Wichura była karą za grzechy

Pogoda w całym kraju szaleje. Słoneczne dni przeplatają się z opadami śniegu. Nie brakuje podtopień i innych mało przyjemnych zdarzeń. Strach pomyśleć co przyniosą nam kolejne miesiące. Nie tak dawno pisaliśmy o tornadzie, które pod koniec lat 90. nawiedziło Białystok. Trochę poszperaliśmy i okazuje się, że również Tykocin stał się ofiarą kaprysu natury. Było to w 1992 r.

 

Do końca nie wiadomo, czy była to trąba powietrzna czy potężna wichura. Zeznania świadków są sprzeczne. Jedni widzieli lej tornada, drudzy na myśl o tym pukają się w głowę. Pewne jest, że skutki burzy pomagało usuwać wojsko. Najbardziej ucierpiał reprezentacyjny Park Czarnieckiego. Pomnik hetman jednak oszczędziło. Tamtejsze potężne lipy złamały się niczym zapałki. Budynki zostały pozbawione dachów.

 

Z kościoła natomiast odpadły duże ilości tynku. W czasie kazania, kapłan stwierdził, że kataklizm to nic innego, jak kara za grzechy mieszkańców. Duże straty odnotowano w sąsiadującej z Tykocinem wsi Nieciece. Wiatr był tam tak silny, że uszkadzał mury budynków. Opowiadano różne historie, np. o wciągniętej przez trąbę krowie, którą odnaleziono kilka kilometrów dalej.

Napisz komentarz:

komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

20 − seventeen =