W podziemiach zamku odnaleziono tunele

W podziemiach zamku odnaleziono tunele

Na Podlasiu odnajdziemy co najmniej kilka ruin dawnych zamków. Zwykle wpędzają w nas zadumę. Jednym z takich obiektów są pozostałości fortecy z Sidrze położone nad rzeką o tej samej nazwie.

Zamek na wzgórzu powstał dzięki Eustachemu Wołłowiczowi w połowie XVI w. Pełnił wówczas funkcję Wielkiego Kanclerza Litewskiego. Jako, że prowadził on akcję osadniczą na tych terenach, forteca miała zapewnić bezpieczeństwo wszystkim sprowadzonym ludziom. Wiek później zamek jednak został przekształcony w pałac. Tak zdecydowali nowi właściciele, magnaci Potoccy. Do tej pory nie wiadomo co się stało z budynkiem w czasie potopu szwedzkiego i najazdu Moskali. Jako, że wrogowie mieli w zwyczaju plądrowanie takich obiektów, przypuszcza się, że pałac spotkał podobny los. Istniał on jeszcze do czasów powstania styczniowego. Ostatecznie został zaś rozebrany po roku 1880.

W latach 70. przeprowadzono wykopaliska. Badacze ustalili rozkład murów i pomieszczeń dawnego zamku. Szczególną uwagę wzbudziły piwnice. Odnaleziono tam bowiem tunel, który ponoć miał prowadzić na pobliski cmentarz. Uznaje się, że miało to być wyjście awaryjne na czas niebezpieczeństwa. Piwnice trzeba było jednak zasypać gdyż strop korytarza się zawalił. Tajemnicy więc już nie poznamy. 

Partnerzy portalu:

O Mamma Mia! Podlasie reklamuje się na włoskich portalach

O Mamma Mia! Podlasie reklamuje się na włoskich portalach

Od kilku dni na włoskich portalach społecznościowych odbywa się akcja promocyjna Podlasia. Dedykowane wpisy w social media mają na celu zachęcić mieszkańców półwyspu do odwiedzin polski wschodniej.  Projekt realizowany jest przez zagraniczny ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej w Rzymie przy współpracy z Urzędem Marszałkowskim.

 

Jakiego rodzaju wpisy odnajdziemy na włoskich portalach? Nie zabrakło informacji o  najważniejszych obiektach i wydarzeniach związanych z naszym regionem. Szczególny nacisk został położony został na turystykę kulturową, etno-gastronomiczną i młodzieżową. Czy projekt osiągnie sukces? Jeśli nagle usłyszymy hałaśliwych Wlochów na naszych ulicach – misja zakończyła się powodzeniem! Tymczasem Białystok musi zadowolić się garstką z Erasmusa.

Partnerzy portalu:

Badacze tworzą osiedla dla ptaka

Badacze tworzą osiedla dla ptaka

Biebrzański Park Narodowy to istny raj dla ptaków i …ornitologów. Nie ma w Polsce takiego drugiego miejsca. Wszystkich gatunków skrzydlatych przyjaciół nie sposób wymienić. Jednym z mniej znanych ptaków jest z pewnością wodniczka. Okazuje się, że pojawia się w miejscach, gdzie jeszcze kilka lat temu próżno było jej szukać.

 

Ponad 20 procent światowej populacji wodniczek mieszka właśnie nad Biebrzą. Dlatego też nie ustają wysiłki mające na celu ich ochronę. Za działaniami idą konkretne kwoty. Na samo usuwanie zakrzaczeń czy koszenie bagiennych łąk wydano ponad 6 mln euro. Jest to konieczne gdyż zarośnięte tereny nie należą do ulubionych. Wodniczki po prostu z nich uciekają. Naukowcy zaobserwowali, że na wykoszonych 250 ha szybko pojawiły się pierwsi mieszkańcy. Aby swego rodzaju ”osiedle” wodniczek się rozrastało, należy przeprowadzać podobne akcje. Dlatego też nawiązuje się współpracę z innymi krajami.

 

Wodniczka była niegdyś powszechnym ptakiem. Występowała w całej Europie, lecz jej populacja spadła ze względu na osuszanie podmokłych terenów. Jako jedyna przedstawiciel wróblowatych zagrożony jest wyginięciem. Na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego naliczono 15 tys. par.

 

Partnerzy portalu:

Kraina wątku i osnowy. Młodzież nauczy się tkać

Kraina wątku i osnowy. Młodzież nauczy się tkać

Kraina wątku i osnowy – pod taką nazwą kryje się projekt mający na celu promocję tradycyjnego tkactwa. Projekt ten będzie trwał aż do listopada. Daje to wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z tą sztuką i jej praktyką dla wszystkich zainteresowanych. Przez ten okres organizatorzy będą zachęcać młodzież do zajęcia się dawnym rzemiosłem. Ktoś w końcu musi przejąć pałeczkę. Dzięki takim działaniom „Kraina wątku i osnowy” stanie się nie tylko projektem promującym tradycyjne tkactwo, ale także inspirującym wydarzeniem, które może zmienić sposób, w jaki młodzi ludzie postrzegają dziedzictwo kulturowe i rzemiosło.

Kraina wątku i osnowy – szlak turystyczny

Gminy Janów i Korycin, położone w malowniczym województwie podlaskim, stanowią oazę wiejskiego życia w powiecie sokólskim. Właśnie tutaj, w sercu tych urokliwych regionów, planuje się stworzenie specjalnego szlaku turystycznego. Co czyni ten obszar wyjątkowym? To tutaj tkactwo odgrywa niezwykle istotną rolę w tradycji i dziedzictwie lokalnej społeczności. W gminach Janów i Korycin powstanie specjalny szlak turystyczny. W tych regionach bowiem odnaleźć można najwięcej gospodyń trudniących się tkactwem tzw. tkaniny dwusosnowej. Jest to jeden z bardziej znanych wyrobów regionalnych. Szlak będzie odpowiednio oznakowany aby każdy chętny miał szansę zapoznać się z tradycyjnymi technikami rzemiosła.

Warsztaty także w Białymstoku

Warsztaty tkactwa w Białymstoku stanowią fascynującą okazję, by zgłębić sztukę tkactwa, łącząc tradycję z nowoczesnością. W ciągu pięciu dni uczestnicy będą mieli okazję przyswoić sobie nie tylko podstawy tego rzemiosła, ale również odkryć jego przydatność. Twórcy ludowi, jak i osoby zainteresowane rozpoczęciem własnej działalności w tej dziedzinie, znajdą tutaj inspirujące wskazówki i praktyczne umiejętności, które pozwolą im na eksplorację własnych możliwości oraz na rozwinięcie kreatywności. Warto spróbować! Uczestnictwo w warsztatach tkactwa w Białymstoku, ponieważ pozwolą one zgłębić sztukę tkactwa, łącząc tradycję z nowoczesnością, oraz odkryć niezwykły potencjał tego rzemiosła w kontekście współczesnego świata, dając inspirujące wskazówki i praktyczne umiejętności, które pomogą rozwijać kreatywność i eksplorować własne możliwości.

Partnerzy portalu:

Kościół powstał za pokutę

Kościół powstał za pokutę

Kamienna Stara, powiat Sokólski. To właśnie tam stoi najstarsza podlaska drewniana świątynia. Kościół powstały w 1610 r. przetrwał wojny i inne zawieruchy losu. Przez lata rzecz jasna przechodził liczne remonty. Lifting jednak nie zaburzyły pierwotnej konstrukcji.  Na szczęście o świątynię dba się w sposób szczególny. Dzięki zainteresowaniu może trwać jeszcze przez lata.

 

Kościół pełnił początkową funkcję dworskiej kaplicy. Został on ufundowany przez rodzinę Wiesiołowskich, którzy posiadali w Kamiennej Starze swoją rezydencję. Miejscowa legenda wiąże jej powstanie z tragedią, jaka wydarzyła się w majątku. Głosi, że dworskie psy zagryzły chłopską córkę, kiedy ta wracała z dworu do domu. W ramach pokuty i zadośćuczynienia rodzinie zmarłej właściciel posiadłości, wystawił kaplicę. Dziewczynce było na imię Anna, stąd na patronkę kaplicy wybrano właśnie tę konkretną świętą.

 

Nieopodal kościoła odnajdziemy grób pochodzącego z Kamiennej Starej generała Nikodema Sulika. Był on jednym z dowódców w bitwie pod Monte Cassino. Prochy bohatera zostały sprowadzone z Londynu w 1993 r.

Partnerzy portalu:

Mężczyzna nie chciał słyszeć o dziecku. Zamurował żywcem ukochaną.

Mężczyzna nie chciał słyszeć o dziecku. Zamurował żywcem ukochaną.

Początek II Wojny Światowej. Rosjanie wzdłuż rzeki Biebrza tworzą umocnienia. Pośród cierpień wielu niewinnych ludzi narodziła się miłość. Gruziński konstruktor  Olek zakochał się bez pamięci w miejscowej dziewczynie o imieniu Maria. W obawie o przyszłość zgromadzili oszczędności, ukrywając je w bunkrze. Młodzi nie chcieli czekać. Szybko wzięli ślub i przygotowywali się do ucieczki za granicę.  Plany zniweczyli Niemcy.

 

Młody inżynier zaginął w czasie walk. Ukochana starała się ze wszystkich sił go odszukać. Ślad doprowadził ją aż do łagru w Grodnie. Tam przekupiła strażnika aby choć na chwilę porozmawiać z mężem. Na miejscu oznajmiła, że spodziewa się dziecka. Wtedy usta mężczyzny wypełniły się krwią. Kula przeszyła jego głowę na wylot. Wydarzenie doprowadziło dziewczynę do załamania. Chciała popełnić samobójstwo. Nie mogła liczyć na rodzinę. Gdy myślała, że zostanie sama, zainteresował się nią jej dawny znajomy, zwany Kulawcem. Mimo że zakochał się w Marii, do dziecka czuł tylko nienawiść.  

 

Kilka dni przed porodem zamurował dziewczynę w bunkrze. Przez mały otwór codziennie dostarczał jej jedzenie. Nakazał też zabić dziecko gdy te tylko przyjdzie na świat. Maria nie miała sumienia tak postąpić. Gdy Kulawcem rankiem usłyszał płacz niemowlaka, wpadł w furię. Odmurował otwór i…no właśnie. Nikt dokładnie nie wie, co się wydarzyło dalej. Jedni twierdzą, że zabił Marię i dziecko. Drudzy są przekonani, że ocalił ich w zamian za ukryte wcześniej skarby. Na biebrzańskich bagnach nieraz jednak widywano kobietę pogrążoną w obłędzie. Tam też znaleziono jej martwe ciało. Wiele osób widziało białą sowę wlatującą do bunkra, gdzie niegdyś zamurowano Marię. Nad Biebrzą wierzy się, że dusze dziewczyn zmarłych z miłości zmieniają się w śnieżnego ptaka.

 

Partnerzy portalu:

Był wizytówką miasta. Legł w gruzach.

Był wizytówką miasta. Legł w gruzach.

Po upadku powstania listopadowego w Białymstoku nastąpił rozwój przemysłu. Między Królestwem Polski a Rosją wprowadzono granicę celną, powstała też kolej na linii Warszawa – Petersburg. Prym wiodło włókiennictwo dzięki czemu miasto określono jako ”Manchester Północy”. Doskonałe warunki handlowe zauważyli biznesmeni rosyjscy i francuscy. Postanowiono wybudować hotel dla kupców. Carl Ritz wyraził zgodę na firmowanie obiektu swoim nazwiskiem. Miał być to jego piąty obiekt w Europie.

