Jak dawniej na Podlasiu balowano przed rozpoczęciem postu?

Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie pod Białymstokiem co roku organizuje imprezę pod hasłem ”Zapusty w Skansenie”, mająca na celu pokazać, jak dawniej na Podlasiu balowano przed rozpoczęciem postu. Wedle tradycji zapusty oznaczają okres przejściowy między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Od Tłustego czwartku aż do Środy popielcowej odbywały się największe zabawy. Zanik zwyczajów datuje się na przełom lat 50 i 60-tych. Muzeum stara się je wiernie odtworzyć.

 

Impreza jak za dawanych czasów zaczęła się korowodem przebierańców, do którego mógł dołączyć każdy chętny. Na drewnianym dworze skansenu urządzono przeprowadzono również konkurs skoków przez pień. Niegdyś wierzono, że im wyższy skok, tym większe letnie plony. Gdy już wszyscy spełnili swą powinność, pień polewano wodą. Bez niej bowiem nie urośnie żadna roślina. Istotnym symbolem dla mieszkańców podlaskich wsi był też ogień. Dlatego też palono słomianą kukłę. W związku ze zbliżającym się postem w garnkach, od Środy Popielcowej, nie mogło być ani kropli tłuszczu. Dlatego też naczynia czyszczono popiołem. Skansen również przygotował taką konkurencję. Wcześniej jednak każdy mógł pozwolić na obżarstwo. Na podlaskich wsiach popularne były  smażone na wieprzowym tłuszczu placki zwany pampuchami. Skłonności do spożywania tłustych potraw to chyba jedyny zwyczaj jaki pozostał z dawnych lat.

 

W zapusty nie najlepiej miały się osoby samotne. Prześmiewcze wierszyki czy śledzie przyczepiane do ubrań były tylko ułamkiem psot. Na Podlasiu obecnie tylko jedna wieś kultywuje zapusty – Radziwiłowo. Jednak i tam imprezy różnią się diametralnie od tych organizowanych przez naszych dziadków.

 

Napisz komentarz:

komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

seven − 4 =