Białystok Krakowska

Białystok Krakowskafree photo darmowe zdjęcie
Free photos – To zdjęcie jest darmowe. Możesz go użyć w swojej publikacji. Podpisz je jako “fot. podlaskie.tv” Białystok Krakowska

Białystok szkoła edukacja

Białystok szkoła edukacjafree photo darmowe zdjęcie
Free photos – To zdjęcie jest darmowe. Możesz go użyć w swojej publikacji. Podpisz je jako “fot. podlaskie.tv” Białystok szkoła edukacja

Białystok szkoła edukacja

Białystok szkoła edukacjafree photo darmowe zdjęcieFree photos – To zdjęcie jest darmowe. Możesz go użyć w swojej publikacji. Podpisz je jako “fot. podlaskie.tv”

Białystok szkoła edukacja

Białystok szkoła żydowska Żydzi zabytek

Białystok szkoła żydowska Żydzi zabytekfree photo darmowe zdjęcieFree photos – To zdjęcie jest darmowe. Możesz go użyć w swojej publikacji. Podpisz je jako “fot. podlaskie.tv”

Białystok szkoła żydowska Żydzi zabytek

Białystok Grochowa

Białystok Grochowafree photo darmowe zdjęcie
Free photos – To zdjęcie jest darmowe. Możesz go użyć w swojej publikacji. Podpisz je jako “fot. podlaskie.tv” Białystok Grochowa

Rozengarten przed obliczem sprawiedliwości

   

  Wieść o tym, że Połtyjer Rozengarten, syn nieżyjącego króla Chanajek Jankiela Rozengartena zwanego Jankieczkie staje przed sądem, zelektryzowała miejscowe podziemie. W kwietniowe przedpołudnie 1933 r. salę rozpraw białostockiego Sądu Okręgowego przy ul. Mickiewicza zapełniły tłumy hałaśliwej publiki: panienki z domów publicznych prowadzonych przez obie powaśnione rodziny Rozengart enów i Gorfinkielów, złodzieje kieszonkowi oraz inni stali klienci sędziów śledczych i urzędu prokuratorskiego. 
  Przewodniczący rozprawie wiceprezes  sądu Tadeusz Giedroić z namaszczeniem odczytał akt oskarżenia. 18-letni Połtyjer Rozengarten nie próbował nawet zaprzeczać. Wiedział, że fakty  świadczą  przeciwko niemu. Przede wszystkim jednak świadectwo jego postępku dawała niedoszła ofiara, ciotka Małka Gorfinkielowa.  Poinstruowany dobrze przez swojego adwokata Bronisława Gruszkiewicza, młody Rozengarten przedstawił ostatnią rozmowę z umierającym ojcem. Ten czując zbliżającą się śmierć miał ponoć kazać przysiąc synowi, że go pomści.
  Połtyjer opowiedział także, jak to Gorfinkiel, zadając ojcu ciosy nożem podczas ulicznej bijatyki, wykrzykiwał słowa: To samo czeka całą twoją rodzinę! Rewolwer, z którego strzelał później do ciotki także otrzymał od umierającego tatulka.    Wezwani na rozprawę świadkowie, poza poszkodowaną Gorfinkielową, nie mieli wiele do powiedzenia. Nikt nie chciał dostać nożem od chanajkow skich chojraków, koleżków oskarżonego. Niektórzy nawet zmienili swoje wcześniejsze zeznania, złożone w śledztwie. Ogólną wesołość na sali wzbudził rzeźnik, którego jatka mieściła się w pobliżu miejsca krwawej wendety. Przewodniczący sądu zwrócił uwagę, że mówi teraz co innego niż u sędziego śledczego. Ten zaś wyjaśnił z powagą, iż właśnie w gabinecie pana śledczego był niedokładny, ponieważ w dniu przesłuchania nie mógł skupić się z powodu wielkiego zmartwienia. Jak się okazało, zmartwieniem tym była rewizja w jatce świadka i konfiskata mięsa z potajemnego uboju. 
  Pod koniec rozprawy obrońca oskarżonego wystąpił z wnioskiem, ażeby jego klienta zbadał psychiatra. Sąd zgodził się na to i dwaj lekarze, biegli sądowi, wzięli Połtyjera w obroty. Niedługo potem ogłosili swoją diagnozę: u oskarżonego brak co prawda oznak choroby psychicznej, jednak śmierć ojca mogła oddziałać na niego ujemnie. Po wypowiedzi lekarzy młody Rozengarten wyraźnie poweselał. Dawało mu to szansę na łagodniejszy wyrok.  Rozprawa zbliżała się do końca. Przyszła kolej na ostatnie wystąpienia – prokuratora i obrońcy.
  Wszyscy wiedzieli z góry co powie prokurator: winien, wymierzyć najsurowszą karę przewidzianą w kodeksie.  Znacznie bardziej urozmaicona była oracja mecenasa Gruszkiewicza. Powołał się on w niej na haniebne warunki w jakich przyszło żyć oskarżonemu, jego młody wiek i to, że działał pod wpływem wzruszenia i żalu po zabitym ojcu. Obrońca domagał się zmiany kodyfikcji czynu, a przez to zmniejszenie kary.
Po krótkiej naradzie sędziowie ogłosili wyrok. Połtyjer skazany został na trzy lata więzienia za usiłowanie zabójstwa w stanie wzruszenia. Argumenty obrony wzięto więc pod uwagę.  Nie chcąc nadużywać wyrozumiałości wymiaru sprawiedliwości, uradowany niskim wyrokiem młodzian z Chanajek zrezygnował z przysługującej mu apelacji.
  O dziwo, również prokurator nie zapowiedział odwołania się od wyroku.  Z wyroku mogła być niezadowolona tylko Małka Gorfinkielowa. Co prawda, jej prześladowca znalazł się za kratkami, ale przecież nie nazbyt długo. Poza tym, jak gadano wśród wychodzącej z gmachu Sądu Okręgowego publiki, z Ameryki miał ponoć wrócić starszy syn zabitego Rozengartena. Ktoś nawet słyszał, że wyrażał się o ciotce niezbyt wyszukanymi słowami.

