejętności przywódczych. To z kolei sprzyja pewności siebie i osobistemu rozwojowi. 

 

W klubie można spotkać osoby z różnych środowisk. Łączy ich chęć rozwoju i dążenia do lepszego przemawiania i przewodzenia innym. A oto jaki wiersz zaprosinowy na wydarzenie przygotował klub:

 

Rycerska Gwardia Dobrej Pogody 
Wyrywa nas do Zielonej Szkoły Mowy.
Klub Toastmasters zgromadzi się na trawie
By spędzić czas na wpólnej nauce i zabawie.
Niech ten wierszyk kilkusylabowy będzie dla Was zaproszeniem
Na to niezwykłe naszym zdaniem wydarzenie.
Otóż we wtorek na trawie będzie przemawianie
O 18.30 rozpocznie się spotkanie. 
Miejsce jest mniej więcej wybrane:
Park Branickich – dobrze białostoczanom znane.


O klubie Toastmasters:
Toastmasters powstało w 1924 r. w Santa Ana (Kalifornia, USA). Obecnie jest to organizacja non profit działająca w ponad 116 państwach na całym świecie i skupiająca około 280 tys. członków.
W Białymstoku Klub działa od 5 lat.

Wtorkowe spotkanie jest otwarte. Wstęp wolny.
Miejsce spotkania: Park przy Pałacu Branickich
Start 18:30



Lepiej wziąć ze sobą kocyki.

I Dzień Rodziny w Hodyszewie początkiem wielkiego dzieła

W minioną niedzielę, 16 lipca, odbył się I Dzień Rodziny w Hodyszewie (powiat wysokomazowiecki) zorganizowany przez Fundację „Pojednanie”. Podczas imprezy najmłodsi mogli skorzystać z darmowych atrakcji, takich jak: dmuchane zjeżdżalnie, kule wodne, eurobungee, malowanie twarzy czy baloniki. Nie zabrakło też waty cukrowej i lodów. Można było przejechać się bryczką, zobaczyć paradę motocyklów, skosztować domowych wypieków, swojskiego jadła oraz grilla. W jednym z konkursów do wygrania był rower.

I Dzień Rodziny rozpoczął się mszą św. o godzinie 12.00 w miejscowym Sanktuarium Matki Bożej Pojednania i trwał do późnego wieczora. W programie było wiele występów na scenie, np.: zespołu tanecznego ze Studia Tańca Revolt z Bielska Podlaskiego oraz pokaz wokalno-taneczny Stowarzyszenia “Ojcowizna Ziemi Bielskiej”, a także minikoncerty zespołów, m.in.: Neon, Freestyle, Klimat, Never.

Ale nie to było najważniejsze. Podczas festynu zbierano datki na budowę ośrodka terapii dla osób uzależnionych i pomocy ich bliskim, który powstanie w rozbudowanym budynku po byłej szkole w Hodyszewie. Podopieczni będą pod opieką specjalistów, część terapii to praca w ogrodzie, sadzie i gospodarstwie. Uczestnicy nie będą musieli płacić za pobyt w ośrodku. Czas terapii to około dwa lata.

Tego dnia obecni na rodzinnym spotkaniu mieli możliwość zapoznania się z problematyką i profilaktyką uzależnień oraz do wysłuchania poruszających świadectw ludzi, którzy niełatwą walką wygrali ze swoimi nałogami. Inicjatorem ośrodka i fundacji jest ks. Jacek Zakrzewski SAC, hodyszewski kapłan, zainspirowany Rokiem Miłosierdzia, a także radami eremity ks. Jana Pałygi SAC, który od dawna zachęcał, aby na pobliskich terenach zająć się ludźmi uzależnionymi.

Hodyszewo to idealne miejsce na stworzenie tego typu ośrodka. Niewielka, pełna zielonych łąk i lasów, spokojna wieś na Podlasiu. Tu znajduje się odwiedzane przez pielgrzymów sanktuarium oraz drewniana kaplica otoczona drzewami i polami, pod którą płynie niewielkie źródełko wody – miejsce gdzie przed laty Matka Boża objawiła się rolnikowi. Taka okolica z pewnością ułatwi wytrwanie w procesie terapii, pozwoli na refleksję nad życiem, zmotywuje do zmian.

