Lekarze z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku apelują do rodziców o większą ostrożność przy małych przedmiotach, które mogą znaleźć się w zasięgu dzieci.
Do szpitala co roku trafia kilkudziesięciu małych pacjentów po połknięciu ciał obcych. Wśród przedmiotów wyjmowanych przez lekarzy były między innymi baterie, monety, magnesy, spinki do włosów, pierścionki, kredki, klocki oraz elementy zabawek.
Partnerzy portalu:
Największe zagrożenie stwarzają baterie, ostre przedmioty i magnesy, zwłaszcza neodymowe. W przypadku kilku połkniętych magnesów może dojść do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych.
Problem dotyczy przede wszystkim dzieci poniżej 5. roku życia. Lekarze podkreślają, że maluchy poznają świat przez wkładanie rzeczy do ust, dlatego szczególnie ważne jest usuwanie z ich otoczenia drobnych i niebezpiecznych przedmiotów.
Jeśli istnieje podejrzenie, że dziecko coś połknęło, trzeba zgłosić się po pomoc. Lekarze proszą, by nie podawać wtedy jedzenia ani picia i nie wywoływać wymiotów. Warto też zabrać ze sobą podobny przedmiot albo opakowanie substancji, jeśli dziecko mogło połknąć środek chemiczny.
Źródło zdjęcia: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku


