Podlasie ma w sobie coś niezwykłego właśnie wtedy, gdy kończy się główny sezon turystyczny. Gdy w innych regionach robi się pusto, tutaj zaczyna się zupełnie inna podróż – spokojniejsza, bardziej intymna, zanurzona w rytmie natury i lokalnych tradycji. Powyższa filmowa wycieczka po Hajnówce i Białowieży pokazuje to doskonale: Podlaskie po sezonie nie gaśnie, lecz odsłania drugie oblicze, w którym nie ma pośpiechu, są za to spacery po ścieżkach, ciepło domowych smaków i przygody, których latem często nie da się doświadczyć.
Warto zacząć od Hajnówki, miasta będącego naturalną bramą do Puszczy Białowieskiej. Już same miejskie ścieżki potrafią wprowadzić w klimat regionu – ciche, otoczone drzewami, prowadzą w kierunku głębokich lasów i pierwszych podmokłych terenów. Tu Podlaskie zaczyna pokazywać swoją przedzimową twarz: delikatne mgły, świerki pokryte szronem z rana, ślady zwierząt. Z Hajnówki w kilka minut dociera się do puszczy, a stamtąd można wybrać dowolną trasę – od krótkich spacerów po wielokilometrowe, odludne szlaki.
Zwiedzanie Hajnówki to również odkrywanie jej historii i lokalnego kolorytu. To miasto pełne ciekawostek, miejsc pamięci i kultur, które przeplatają się tu od pokoleń. Po spacerach dobrze jest znaleźć coś dobrego do zjedzenia, a w zimne dni – rozgrzewającego. Lokalne restauracje serwują potrawy, których smak wynika z pogranicznego charakteru regionu, a domowe wypieki przyciągają podróżnych o każdej porze roku. Jednym z najsłynniejszych smaków okolicy jest hajnowski marcinek – wielowarstwowe ciasto, które w wielu miejscach można spróbować.
Po kulinarnych atrakcjach można zanurzyć się w cieple parku wodnego, a potem ruszyć dalej. Rezerwat pokazowy żubrów to obowiązkowy punkt każdej wycieczki w okolice Białowieży. Dalej trasa prowadzi do samej Białowieży, miejsca, które nawet po sezonie ma w sobie moc przyciągania. Puszcza przed zimą jest wyciszona i monumentalna, a jej ścieżki idealnie nadają się do długich spacerów.
Hajnówka i Białowieża to przykład, że Podlaskie poza sezonem zachwyca tak samo, a nawet bardziej. Cisza, wolniejsze tempo, prawdziwe spotkania z naturą i ludźmi, lokalne smaki i atrakcje, które przed zimą nabierają większej głębi – wszystko to sprawia, że warto tu przyjechać właśnie wtedy, gdy inni już wyjechali. To idealny czas, by zobaczyć Podlasie takim, jakie jest naprawdę.