Powołanie do życia ośrodka dla uzależnionych jest bardzo dobrym pomysłem. Często takie miejsca są ostatnią deską ratunku, aby osoby zniewolone nałogiem, pogubione życiowo, mogły zacząć funkcjonować normalnie i powiedzieć: „Jestem zwycięzcą!”. Dlatego należy wspierać takie przedsięwzięcia, by móc się cieszyć z efektów swojej pomocy, z tego, że można poprzez niewielki wkład naprawić czyjeś życie.

Pomysłodawcy i wszystkim zaangażowanym osobom życzyć trzeba wytrwałości w dążeniu do wspaniałego celu oraz pomocy ludzi, których los bliźnich nie jest obojętny.

Rafał Górski

Młodzież wędkuje na potęgę

Czy wędkarstwo to pasja tylko podstarzałych mężczyzn, którzy uciekają od swych żon, aby mieć spokój na kilka godzin? Obserwując wydarzenia w Jedwabnem koło Łomży można stwierdzić coś całkiem innego. Już od 23 lat nad stawami odbywają się tam zawody najmłodszych wędkarzy.

 

Konkurencja ma rodzinny charakter i jest przyjazna także rybom, które po złowieniu, zważeniu i sfotografowaniu wracają do stawu. W tym roku na starcie stanęło 44 młodych pasjonatów. Ryby, pod opieką dorosłych lecz bez ich pomocnej dłoni łowiono przed dwie i pół godziny. Liczyło się kto złowi najwięcej i największych ryb, a nad przestrzeganiem zasad czuwali doświadczeni sędziowie. Największym okazem w tej edycji okazał się karp. Swoja drogą ciekawe czy dożyje on świąt…

 

Tegoroczne zawody należy udać za udane. ryby ochoczo brały, choć zazwyczaj były to niewielkie sztuki. Kolejne edycje nie odbyłyby się gdyby nie wsparcie lokalnych władz i hojnych sponsorów.

W Białymstoku szykują się do bicia rekordu

Już w niedzielę na placu przed Teatrem Dramatycznym w Białymstoku odbędzie się finał kampanii Kilometry Dobra organizowanej przez Caritas. To wyjątkowa akcja charytatywna, w której może wziąć udział każdy. Organizatorem mistrzostw świata w dobroci jest Polski Instytut Filantropii.

Na czym polega rywalizacja na dobroć? Wystarczy przez trzy miesiące zbierać pieniądze. Następnie podczas finału akcji fundacje wymienią je na monety o nominale 1 zł, aby ułożyć z nich nieprzerwany ciąg złotówek i pobić rekord Guinessa. Nie jest to jednak łatwe zadanie. Potrzeba ponad 75 km. Czy uda się to w Białymstoku? Trzymamy kciuki.

Wszelkie środki zebrane w ciągu trwania akcji Kilometry Dobra będą przeznaczone na remont Katolickiego Ośrodka Wychowania Terapii Uzależnień “Metanoia” w Czarnej Białostockiej.

To pierwsze takie wykopaliska w Tykocinie

Synagoga w Tykocinie pełniła swą prawowita rolę przez trzy stulecia. Obecnie mieści się tam jeden z oddziałów Muzeum Białostockiego. To jeden z najstarszych budynków tego typu w kraju. Bożnica powstała w 1642 r. i aż do II Wojny Światowej stanowiła centrum duchowne żydowskiej społeczności miasteczka. Nic więc dziwnego, że tereny z nią sąsiadujące przyciągnęły archeologów.

 

W ciągu kilku dni odnaleziono setki śladów przeszłości. Jest to głównie ceramika naczyniowa związane z codziennym użytkownikiem. Kafle od pieców, garnki, naczynia – to wszystko skrywała ziemia. Największym odkryciem były jednak ceglano – kamiennne fundamenty datowane na XVIII w. Przypuszcza się, że to pozostałość po kramach, jakie nakazał zbudować hetman J. K. Branicki. Prace prowadzone przez Muzeum Podlaskie potrwają do połowy lipca. Badacze chcą zając się jak największym obszarem

Zbieracze prezentowali owoce swych poszukiwań

Impreza ta przyciąga kolekcjonerów z całego kraju. Co roku w Białymstoku odbywają się Targi Minerałów i Biżuterii ”Skarby Ziemi”. W weekend miała miejsce już czternasta edycja wydarzenia. Stoiska wręcz uginały się pod ciężarem oryginalnych kamieni.

