W marcu ubiegłego roku pisaliśmy o tym, że w Tykocinie powstanie 1,5-kilometrowa ścieżka dydaktyczna, dzięki której będzie można spacerować po obu stronach Narwi. Miasteczko miało wreszcie zyskać nabrzeże. Wcześniej rzekę można było podziwiać jedynie z mostu. Dojście do brzegu było bardzo trudne. Od początku było wiadomo, że nawierzchnia ścieżki będzie z kostki, bo będzie przystosowana i dla pieszych i dla rowerzystów.
Gdy inwestycję zrealizowano, to się okazało, że pomysł ścieżki nie wszystkim się podoba. Szczególny problem stanowi kostka. Trzeba przyznać, że tendencja do betonowania wszystkiego przechodzi ludzkie pojęcie, ale z drugiej strony – inna nawierzchnia wykluczyłaby możliwość zwiedzania rowerem.
Partnerzy portalu:
Mimo, że niektórym się takie coś nie podoba, trzeba przyznać że kostka wyjątkowo jest dobrym rozwiązaniem. Oprócz wspomnianych rowerzystów, będzie można tam spacerować nie tylko samemu, ale też z wózkiem. W przypadku drewnianej kładki byłoby to mocno utrudnione. Utwardzona nawierzchnia bez kostki stanowiłaby problem po każdym deszczu. A t tak mamy dobry pomysł. Gdy tylko spadnie deszcz, to woda bezproblemowo spłynie do rzeki.
Walka z betonozą to właściwy kierunek, ale nie można też popadać w przesadę. Dlatego my dołączamy do tego chóru, który śpiewa o tym, że kładka jest dobrze zrobiona. Czekamy na resztę i zachęcamy do zwiedzania choćby zaraz!


