Podlasie to region, który nie potrzebuje przesadnych słów ani nachalnych zachwytów. Wystarczy uważnie się rozejrzeć. Film, który widzicie powyżej, powstał podczas krótkiej podróży po północno-wschodniej Polsce na przełomie grudnia 2022 i stycznia 2023 – w czasie, gdy krajobraz zwalnia, kolory cichną, a przestrzeń zaczyna mówić własnym językiem. Minęło od tego czasu już 3 lata, a niewiele się zmieniło.
W kadrach pojawia się Białystok – miasto będące naturalną bramą do regionu. Zimą pokazuje inne oblicze: spokojniejsze, bardziej surowe, ale też uporządkowane i harmonijne. To punkt wyjścia, z którego bardzo szybko można przenieść się w świat wsi, drewnianej architektury i rozległych przestrzeni. Kraina Otwartych Okiennic przyciąga detalem i rytmem codzienności zapisanym w drewnie. Charakterystyczne domy, zdobione okiennice i kolory kontrastujące z bezśnieżnym zimowym pejzażem tworzą obrazy, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem w Polsce. To przestrzeń, gdzie historia nie jest zamknięta w muzeach, lecz nadal funkcjonuje jako część zwykłego życia.
Pustelnia w Odrynkach to z kolei cisza i skupienie. Położona na uboczu, dostępna wąską kładką, staje się symbolem innego tempa – takiego, które pozwala zatrzymać się na chwilę, bez potrzeby interpretowania wszystkiego od razu. Jej surowość tylko wzmacnia wrażenie odosobnienia i autentyczności. Nie mogło zabraknąć także Białowieży i Puszczy Białowieskiej – miejsca, które niezależnie od pory roku pozostaje jednym z najmocniejszych punktów na mapie Podlaskiego. Las, pozbawiony większości liści i dźwięków, odsłania swoją strukturę i potęgę. To przestrzeń, która nie narzuca się odbiorcy, ale zostaje w pamięci na długo.
Ten film i towarzyszący mu tekst nie są próbą odpowiedzi na pytanie, czy to najpiękniejsze miejsca Podlaskiego. Raczej zaproszeniem do własnej oceny. Podlasie nie konkuruje – ono po prostu jest. A czasem to w zupełności wystarcza, by zawiesić na nim oko na dłużej.

