Podlaskie powszechnie kojarzy się z drewnianą architekturą. Zachowały się tu stare wiejskie domy, cerkwie, kapliczki, dzwonnice, a nawet zabytkowe meczety. Znacznie trudniej odnaleźć jednak drewniane kościoły katolickie, szczególnie takie, które pamiętają jeszcze czasy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dlatego niewielka świątynia stojąca w Ciborach-Kołaczkach w gminie Zawady jest obiektem naprawdę wyjątkowym.
Kościół filialny pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny zbudowano w 1742 roku. Należy do najcenniejszych zachowanych przykładów drewnianej architektury sakralnej na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Reprezentuje typ barokowej świątyni bezwieżowej – jej bryłę tworzą korpus nawowy, węższe prezbiterium oraz wysunięta część frontowa, przykryte wspólnym dachem. Nad całością góruje niewielka, ozdobna sygnaturka zwieńczona krzyżem.
Partnerzy portalu:
Choć dziś kościół stoi w Ciborach-Kołaczkach, pierwotnie znajdował się w pobliskich Zawadach. Powstał tam w miejscu wcześniejszych drewnianych świątyń i przez ponad dwa stulecia służył jako kościół parafialny. Był wielokrotnie remontowany, ale mimo upływu czasu zachował swoją historyczną formę oraz znaczną część dawnego wystroju.
Szczególnie cenne jest wnętrze świątyni. W 1839 roku zostało ono pokryte polichromią wykonaną przez Jana Czarnowskiego z Tykocina. Jej fundatorem był dziedzic Zawad Józef Suchodolski. Kolejne malowidła wykonano w 1883 roku. Na stropach przedstawiono między innymi Matkę Bożą Niepokalaną, Baranka Apokaliptycznego oraz symbole Wiary, Nadziei i Miłości.
Kościół posiada trójnawowe wnętrze z arkadami oddzielającymi nawę główną od bocznych. Między nawą a prezbiterium znajduje się profilowana belka tęczowa z krucyfiksem. Nad kruchtą umieszczono chór muzyczny z ażurową balustradą. Zachowały się również trzy eklektyczne ołtarze, neomanierystyczna ambona oraz późnobarokowy obraz Matki Bożej Różańcowej w ołtarzu głównym.
W drugiej połowie XX wieku dalsze losy starego kościoła stanęły pod znakiem zapytania. W 1956 roku w Zawadach zbudowano nową, murowaną świątynię. Drewniany kościół przestał pełnić swoją dotychczasową funkcję, jednak na szczęście nie został pozostawiony własnemu losowi. W 1979 roku budowlę rozebrano, a następnie przeniesiono do Ciborów-Kołaczek. Operacja ta uratowała jeden z najważniejszych drewnianych zabytków sakralnych tej części regionu. Po przeprowadzeniu gruntownej konserwacji kościół odzyskał funkcję religijną i do dziś służy jako świątynia filialna.
Sam fakt przeniesienia budynku jest interesującym fragmentem jego historii. Drewniane konstrukcje zrębowe można było rozebrać, oznaczyć poszczególne elementy, przewieźć w inne miejsce i ponownie złożyć. Dzięki temu świątynia, która mogła podzielić los wielu niepotrzebnych już kościołów, przetrwała i nadal pozostaje żywą częścią lokalnego krajobrazu. Z zewnątrz uwagę zwraca harmonijna, typowa dla baroku sylwetka budowli. Ściany zostały oszalowane pionowymi deskami, a fasadę wieńczy trójkątny szczyt. Ozdobna sygnaturka ma kopulasty hełm i dekoracyjne woluty w narożach. Charakterystyczne są również stare drzwi z motywem rombów, nabijane metalowymi ćwiekami.
Kościół w Ciborach-Kołaczkach nie jest monumentalną katedrą ani miejscem obleganym przez autokary turystów. Właśnie w tym tkwi jednak jego siła. Stoi w niewielkiej miejscowości, na ogrodzonym terenie dawnego cmentarza przykościelnego, w otoczeniu zwyczajnego podlaskiego krajobrazu. Można tu zobaczyć, jak wyglądały wiejskie kościoły w czasach, gdy większość świątyń wznoszono z materiału dostępnego na miejscu – z drewna.
Województwo podlaskie posiada wiele wspaniałych cerkwi drewnianych, będących jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów kulturowego krajobrazu regionu. Drewnianych kościołów katolickich tej klasy i wieku zachowało się jednak znacznie mniej. Tym bardziej warto pamiętać o świątyni w Ciborach-Kołaczkach, która jest jednym z najciekawszych przykładów dawnej architektury mazowiecko-podlaskiego pogranicza.
Obiekt można swobodnie oglądać z zewnątrz. Wnętrze jest udostępniane przede wszystkim podczas nabożeństw. Nawet jeżeli nie uda się wejść do środka, warto przyjechać tu dla samej bryły zabytku i świadomości, że oglądamy budowlę liczącą niemal trzy stulecia – rozebraną, przeniesioną do innej miejscowości i uratowaną dla kolejnych pokoleń.
Cibory-Kołaczki nie leżą na głównych turystycznych trasach województwa. Dla osób poszukujących mniej oczywistych miejsc jest to jednak ogromna zaleta. Tutejszy kościół nie jest rekonstrukcją ani stylizowanym obiektem przygotowanym dla turystów. To autentyczna XVIII-wieczna świątynia, która wciąż pełni swoją pierwotną funkcję. Prawdziwy unikat, który zdecydowanie warto zobaczyć podczas podróży po zachodniej części Podlaskiego.