Trzypiętrowy budynek powstał tuż przy Pałacu Branickich. Szybko stał się wizytówką miasta zyskując miano najbardziej eleganckiego hotelu. Przejście obrotowych drzwi dawało dostęp do świata luksusu. Jako pierwszy w mieście posiadał windę. Marmurowa podłoga i schody robiły wrażenie na gościach, których większość stanowili oficerowie i właściciele fabryk. Hotel gościł w swych progach liczne sławy i wybitne osobistości, jak choćby Polę Negri czy Hankę Ordonównę. Nie każdego oczywiście było stać na pobyt. Bez  smokingu nikt z panów nie mógł przekroczyć progu.

Na parterze umieszczono bank, zakład fryzjerski i restaurację, która serwowała wykwintne dania. Powstały jednak o niej liczne humorystyczne opowieści. Jeden kotlet, który gość uznał za nieświeży został przewieziony na policję w celu przeprowadzenia badań i analizy. W ofercie hotelu znajdowało się ponad 50 ekskluzywnych pokoi. Co jakiś czas odbywały się w nim pokazy paryskiej mody. Wkrótce zaczęło funkcjonować kino ”Gryf”, którego nazwa nawiązywała do bramy wjazdowej Pałacu Branickich. Hotel zniszczyli w 1944 r. wycofujący się Niemcy. Odbudowa miasta nie uwzględniała hotelu więc postanowiono całkowicie go wyburzyć.

Partnerzy portalu:

Lwy wykopały mu grób. Świętego czczą głównie na Podlasiu.

Lwy wykopały mu grób. Świętego czczą głównie na Podlasiu.

Święty Onufry czczony był głównie w nadbużańskich podlaskich miejscowościach przez wyznawców kościołów wschodnich, prawosławia i grekokatolicyzmu. Tradycja przedstawia go jako starca z długą brodą, która stanowi często jego jedyne odzienie. Jaki syn perskiego króla, wyrzekł się bogactw i został mnichem. Przez ponad 60 lat mieszkał potem samotnie na pustyni. Tam też umarł, a grób wykopały mu dwa lwy.

Kult rozpoczął się za sprawą cudu. Święty ukazał się rybakom w czasie połowu mówiąc: ”W tym miejscu będą sławić moje imię”. Kilka chwil później z nurtem rzeki Bug przypłynęła ikona. Wieść szybko się rozeszła po okolicy. Nad rzekę przybywały liczne procesje. Kilka mężczyzn musiało pełnić straż nad ikoną aby ta w żaden sposób nie uległa uszkodzeniu. Cała postać świętego jest troszkę przyciemniona. Św. Onufry przyjmuje w niej pozycję siedzącą, a jego broda wydaje się być spleciona w warkocz. Cała postać otoczona jest przez poświatę.

W miejscowości Drelowo odnajdziemy świątynię pod jego wezwaniem, gdzie 12 czerwca odbywają się huczne uroczystości. Z kolei obrazy przedstawiające udzielanie komunii przez anioła umieszczono w kościele w Leśnej Podlaskiej. Św. Onufry pomaga szczególnie tym, którzy nie mogą doczekać się potomstwa lub mają trudności z wyborem drugiej połówki.

Partnerzy portalu:

Muzeum raz w roku staje się operą

Muzeum raz w roku staje się operą

Wizytówką Drozdowa koło Łomży jest bez wątpienia Muzeum Przyrody. Mieści się ono w Dworku Lutosławskich. Od ponad dwudziestu lat na końcu czerwca w jego murach następuje inauguracja i finał Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowa. Jest to jedno w ważniejszych wydarzeń w regionie. Dworek rozbrzmiewa w rytm oper, operetek czy musicali. Impreza trwa kilkanaście dni. Składają się na nią koncerty w okolicznych miejscowościach,  choćby w Jedwabnem czy Kolnie. Muzykę można usłyszeć zarówno w kościele, jak i centrum handlowym.

 

Lutosławscy pojawili się w Drozdowie pod koniec XVIII w. Przez lata mieszkało tam kilka pokoleń rodziny jednego z najlepszych współczesnych kompozytorów – Witolda Lutosławskiego. Sam muzyk spędził w tej miejscowości całe dzieciństwo. W Muzeum możemy dogłębnie zapoznać się z jego losami.

Partnerzy portalu: