Kultowy film doczekał się kontynuacji

Znachor to kultowy polski film będący ekranizacją powieści Tadeusza Dołęgi – Mostowicza. Opowiada o losach chirurga, który po utracie pamięci kradnie tożsamość w celu uniknięcia więzienia. Znajdując schronienie na wsi udanie zooperował kalekiego syna młynarza, przez co zazdrosny miejscowy lekarz wytoczył proces. Po ponad trzydziestu latach historia zatoczyła koło. Ulice Bielska Podlaskiego znów zamieniły się w plan zdjęciowy.

Trudne początki

Na pomysł nakręcenia kontynuacji Znachora wpadł filmowiec Marek Włodzimirow, aktor Mateusz Sacharzewski, a także radny i animator kultury Tomasz Sulima.  To właśnie oni zgłosili zamiar produkcji do miejskiego budżetu obywatelskiego. Propozycja spotkała się z dużym zainteresowaniem, a władze przeznaczyły na ten cel blisko 30 tys. zł. Aby ruszyć z projektem, wkrótce ogłoszono pierwszy konkurs, do którego jednak nikt nie przystąpił. Wymagano bowiem gotowego scenariusza i przynajmniej podstawowej obsady. Kolejny konkurs obniżył znacznie kryteria. Produkcja miała połączyć obecne i dawne walory miasta na tle jego wielokulturowości.

Kulisy

Kontynuacja Znachora nosi nazwę ”Wnyki”.  Fabuła ogniskuje się na wnukach i prawnukach bohaterów pierwszej części. Za kamerą tym razem stanął młody absolwent filmówki Szymon Nowak. Scenariusz z kolei napisał doktor filozofii Mirosław Miniszecki. Na planie zagościli  aktorzy, którzy przed laty zagrali w dziele J. Hoffmana. Ze starej obsady w filmie ujrzymy choćby Artura Barcisia czy Bożenę Dykiel. Nie wszyscy  ze starej gwardii  z entuzjazmem podeszli do tematu. Scenariusz nie zadowolił Anny Dymnej, która pierwotnie miała wcielić się we wnuczkę profesora Wilczura. Tomasz Stockinger natomiast po prostu nie wierzył w powodzenie niskobudżetowego filmu. Główną rolę powierzono dla Stanisławy Celińskiej, która stwierdziła, że ma w sobie wschodnią duszę. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Specjalnie dla mieszkańców Bielska Podlaskiego wymyślono scenę zbiorową, w której wzięło udział ponad 200 osób. Zdjęcia do niej trwały przez cały dzień.

Początkowo ”Wnyki” miały być filmem krótkometrażowym, a to ze względu na ograniczenie finansowe. Dzięki osobom prywatnym i funduszom urzędowym udało się zebrać sumę, która wystarczyła na stworzenie pełnej wersji.Uroczysta premiera miała miejsce w grudniu 2016 w Bielskim Domu Kultury. Obraz zebrał przychylne recenzje.

Napisz komentarz:

komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

20 − twelve =