Nagonka na wilka trwa. Urzędnicy tworzą atmosferę grozy.

W ostatnim czasie na terenie Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi doszło do incydentu za sprawą pewnego wilka, który narobił nie tylko sobie kłopotów, ale też swoim pobratymcom. Zagryzł bowiem cztery psy, które gospodarze trzymali przez cały czas na podwórku. Bajka o Czerwonym Kapturku weszła komuś chyba zbyt mocno do głowy. Nie będziemy już przytaczać groteskowej narracji o wilku – mordercy w jednej z gazet, ale będziemy wspominać o narracji Urzędu Marszałkowskiego, który to pisze o “stwarzaniu realnego zagrożenia dla gospodarstw i zwierząt domowych“. Napiszemy tylko jedno – wilk jest uznawany za wroga w Rosji i na Białorusi. Jeżeli, to są dla urzędników standardy, to bardzo źle o nich świadczy. Media mogą pisać co chcą (byleby zgodnie z prawem), bo zarabiają na utrzymywaniu podniecenia swoich czytelników, ale urzędnik na takie coś pozwolić sobie nie może.

Na stronie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego czytamy: – Poprosiłem o prowadzenie działań informacyjnych i ostrzegawczych wśród mieszkańców tych terenów – chodzi np. o baczniejszą opiekę nad domowymi czworonogami oraz zgodnych z prawem czynności odstraszających wobec wilka – dodaje wicemarszałek Marek Olbryś. Utrzymywanie atmosfery grozy z powodu jednego wilka jest co najmniej śmieszna. Oczywiście urządzanie histerii jest skłonieniem społeczeństwa, by przychylnie spojrzało na zrealizowanie marzenia myśliwych – by tak jak na Białorusi i w Rosji można było je zabijać.

Po 20 latach znów będą polowania na wilki? Myśliwi tego pragną!

Za co myśliwi tak nienawidzą wilków? Otóż za to, że robią im konkurencję w lesie. Wilki żywią się chorą i słabą zwierzyną czyniąc przez to inne populacje silniejszymi, gdyż eliminują z nich najsłabsze ogniwa. Czyli robią dokładnie to samo co myśliwi. Dlatego im nie podoba się, że wilków w lasach przybywa. Więcej wilków, to coraz mniej myśliwych. Miejmy nadzieję, że kiedyś zostanie zlikwidowany ten zawód na rzecz humanitarnego eliminowania zwierząt zagrażających reszcie stada choćby poprzez usypianie.

Co z wilkiem, który zagryzł 4 psy? Urząd na szczęście na swojej stronie rozwiewa wątpliwości. Piszą, że w grę nie wchodzi raczej odłowienie niebezpiecznego wilka. To zwierzę pod ścisłą ochroną i procedury są bardzo skomplikowane. Właściciele zabitych psów mogą się ubiegać w RDOŚ o odszkodowanie. Trzeba kciuki trzymać, by lobby myśliwych nie przeforsowało zmiany tych procedur. A warto wiedzieć, że po swojej stronie mogą mieć nawet premiera.

Kompromitacja premiera. Morawiecki chce wytępić wilki?

W województwie podlaskim wilki żyją przede wszystkim w Puszczy Białowieskiej, Puszczy Knyszyńskiej oraz Wigierskim Parku Narodowym i Puszczy Augustowskiej.

Na koniec warto jeszcze wyjaśnić pewną kwestię. Czy wobec tego co się stało, uważamy, że to dobrze, że wilki zagryzają psy? Odpowiadamy: wilki zagryzają rolnikom również krowy. Dlatego też obowiązkiem gospodarza jest zabezpieczenie bydła przed taką ewentualnością. Jeżeli to uczyni, a mimo to wilk mu zagryzie zwierzę, to otrzyma odszkodowanie. Czy pies mieszkający całe życie na podwórku jest odpowiednio zabezpieczony? To już sami sobie odpowiedzcie. Tak samo odpowiedzcie sobie czy wolno narzekać na wilki i inne dzikie zwierzęta – mieszkając bardzo blisko dzikich terenów.

Fot główne: takie zdjęcia można znaleźć w internecie. Mają one zachęcać myśliwych do wyjazdu na Białoruś, gdzie urządzane są legalne polowania na wilki.

Napisz komentarz:

komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

one × 5 =