Około 1,5 tys. osób zebrało się przed hiszpańskim ministerstwem transportu w Madrycie po katastrofie kolejowej w prowincji Toledo. Demonstranci obarczali odpowiedzialnością rząd premiera Pedra Sáncheza i ministra transportu Óscara Puente. Podczas protestu odpalono race, a według telewizji TVE policja użyła gazu łzawiącego.
W zderzeniu dwóch pociągów dużych prędkości w miejscowości Urda zginęło co najmniej 68 osób, a ponad 50 zostało rannych. Oba składy kursowały na trasie Madryt-Sewilla.
Partnerzy portalu:
Minister transportu przyznał, że pociąg państwowego przewoźnika Renfe otrzymał zgodę na przejazd mimo czerwonego sygnału i awarii systemu informatycznego. Na torze przed nim znajdował się pociąg prywatnego przewoźnika Iryo. Minister powiedział, że jedną z możliwych przyczyn tragedii był błąd ludzki.
Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI


