Featured Video Play Icon

Nowy pomnik w Białymstoku. Jego wygląd pozostaje tajemnicą. Byliśmy przy montażu!

Przy ulicy Pałacowej w Białymstoku, tuż obok siedziby Chorągwi Białostockiej ZHP, pojawił się nowy pomnik poświęcony Ryszardowi Kaczorowskiemu – ostatniemu prezydentowi RP na uchodźstwie, a przede wszystkim harcerzowi, którego życie nierozerwalnie związane było z harcerskimi ideałami. Monument jest obecnie zasłonięty, a jego oficjalne odsłonięcie zaplanowano na 24 listopada. My byliśmy jednak na miejscu podczas nocnego montażu i mieliśmy wyjątkową okazję zobaczyć dzieło oraz porozmawiać z jego autorką.

Nowy monument stanął w bezpośrednim sąsiedztwie Pomnika Harcerzy Ziemi Białostockiej, odsłoniętego w 1990 roku. Istniejący pomnik upamiętnia harcerki i harcerzy poległych za ojczyznę w latach 1914–1920 oraz 1939–1944. Teraz to szczególne miejsce pamięci wzbogaciło się o kolejne upamiętnienie, poświęcone człowiekowi, który właśnie z białostockiego harcerstwa wyniósł wartości towarzyszące mu przez całe życie.

Partnerzy portalu:

Harcerz, który został prezydentem

Ryszard Kaczorowski urodził się 26 listopada 1919 roku w Białymstoku. Jego przygoda z harcerstwem rozpoczęła się w 1931 roku, kiedy wstąpił do drużyny imienia Andrzeja Małkowskiego. Szybko zaangażował się w działalność organizacji, zostając drużynowym. Harcerski mundur nie był dla niego jedynie symbolem młodzieńczej przygody, ale początkiem życiowej drogi. Gdy wybuchła II wojna światowa, Kaczorowski miał niespełna 20 lat. Był już zastępcą komendanta białostockiego Pogotowia Harcerskiego. Po wkroczeniu Armii Czerwonej zaangażował się w działalność konspiracyjną, organizując struktury Szarych Szeregów. W czerwcu 1940 roku objął funkcję komendanta Chorągwi Białostockiej Szarych Szeregów.

Za swoją działalność niepodległościową został aresztowany przez NKWD i skazany na śmierć. Po stu dniach spędzonych w celi śmierci wyrok zamieniono na dziesięć lat łagru. Trafił na Kołymę, skąd ostatecznie wydostał się po układzie Sikorski–Majski. Następnie wstąpił do armii generała Władysława Andersa i uczestniczył między innymi w bitwie pod Monte Cassino. Po wojnie osiadł w Wielkiej Brytanii, ale nie porzucił harcerstwa. W latach 1955–1967 pełnił funkcję Naczelnika Harcerzy, a następnie przez ponad dwie dekady przewodniczył Związkowi Harcerstwa Polskiego działającemu poza granicami kraju.

W 1989 roku objął urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. To właśnie on 22 grudnia 1990 roku przekazał insygnia władzy prezydenckiej Lechowi Wałęsie, symbolicznie zamykając rozdział historii polskich władz emigracyjnych. Ryszard Kaczorowski zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie polskiego samolotu pod Smoleńskiem.

Choć zapisał się w historii jako ostatni prezydent RP na uchodźstwie, dla białostockich harcerzy pozostał przede wszystkim druhem Ryszardem. Dlatego trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiednie miejsce dla jego pomnika niż teren przy siedzibie Chorągwi Białostockiej ZHP.

Kamień, którego szukano przez wiele miesięcy

Historia powstania nowego pomnika jest niemal równie interesująca jak jego artystyczna forma. Jednym z najważniejszych elementów kompozycji jest kamień, który nie został wybrany przypadkowo ani zamówiony z katalogu zakładu kamieniarskiego. Znalazł go osobiście harcmistrz Krzysztof Jakubowski, komendant Chorągwi Białostockiej ZHP. Poszukiwania odpowiedniego głazu trwały kilka miesięcy. Ostatecznie wymarzony kamień udało się odnaleźć na polu w Hieronimowie, niedaleko Michałowa.

Gdy Krzysztof Jakubowski zobaczył go po raz pierwszy, od razu wiedział: „To ten”. Głaz przypominał mu postać i był gotowym obeliskiem. Kamieniarz tylko wyrównał jeden brzeg, by przyszły pomnik mógł stać na płaskim. I rzeczywiście – ten właśnie kamień stał się częścią kompozycji, którą już za kilkanaście dni będą mogli zobaczyć wszyscy białostoczanie.

Dwa lata pracy nad niezwykłą kompozycją

Autorką pomnika jest podharcmistrz Emilia Mateu Lenkiewicz, artystka, która stworzyła całą koncepcję monumentu. Mieliśmy okazję spotkać się z nią podczas nocnego montażu pomnika przy ulicy Pałacowej. Artystka osobiście nadzorowała ustawianie dzieła i opowiedziała nam o kulisach jego powstawania. Jak się okazuje, prace nad koncepcją trwały około dwóch lat. Nie było to zwykłe zamówienie pomnika według gotowego wzoru. Każdy element wymagał przemyślenia, przygotowania i odpowiedniego wykonania.

Emilia Mateu Lenkiewicz nadzorowała pracę kamieniarza, a następnie własnoręcznie wyrysowała swoją artystyczną koncepcję na specjalnie przygotowanej blasze. Materiał został później poddany precyzyjnemu cięciu plazmowemu, dzięki czemu możliwe było przeniesienie projektu do rzeczywistej, przestrzennej kompozycji. Efekt? Możemy zdradzić jedno: całość prezentuje się naprawdę fascynująco. To nie jest typowy pomnik, do jakich przyzwyczaiła nas miejska przestrzeń. Widać w nim indywidualną wizję artystki, ogrom pracy oraz dbałość o to, aby forma monumentu współgrała z historią człowieka, któremu został poświęcony.

Nie zamierzamy jednak odbierać białostoczanom przyjemności odkrywania jego wyglądu podczas oficjalnej uroczystości. O szczegółach kompozycji, jej symbolice i procesie tworzenia Emilia Mateu Lenkiewicz opowiada w naszym materiale filmowym, który zrealizowaliśmy podczas nocnych prac. Do obejrzenia powyżej.

Oficjalne odsłonięcie już 24 listopada

Choć pomnik stoi już przy ulicy Pałacowej, pozostaje zasłonięty. Jego wygląd zostanie oficjalnie ujawniony 24 listopada 2026 roku, podczas uroczystego odsłonięcia. Nowy monument uzupełni miejsce, w którym od dziesięcioleci pielęgnowana jest pamięć o białostockich harcerzach. I trudno nie dostrzec symboliki tego sąsiedztwa. Obok pomnika poświęconego tym, którzy oddali życie za ojczyznę, stanie upamiętnienie człowieka, który jako młody harcerz również był gotów oddać za nią życie, a później został głową polskiego państwa na uchodźstwie.

Dla jednych Ryszard Kaczorowski pozostanie prezydentem. Dla innych żołnierzem spod Monte Cassino, zesłańcem z Kołymy i niezłomnym patriotą. Ale właśnie tutaj, przy ulicy Pałacowej w Białymstoku, jego historia zatacza szczególne koło. Bo zanim został prezydentem, był harcerzem. I harcerzem pozostał do końca życia.

Kamil Gopaniuk
Kamil Gopaniuk

Redaktor naczelny Podlaskie TV, dziennikarz z krwi i kości, a od niedawna także pisarz, który postanowił średniowieczne opowieści przenieść z komputera na papier. Z wykształcenia prawnik-administratywista i filolog polski, z ducha — człowiek pogranicza. Z dziada Białostoczanin, z pradziada Kresowiak, niosący w sobie tę mieszankę uporu, nostalgii i ciekawości świata. Fascynuje go wszystko, co ma w sobie ruch i sens: transport, samorząd, turystyka, przyroda i historia. O tych tematach może pisać długo, namiętnie i bez końca — bo w każdym z nich znajduje opowieść wartą opowiedzenia.