Czy liczba wypożyczeń BiKeR jest prawdziwa?

Koniec sezonu BiKeR-a to dobry moment na podsumowania – czego nie odmówiło sobie miasto, które system wypożyczalni rowerów miejskich utrzymuje. Z liczb wynika jasno – lubimy BiKeR, korzystamy chętnie i dość często. Rowery w tym sezonie wypożyczono 680 tysięcy razy i na tle całej Polski w Białymstoku jest najpopularniejsza wypożyczalnia. Pytanie brzmi czy na pewno tak jest? To, że białostoczanie korzystają chętnie, nie oznacza również, że BiKeR jest najlepszą opcją. Z tego co jest do wyboru: taxi, skuter, autobus, rower – jest po prostu najtańszą. Zaś liczba wypożyczeń nie musi wskazywać prawdziwego stanu wypożyczeń? Nie zarzucamy nikomu świadomej manipulacji, ale… 

 

Największe zastrzeżenia mamy do jakości rowerów. Natrafienie na 100-procentowo sprawny czasem graniczy z cudem – szczególnie późnym popołudniem czy wieczorem, gdy każdy z rowerów był wypożyczany przez wiele osób. Każdego wieczora rowery są zabierane oraz rozstawiane po stacjach tak, by nigdzie ich nie brakowało. Być może przy takiej liczbie wypożyczeń warto rozważyć, by ekipa od rowerów pojawiała się 2 razy dziennie – by prawdopodobieństwo trafienia sprawnego roweru było wyższe. Drugi problem, który należy rozwiązać to zgłaszanie popsutych rowerów, by nie można było ich wypożyczyć. Gdyby było można w aplikacji wpisywać nr zepsutego roweru ułatwiłoby to życie. Wystarczy, by przy każdym słupku paliła się czerwona lampka. Efektem takiego rozwiązania byłby oczywiście spadek liczby wypożyczeń. Gdyby jednak zastosować te rozwiązanie, to firma obsługująca system miałaby problem PR-owy, bo nagle liczba wypożyczeń mogłaby mocno spaść. Jest wiele takich przypadków, gdy wiele osób wypożycza rower i za chwilę go zwraca, bo okazuje, że nie da się nim jechać. Co nie znaczy, że BiKeR-y nie są popularne. Jednak liczba wypożyczeń prawdopodobnie jest zawyżona. Nawet, gdy na pierwszy rzut oka rower wygląda sprawnie, to po chwili może poluzować się kierownica, siodełko albo pojawić się problem z przerzutkami czy hamulcami. Wtedy niestety trzeba zawracać do stacji i szukać kolejnego roweru przy okazji generując kolejne wypożyczenie.

 

Innym alternatywnym źródłem transportu jest Blinkee – skutery elektryczne, które są całkowicie prywatną inicjatywą. Stąd też droższą i bardziej ograniczoną. Skuterów nie można zostawiać na terenie całego miasta – mogą stać tylko w centrum i jego okolicach. Dodatkowo – z racji tego, że miasto nie dotuje tego środka transportu jak Bikera – to wypożyczenie go jest dużo droższe – bo jak każdy biznes musi się właścicielowi kalkulować.

 

Chętnych na wypożyczenia jednak także nie brakuje. Dostępnych jest 40 skuterów, które były wypożyczane 18 tys. razy. Warto więc rozważyć podobną dotację jak na BiKeRy z miasta również i na tą inicjatywę. Niższa cena i większa flota o większym zasięgu – dałaby dobry efekt – mniej ludzi korzystałoby latem z autobusów – co po redukcji ich kursów mogłoby się przełożyć nawet na oszczędności).

Napisz komentarz:

komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

4 × two =