Suwałki poza sezonem mają ten niezwykły urok, którego trudno zaznać latem – spokój, przestrzeń i czystą naturę bez tłumów turystów. Gdy opadnie gwar wakacyjnych miesięcy, miasto odkrywa swoje prawdziwe oblicze: powolne, harmonijne, pełne lokalnego klimatu i dzikiej przyrody, która wciąż pozostaje na wyciągnięcie ręki.
Jesień i wczesna wiosna to najlepszy moment na odkrywanie samego miasta, powolne spacerowanie po nim, oglądanie zabytków i innych klimatycznych miejsc. Ale to także dobry czas na spędzanie dnia nad pobliskimi jeziorami z krystaliczną wodą oraz odwiedzanie malowniczych szlaków biegnących przez pogranicze polsko-litewskie. Bez korków, kolejek, hałasu, za to z poczuciem, że całe Suwalszczyzna należy tylko do Ciebie. W powietrzu unosi się zapach wilgotnych lasów, a nad polodowcowymi pagórkami często snują się mgły, które tworzą niezwykłą atmosferę. A jeśli dopisze pogoda, koniecznie trzeba wybrać się na niesamowite wschody nad jeziorem Hańcza.
Co najważniejsze, do Suwałk można dojechać nie tylko samochodem, ale też pociągiem. A gdy już uznamy, że wszystko zwiedziliśmy – można ruszyć na Białystok lub do Kowna i Wilna. Bowiem północne miasto jest także bramą do innych ciekawych miejsc nieopodal. San wyjazd do Suwałk poza sezonem to świeże spojrzenie na region – bardziej autentyczne, naturalne i w pełni zanurzone w suwalskim rytmie. Jeśli szukasz spokoju, natury i prawdziwego kontaktu z miejscem, trudno o lepszą porę, niezależnie czy to plan główny czy tylko przystanek w dalszej podróży.

