Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się proces odwoławczy dwóch mężczyzn skazanych nieprawomocnie w sprawie nadawania sygnałów radio-stop na kolei.
Sprawa dotyczy zdarzeń z 27 sierpnia 2023 roku. Według aktu oskarżenia sygnał uruchamiający hamulec bezpieczeństwa miał zatrzymać lub zagrozić zatrzymaniem 18 pociągów osobowych i towarowych, m.in. w rejonie Łap oraz na trasie Sokółka-Szepietowo.
Partnerzy portalu:
W pierwszej instancji zapadły wyroki dwóch lat i półtora roku więzienia. Sąd orzekł też nawiązki i świadczenia pieniężne po 10 tys. zł.
Apelacje złożyli prokuratura i obrońcy. Prokuratura chce surowszej kwalifikacji prawnej i kary trzech lat więzienia dla jednego z oskarżonych. Obrona przekonuje, że nie było realnego zagrożenia.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku ma zostać ogłoszony w połowie lipca.
Zdjęcie ilustracyjne


