Lato powoli żegna się z Podlasiem. Choć ostatnie dni przyniosły chłodniejsze poranki i wieczory, wrócą jeszcze cieplejsze chwile, idealne na krótkie, późnoletnie wyprawy. Warto je wykorzystać, bo prognozy wskazują, że to już ostatni miesiąc, kiedy można naprawdę cieszyć się zwiedzaniem regionu w promieniach słońca, zanim na dobre zapanuje jesienny chłód. Podlasie jest wyjątkowe o każdej porze roku, ale nie da się ukryć, że niektóre miejsca tracą swoją letnią aurę szybciej niż inne. Zwłaszcza tam, gdzie teren jest podmokły, a poranna mgła i wieczorna rosa potrafią sprawić, że zimno przychodzi niespodziewanie wcześnie. Dlatego jeśli szukasz jeszcze okazji, by nacieszyć się ciepłem, te trzy kierunki powinny znaleźć się na Twojej liście.
Drohiczyn i rzeka Bug
Malowniczo położony Drohiczyn, dawna stolica Podlasia, to miejsce, które jesienią zyskuje zupełnie nowy urok. Jednak ciepłe dni to ostatnia szansa, by w pełni poczuć klimat nadrzecznych pejzaży. Spacer bulwarem nad Bugiem, widok z Góry Zamkowej czy rejs kajakiem – to atrakcje, które najlepiej smakują, gdy słońce jeszcze przyjemnie grzeje. Już niedługo poranne mgły nad rzeką staną się chłodne i gęste, a wieczory zdominują pierwsze jesienne przymrozki.
Biebrzański Park Narodowy
Biebrzańskie bagna i rozległe torfowiska są wizytówką Podlasia, ale to także jedno z tych miejsc, gdzie jesień przychodzi wyjątkowo wcześnie. Rozległe doliny potrafią zatrzymać wilgoć i chłód, co sprawia, że ciepłe dni szybko stają się wspomnieniem. Wrzesień to idealny czas, by jeszcze zobaczyć bogactwo ptaków, podziwiać dzikie przestrzenie i poczuć ogrom przyrody. To również moment, gdy wędrówka po kładkach i szlakach pozwala jeszcze cieszyć się komfortem cieplejszej pogody.
Suwalszczyzna
Na północy Podlasia, gdzie jeziora i wzgórza nadają krajobrazowi niepowtarzalny charakter, chłód pojawia się wyjątkowo szybko. Suwalszczyzna, nazywana często „polskim biegunem zimna”, wkrótce znów zacznie udowadniać, skąd wzięła się ta nazwa. Wrzesień to ostatni moment, by wyruszyć na szlak wokół jeziora Hańcza, odwiedzić Wigierski Park Narodowy czy podziwiać widoki z Cisowej Góry bez konieczności ubierania się w kilka warstw ciepłej odzieży.
Podlasie w ostatnich dniach lata ma w sobie coś magicznego – łączy ciepło promieni słonecznych z delikatnym powiewem nadchodzącej jesieni. Jeśli chcesz jeszcze poczuć klimat wakacyjnych podróży, warto zaplanować wyprawę właśnie teraz. Bo już za chwilę mgły, chłód i krótsze dni sprawią, że region odsłoni swoje bardziej surowe, jesienne oblicze.

