Mieszkańcy podłomżyńskiego Bronowa ze swoim słynnym mostem będą mieli utrudniony dostęp do swoich pól. Zaczyna się remont tej konstrukcji. Na szczęście prace polowe na wsiach już się zakończyły, więc na razie brak szybkiego dostępu do pola nie jest dużym problemem. A remont potrwa kilka miesięcy.
Warto dodać, że o remont apelowali sami rolnicy. Ich ciężkie maszyny jadące na pole uszkadzały słabą drewnianą nawierzchnię. Nowa ma być z kompozytu i dużo trwalsza. Ponadto w zakres prac wchodzi też renowacja podpór. Ponadto trzeba naprostować izbicę (konstrukcja zabezpieczająca podporę). Wójt zorganizował prace w ten sposób, by odbywały się one po zakończonych pracach polowych. Remont ma potrwać do lutego 2025. Miejmy nadzieję, że wszystko zakończy się na czas, bo bez tego mostu – wyprawa z Bronowa na pole wymaga dojechania najpierw do Wizny. A to kilkadziesiąt kilometrów drogi.
- Bronowo
- Bronowo
- Bronowo
- Bronowo
- Widok na Narew, Bronowo
- Widok na Narew, Bronowo
- Widok na Narew, Bronowo
- Widok na Narew, Bronowo
Ta sama konstrukcja “zagrała” w filmie Wojciecha Smarzowskiego pt. Wołyń. Warto wspomnieć, że pod mostem płynie Narew i to akurat w takim miejscu, gdzie koryto jest bardzo szerokie, w pobliżu są też rozlewiska tej rzeki. Cały teren jest przepiękny. W pobliżu są także jedyne w Podlaskiem wydmy. Znajdują się one około 7 km od mostu. Największą ciekawostką konstrukcji jest zachowanie pierwotnego wyglądu. Most powstał w 1986 roku dla rolników, korzystają z niego też turyści podróżujący pomiędzy Biebrzańskim Parkiem Narodowym a Łomżyńskim Parkiem Krajobrazowym Doliny Narwi. Przed 1986 rokiem w tym miejscu była przeprawa promowa. Jego obsługą zajmował się mieszkający nieopodal Aleksander Matejkowski (senior), a po wojnie Aleksander Matejkowski (junior). Ojciec został wywieziony przez Niemców do obozu koncentracyjnego i nigdy już nie wrócił. Wszystko dlatego, że pomagał w przeprawie partyzantom.
Co ciekawe konstrukcja to “tymczasowa przeprawa rzeczna”, która nie była budowana z uwzględnieniem wymogów technicznych, nie ma też dokumentacji. Natomiast jak widać, wszystko działa i ma się dobrze. Most utrzyma 10 ton. Jego podstawy są stalowe, tylko góra jest drewniana.