Oto pomysł Koalicji na CPK. Hasło „C*** tam z tą Polską wschodnią” nadal obowiązuje.

Oto pomysł Koalicji na CPK. Hasło „C*** tam z tą Polską wschodnią” nadal obowiązuje.

W czasach dawnej afery podsłuchowej nagrano, jak ówczesny minister skarbu Włodzimierz Karpiński z Platformy Obywatelskiej wypowiedział słynne hasło: „C*** tam z tą Polską wschodnią”. Wracamy do niego tylko dlatego, że zawsze, gdy rząd obecnej koalicji (albo innej związanej z Platformą Obywatelską) proponuje jakieś wielkie inwestycje, w praktyce obowiązuje właśnie to hasło.

Tak było za czasów kompletnie nieskutecznego posła PO Roberta Tyszkiewicza, który szefował podlaskiej Platformie. Niestety, tak samo jest teraz, gdy region w ryzach trzyma poseł Krzysztof Truskolaski. Wydawałoby się, że skoro jest tak aktywny, wszędzie się pokazuje, nie brakuje go na żadnych oficjalnych zdjęciach – nawet tam, gdzie jego obecność nie jest specjalnie uzasadniona – powinno to przynosić jakieś efekty. To nie przytyk. Dobrze, gdy polityk jeździ po kraju i przy okazji, nieoficjalnie, „coś załatwia” dla swojego regionu czy miasta.

Niestety, gdy spojrzymy na inwestycje kolejowe (na które teraz jest najwięcej pieniędzy), okazuje się, że elektryfikacji odcinka Sokółka–Augustów nie będzie (jak wszystko jest tylko w planach). Tym razem możemy zobaczyć grafikę CPK, gdzie Koalicja mówi o rzeczywistych potrzebach Polaków. I znów wraca hasło: „C*** tam z tą Polską wschodnią”. Ktoś nam sugeruje, że pragniemy jeździć do Olsztyna, Trójmiasta i Szczecina. Owszem, tylko że my już mamy połączenia do tych miast i to całkiem niezłe. Natomiast nie mamy bezpośredniego połączenia do Lublina i Rzeszowa. I jak widać na załączonym obrazku – mieć nie będziemy.

Owszem, remonty torów trwają, ale gdyby ktoś chciał tworzyć tak zwaną wschodnią „szprychę” CPK, to na samych remontach by się nie skończyło. Trzeba by budować pewne odcinki zupełnie od zera. Ale załatwianie tego typu spraw przerasta podlaskich posłów (nie tylko Truskolaskiego – wszak wybieramy jeszcze trzynastu innych). Od 2005 roku, czyli od pierwszych wyborów do Sejmu po wejściu do UE, przez polski Parlament przewinęło się mnóstwo osób z Podlasia. I co? Trzeba było katastrofy w Jeżewie i śmierci wielu młodych osób, by ktoś zaczął realnie mówić o ekspresowej ósemce. Ekspresowa dziewiętnastka buduje się dopiero teraz, bo została wpisana do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023. Kto wtedy rządził? A potem cała Polska się dziwi, jak to możliwe, że wschód tak uparcie głosuje na „zły PiS”.

Ale żeby być obiektywnym – ten sam PiS, w osobie ministra Adamczyka, kompletnie zawalił realizację Rail Baltiki. Według planów już w 2025 roku mieliśmy jeździć pociągami do Warszawy z prędkością 200 km/h. Tymczasem stanie się tak dopiero w 2027 roku, a cała inwestycja zostanie zakończona rok później. Dzięki Koalicji dojedziemy do Ełku, a przez to do Olsztyna dużo szybciej. Ale coś za coś. Nikt nie zamierza inwestować w remont trasy Sokółka–Augustów (przynajmniej w jakimś znanym terminie. bo plany są jak zawsze). Szybkie pociągi do Suwałk w przyszłości pojadą przez Ełk.

Augustów został wykluczony także drogowo. Ekspresówkę Via Baltica wywalczyli sobie łomżyńscy parlamentarzyści, przez co Białystok–Augustów nie jest częścią żadnego międzynarodowego szlaku. Efekt? Droga Białystok–Supraśl jest lepsza niż dojazd do popularnej, letniej stolicy Polski. Do 2034 roku krajowa „ósemka” na odcinku Białystok–Augustów ma szansę stać się drogą dwujezdniową. Nie będzie to wprawdzie ekspresówka, ale otrzyma parametry drogi ekspresowej. Tylko że tak odległa data brzmi jak mrzonka. Aby tak się stało, znów musieliby tego pilnować na każdym etapie podlascy parlamentarzyści – ci sami, którzy od lat słyną z tego, że niczego nie potrafią załatwić ani dopilnować.

Kamil Gopaniuk
Kamil Gopaniuk

Redaktor naczelny Podlaskie TV, dziennikarz z krwi i kości, a od niedawna także pisarz, który postanowił średniowieczne opowieści przenieść z komputera na papier. Z wykształcenia prawnik-administratywista i filolog polski, z ducha — człowiek pogranicza. Z dziada Białostoczanin, z pradziada Kresowiak, niosący w sobie tę mieszankę uporu, nostalgii i ciekawości świata. Fascynuje go wszystko, co ma w sobie ruch i sens: transport, samorząd, turystyka, przyroda i historia. O tych tematach może pisać długo, namiętnie i bez końca — bo w każdym z nich znajduje opowieść wartą opowiedzenia.

Partnerzy portalu: