Lotnisko na Krywlanach ostatecznie pogrzebane? Ten ruch może je zablokować na zawsze.

Lotnisko na Krywlanach ostatecznie pogrzebane? Ten ruch może je zablokować na zawsze.

Wojsko wystąpiło do prezydenta Białegostoku i Lasów Państwowych o powiększenie garnizonu w mieście. Wskazano do tego teren Lasu Solnickiego. Jeżeli mundurowi przejmą zarządzanie kompleksem, to prawdopodobnie nie powstanie tu lotnisko na Krywlanach. Przypomnijmy, że nie można korzystać z pasa startowego w pełni, bo Las Solnicki jest przeszkodą lotniczą, którą trzeba usunąć. Zatem przejęcie tego lasu przez wojsko jeszcze bardziej skomplikuje sprawę.

Warto dodać, że przy ul. Kawaleryjskiej jest jednostka wojskowa i Las Solnicki jest po sąsiedzku. Ponadto wojsko już zapowiedziało, że nie planuje tam robić żadnej wycinki. Ponadto kompleks nie będzie dostępny dla mieszkańców. Zatem spacerowicze będą musieli znaleźć sobie inne tereny.

Trudno nie podejść krytycznie do wojska pod katem tego co ostatnio się dzieje w Podlaskiem. Przypomnijmy – przy granicy mieszkańcy i turyści często się skarżą na problemy z wojskowymi, gdy wybierają się do lasu. Ogólny zarzut jest taki, że wojskowi mają zachowywać się tak, jakby kompleks mieli na wyłączność. Ponadto ich maszyny nie są odpowiednie w miejscach przyrodniczych. Szczególnie, że polska armia w tych przygranicznych lasach nie ma konkretnego zadania. Nie grozi nam wojna ze strony Białorusi. Nie są prowadzone tam ćwiczenia.

Kolejny problem ujawnił ostatni wypadek z potrąconym żubrem w Masiewie – przy Puszczy Białowieskiej. Tam wojskowa ciężarówka uderzyła w zwierzę. Z relacji świadków wynika, że żubr był ciągnięty po jezdni, a zatem pojazd poruszał się zbyt szybko. W tym miejscu obowiązywać ma ograniczenie prędkości do 30 km/h. Wojsko utrzymuje, że pojazd jechał 40 km/h. Poruszający był widok drugiego żubra, który próbował cucić nosem swego kompana i długo przy nim czuwał.

Teraz sprawa z Lasem Solnickim to kolejna niezbyt potrzebna inicjatywa. O ile samo powstanie nowej jednostki wojskowej jest w porządku, to nie ma potrzeby by stacjonowała w miejskim lesie, z którego korzystali mieszkańcy. Ponadto może to zablokować powstanie Krywlan już na zawsze, bo nie będzie jak usunąć przeszkód lotniczych.