 

Wystawcy aby zdobyć cenny kruszec nieraz musieli wybrać się do dalekich zakątków globu. Pochłonięci pasją nie zważają czasem na niebezpieczeństwa. Zdobyte fluoryty, rubiny czy bursztyny wyglądają jak prawdziwe arcydzieła natury. Cieszą jednak nie tylko wzrok. Ich posiadanie to prawdziwa satysfakcja. Właściciele kamieni mogą być więc dumni z owoców swych poszukiwań. Tym bardziej, że każdy odwiedzający stoiska kwituje je wielkim ”wow”. Wielu wystawców przyznaje, że owe ”małe rzeczy” mają czasem większą wartość emocjonalną niż prywatną.

 

Na targach można było kupić minerały nie tknięte ręką człowieka, ale też te obrobione przez fachowców. Kamienie służą im jako budulec chociażby ozdobnych zegarów. Największe zainteresowanie, nie tylko wśród Pań, budziła tradycyjnie biżuteria. Dodatki subtelnie potrafią podkreślić urodę każdej przedstawicielce płci pięknej.

Panowie szykujcie się! Już za kilka dni Festiwal Piwa w Białymstoku!

Już 19 maja 2017 w Białymstoku odbędzie się Festiwal Piwa. Stanowi to doskonałą okazję na zapoznanie się ze smakami trunków z całego kraju, ale także z Litwy. W ramach imprezy zostanie zorganizowany III Podlaski Konkurs Piw domowych.

 

Fachowcy ocenią je w trzech kategoriach – American IP, piwo szampańskie i monachijskie ciemne. Przewodniczącym Jury będzie główny piwowar w Browarze Stary Rynek – Czesław Dziełak. Sam przyznaje, że warzenie piwa w domowym zaciszu to nie lada sztuka. Stanowi też świetne wprowadzenie do zostania zawodowym piwowarem.

 

Jedną z głównych atrakcji festiwalu będzie kasyno piwne. Przy stole jaki znamy z gry w ruletkę trzeba będzie odgadnąć smak, aromat i styl piwa. Jednym słowem – sama przyjemność. Ośmiu graczy w ciągu godzinnych potyczek zawalczy o nagrodę w postaci…piwa rzecz jasna. Zabawa odbędzie się na Rynku Kościuszki.

W Supraślu odbędzie się ”Leniwy Festiwal”

Od 1 lipca do 17 września w Supraślu pod Białymstokiem odbędzie się nietypowy festiwal filmowy. Prezentowane będą dzieła tzw. nurtu slow cinema. Wyróżniki kina powolności to prawie zupełny brak szybkiej akcji, dynamicznego montażu, długie ujęcia i kontemplacja.Nie zaskoczy nas też nagłe podwyższenie głośności dźwięku. Warto dodać, że niektóre produkcje trwają nawet 6 godzin. Dlatego też filmy nazywa się wędkarskimi. Nie są one dla każdego. Monotonię trzeba bowiem lubić.

 

Produkcje poruszają tematykę samotności, śmierci, najskrytszych lęków. Nie odnajdziemy tam bohaterów z hollywoodzkich filmów. Aktorami są najczęściej amatorzy, przez co całość nabiera naturalnego charakteru.”Leniwy festiwal” w Supraślu stanowi doskonałą propozycję dla tych, którzy nie przepadają za dużymi festiwalami. Jeśli cenicie sobie głębszą refleksję, na pewno nie może Was tam zabraknąć.

W Białymstoku odbędzie się konna gonitwa

3 Czerwca na białostockie Krywlany zawitają najszybsze konie i najlepsi jeźdźcy. Tak, to nie żart. Lotnisko ma być areną konnych wyścigów. Imprezę organizuje Ministerstwo Rolnictwa, które napotkało liczny opór. Zgodę na wydarzenie musi udzielić jednak wpierw prezydent Białegostoku, gdyż to właśnie do gminy należy teren lotniska. Entuzjastą pomysłu nie są również władze aeroklubu, obawiające się o zniszczenie nawierzchni. Obiecano im bowiem budowę pasa startowego.

 

Wedle założeń organizatorów mają odbyć się łącznie cztery gonitwy. W każdym z nich będzie uczestniczyło maksymalnie siedem wierzchowców. Zainstalowana zostanie trybuna na 3 tysiące osób. Czy jednak pomysł wzbudzi aż takie zainteresowanie? Data wyścigu związana jest ściśle z warszawskim Orange Festival, kiedy to dżokeje muszą ustąpić miejsca muzykom i innym artystom. Dlatego też bez przeszkód mogą przenieść się do Białegostoku. Gonitwa miejska ma mieć charakter rodzinny. Atrakcji nie zabraknie, jeśli dojdzie do skutku.

Bolek i Lolek zawitali na Podlasie

Właśnie ukazała się bogato ilustrowana książka ”Bolek i Lolek zwiedzają Polskę”. Jej autorkami są Zuzanna Kiełbasińska i Anna Nowacka. Kultowi bohaterowie latającym dywanem przemierzają wzdłuż i wszerz kraj w poszukiwaniu zaginionego smoka wawelskiego.

 

Na Podlasiu oczywiście również nie mogło ich zabraknąć. Odwiedzili Puszczę Białowieską, Tatarów w Kruszynianach i Świętą Górę na Grabarce. Z pewnością na naszych terenach przeżyli niezapomniane przygody. Nie może być przecież inaczej. Doskonała pozycja czytelnicza nie tylko dla najmłodszych. Na majówkę, jak znalazł.

Żyją w mieście obok siebie. Poprzez zabawę młodzież poznaje inne kultury.

Na jednej scenie spotkali się znów Polacy, Białorusini, Litwini i Tatarzy. Wszystko to w ramach 10. Festiwalu Kultur organizowanym w gmachu Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. W jubileuszowej edycji wzięło udział łącznie kilkanaście zespołów z naszego regionu. Impreza skierowana jest głównie do młodzieży w wieku szkolnym. Swoje programy prezentują więc zarówno uczniowie szkół podstawowych, jak i licealiści. 

 

Wszyscy uczestnicy mają szansę na zapoznanie się z innymi kulturami. Obcując z nimi od najmłodszych lat uczymy się choćby tolerancji. Do głębszego poznania kulturowych smaczków służą specjalne stoiska. Z bliska można obejrzeć narodowe stroje, jak i spróbować tradycyjnych potraw. Podlasie to jedyny region Polski z takim zróżnicowaniem etnicznym. Największą mniejszość stanowią Białorusini. 

W Szepietowie eksperymentują z kukurydzą

Na Podlasiu tradycją stało się obchodzenie świąt związanych z lokalnymi dominującymi uprawami. W Mońkach mamy dzień ziemniaka, w Korycinie święto truskawki, w Szepietowie zaś obchodzi się dzień kukurydzy. Rolnicy wykorzystują ją głównie jako paszę dla zwierząt. Stawiają na nią gdyż brakuje większych areałów ziemi.

 

W czasie imprezy rolnicy na specjalnym poletku mogą zobaczyć efekt prac badawczych nad nowymi odmianami kukurydzy. Niekiedy kolekcja rynkowych nowości liczy nawet kilkaset sztuk. Każdy może skorzystać z fachowej wiedzy na temat upraw. Pracownicy Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie pomogą chociażby wyborze odpowiedniej odmiany kukurydzy.

 

Dzień kukurydzy to również pokaz nowoczesnego sprzętu przeznaczonego do zbierania tych roślin. Dziesiątki producentów przedstawia zdobycze techniki, zachęcając do zakup rolniczych cacuszek. Impreza kończy się zazwyczaj konkursem orki, która ma głównie na celu popularyzację prawidłowej techniki. Orka to bowiem prawdziwa sztuka.

Korycin walczy z resztą świata

Korycin kontra reszta świata. Brzmi groźnie, lecz prawda jest zgoła odmienna, wręcz słodka. Jako, że miasteczko stanowi truskawkowe zagłębie co roku odbywa się wielka bitwa na owoce. W ciągu jej trwania zużywa się ponad pół tony truskawek. To one również pozwolą przełknąć gorycz porażki. Walka ma również wymiar protestu. Niskie ceny w żaden nie przekładają się bowiem na ogromną pracę właścicieli upraw.

 

Walka na owoce to tylko jedna z atrakcji Ogólnopolskich Dni Truskawki. Boisko przeznaczone specjalnie do tego celu może pomieścić 150 zawodników. Każdy dostaje koszulkę, spodenki i okulary ochronne. Już po kilku minutach wyłożony folią plac pokrywa się pachnącym owocowym sokiem, po którym ślizgają się zawodnicy. Co prawda korycińska bitwa nie jest tak sławna, jak hiszpańska na pomidory, ale kto wie…może kiedyś.