Czy rowerem można bezpiecznie przejechać trasę Białystok – Augustów?

Czy rowerem można bezpiecznie przejechać trasę Białystok – Augustów?

Między Knyszynem a Krypnem ma powstać blisko 6-kilometrowa droga dla pieszych i rowerów. Na razie nie mówimy jeszcze o samej budowie, lecz o przygotowaniu dokumentacji projektowej. To jednak ważny pierwszy krok, bo ten odcinek od dawna prosił się o bezpieczne oddzielenie rowerzystów i pieszych od samochodów. Inwestycja ma objąć trasę o długości około 5,8 km wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 671 na odcinku Knyszyn – Krypno.

Dla mieszkańców obu gmin to oczywiście poprawa codziennego bezpieczeństwa. Obecnie poruszanie się pieszo lub rowerem przy drodze wojewódzkiej nie należy do komfortowych. Jezdnia jest wąska, samochodów nie brakuje, a ruch lokalny sprawia, że rowerzysta często czuje się tam jak nieproszony gość. To zresztą problem wielu podlaskich dróg. Nawet jeżeli są daleko od ekspresówek i dróg krajowych, nie oznacza to jeszcze, że są spokojne. Dziś w wielu rodzinach są po dwa albo trzy auta, a lokalne drogi przejęły ogromną część codziennego ruchu.

Partnerzy portalu:

Dlatego budowa drogi rowerowej między Knyszynem a Krypnem to dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców. To także ważny fragment większej układanki, czyli bezpiecznego rowerowego połączenia Białegostoku z Augustowem.

Taka trasa już dziś jest możliwa, ale nie wszędzie jest wygodna i bezpieczna. Z Białegostoku można jechać przez Fasty, Dobrzyniewo Duże, Krypno, Knyszyn, Dolistowo Stare, Biebrzański Park Narodowy, a dalej Białobrzegi, by stamtąd lasem dojechać do samego Augustowa, unikając najbardziej nieprzyjaznych rowerzystom dróg. To jeden z ciekawszych kierunków rowerowych w województwie, bo łączy podmiejskie tereny Białegostoku, okolice Knyszyna, dolinę Biebrzy i leśne odcinki prowadzące ku Augustowowi.

Problem w tym, że „da się przejechać” to jeszcze nie znaczy „da się przejechać spokojnie”. Rowerzyści coraz częściej szukają tras, na których nie trzeba co chwilę oglądać się przez ramię i zastanawiać, czy kolejny kierowca zachowa bezpieczny odstęp. Właśnie dlatego potrzebne są nie pojedyncze, przypadkowe kawałki infrastruktury, lecz logiczne ciągi rowerowe, które realnie łączą miejscowości. Odcinek Knyszyn – Krypno może być jednym z takich elementów.

Największe pytanie brzmi jednak: co dalej? Bo jeżeli naprawdę chcemy mówić o bezpiecznej trasie rowerowej z Białegostoku w stronę Biebrzy i Augustowa, to sam fragment między Knyszynem a Krypnem nie wystarczy. Potrzebny byłby cały szlak od Białegostoku przez Dobrzyniewo Duże, Krypno, Knyszyn aż do Dolistowa. Dopiero wtedy rowerzysta mógłby ruszyć z miasta i bez nerwów dojechać w stronę jednych z najpiękniejszych terenów północno-wschodniej Polski.

To ważne nie tylko dla rekreacji. Dobre drogi rowerowe to także alternatywa dla krótkich przejazdów samochodem, szansa na rozwój lokalnej turystyki i sposób na połączenie małych miejscowości z większymi ośrodkami. Podlasie ma ogromny potencjał rowerowy, ale przez lata infrastruktura powstawała punktowo, bez wystarczającego myślenia o długich, bezpiecznych trasach.

Dlatego informacja o przygotowaniach do budowy drogi dla pieszych i rowerów z Knyszyna do Krypna jest dobrą wiadomością. Nie dlatego, że 5,8 km rozwiąże wszystkie problemy. Nie rozwiąże. Ale dlatego, że może być początkiem szerszego myślenia o trasie, którą kiedyś będzie można bezpiecznie pojechać z Białegostoku aż do Augustowa — nie poboczem, nie w stresie, nie między rozpędzonymi samochodami, tylko normalnie, jak w regionie, który naprawdę traktuje rower jako środek transportu i sposób na turystykę.

Kamil Gopaniuk
Kamil Gopaniuk

Redaktor naczelny Podlaskie TV, dziennikarz z krwi i kości, a od niedawna także pisarz, który postanowił średniowieczne opowieści przenieść z komputera na papier. Z wykształcenia prawnik-administratywista i filolog polski, z ducha — człowiek pogranicza. Z dziada Białostoczanin, z pradziada Kresowiak, niosący w sobie tę mieszankę uporu, nostalgii i ciekawości świata. Fascynuje go wszystko, co ma w sobie ruch i sens: transport, samorząd, turystyka, przyroda i historia. O tych tematach może pisać długo, namiętnie i bez końca — bo w każdym z nich znajduje opowieść wartą opowiedzenia.