Tulipan z północy. Uwodził dziewczyny i porzucał.

Ucieczka przed Rosjanami

Na granicy Podlasia i Mazur znajduje się niewielka wieś Bakałarzewo, położona nad malowniczym jeziorem Siekierkowo. Do dziś z ust do ust przekazywana jest autentyczna opowieść o kozaku, który na tych terenach ukrywał się z powodzeniem przed bolszewikami.

Sposób na kobiety

Bazylij Bibikow, bo o nim tu mowa, szybko po przyjeździe poślubił córkę dziedzica, dzięki czemu zarządzał całym majątkiem Siekierkowo. Nie była to jednak jedyna kobieta w jego życiu. Mężczyzna znany był ze swojej nieskazitelnej urody, co zawsze starał się wykorzystać. Ponadto posiadał wiele talentów. Recytował romantyczne wiersze, pięknie grał też na bałałajce. W taki sposób uwodził niewiasty. Szybko rozkochiwał a następnie porzucał. Kobiety traktował więc jak trofea. Ile ich zdobył? Niestety ciężko wierzyć przekazom, lecz na pewno była to dwucyfrowa liczba. Utrzymanie romansów w tajemnicy przed żoną było możliwe dzięki poczuciu wstydu dziewczyn. Żadna oficjalnie nie chciała się przyznać do krótkiego związku. Bazylija cenili również mężczyźni. Zawsze wyczekiwali aż tylko zawita do miejscowej karczmy.

Dusza towarzystwa

Bez niego nie mogła odbyć się żadna impreza. Tam również miał zwyczaj przehulać wszelkie pieniądze, jakie zarobił na połowie ryb z jeziora. Drewniany dwór, w którym kiedyś mieszkał Bazylij został rozebrany, a na jego miejsce powstała leśniczówka. O kozaku, łamaczu damskich serc, chętniej wypowiadają się mężczyźni. Dla kobiet w okolicy to dalej temat trudny do poruszenia.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

dwadzieścia − siedem =