Włodzimierz Jarmolik

energia psychiczna

Energia psychiczna jest potrzebna do życia tak samo jak woda

Energia psychiczna. Czy wiesz że kluczem do zarządzania energią jest spokój? Trudno jest nam kontrolować myśli i emocje, a dodatkowo negatywne myśli wyczerpują naszą energię. Takie usiłowanie kontrolowania tymi myślami prowadzi do coraz większego zmęczenia. W tym przypadku wypoczynek nie zawsze zadziała ponieważ musimy się zająć czynnikami psychologicznymi takiego stanu. Jak to zrobić? Podczas II wojny światowej brytyjski rząd stworzył plakaty które miały służyć podniesieniu morale obywateli. Jeden z plakatów przedstawiał zapisane białymi literami słowa Keep Calm and Carry On („zachowaj spokój i rób swoje”). W tym sloganie stworzonym przez brytyjską służbę cywilną w latach czterdziestych kryje się jednak coś więcej. Wyniki badań naukowych wskazują na to, że to właśnie spokój pomaga nam zachować energię psychiczną, a ta z kolei pozwala zachować samokontrolę, osłabić negatywne myśli i zachować dystans. To właśnie spokój powoduje, że stajesz się bardziej produktywny a mniej pasywny.

 

Dzieje się tak gdyż to spokój pozwala ci wykonać zadania bez utraty większej ilości energii i nie wyczerpuje cię to fizycznie. Twoje ciało jest rozluźnione, serce bije wolniej a twój oddech pozostaje równomierny. W rezultacie zamiast zużyć całą energię w ciągu dnia i na koniec doświadczyć wyczerpania, zachowujesz energię i wykorzystujesz ją tam gdzie chcesz. Czasami potrzebujemy tak zwanego “kopa” i ekscytacji i to doda nam chwilowej energii podobnie jak popularne energetyki. Jednak już po kilku godzinach odczujemy gwałtowny spadek energii i będziemy bardzo zmęczeni.

 

Energia psychiczna. Kluczem do jej zarządzania i zachowania na dłużej jest właśnie selektywne wykorzystywanie intensywnych emocji i pozostawanie spokojnym przez pozostały czas. Stan spokoju jest kluczowy w samokontroli. Pozwoli ci się skupić na wykonywanym zadaniu i sprawi, że unikniesz rozproszeń. Kiedy jesteś spokojny to lepiej kontrolujesz swoje myśli i uczucia. Łatwiej jest ci również poszerzać swoją samoświadomość i obserwować aktywność twojego umysłu. Gdy dopadną cię negatywne myśli możesz podjąć decyzję, aby nie wchodzić z nimi w interakcję. Nie warto również się im opierać bo to sprawi że staną się silniejsze. Po prostu należy je zaakceptować ale się z nimi nie identyfikować. I zamiast być niewolnikiem takich impulsywnych myśli, ze spokojem zdecydujesz co powiesz lub co zrobisz. W ten sposób negatywne myśli już cię nie wyczerpują a ty zachowujesz energię. Kultury Wschodu już od dawna utrzymują, że to właśnie spokój jest źródłem wielkiej siły i mocy. Według tej kultury zachowanie spokoju to “niedziałanie” w “działaniu”. Podczas ważnych negocjacji pozostajesz spokojny i stabilny. W rezultacie jesteś bardziej czujny lepiej słuchasz i podejmujesz lepsze decyzje. Spokój pozwoli ci panować nad wszystkim.

 

Jak uzyskać wewnętrzny spokój? Jednym z najlepszych sposobów jest medytacja. To właśnie medytacja pozwoli ci naładować baterie i zapobiec wyczerpaniu po trudnych zadaniach. Pomoże ci również pozbyć się stresu i niepokoju oraz zapanować nad emocjami a to przekłada się na dalsze zachowanie energii. Jest to jedno z najprostszych ćwiczeń. Pierwszy krok to zamknięcie oczu i skierowanie uwagi do wewnątrz. Zamiast skupiać swoją uwagę na świecie wokół – dźwiękach, widokach czy zapachach – skupiasz się na na tym co dzieje się wewnątrz twojego ciała i umysłu. Innym prostym rodzajem medytacji jest skupianie się na oddechu. To naprawdę sprawi, że twój umysł stanie się znacznie spokojniejszy. Jeśli uznasz, że medytacja nie jest dla ciebie, możesz po prostu wybrać postawę, która sprawi że poczujesz się spokojniejszy. Zmieniając jedynie pozycję ciała, możemy także wpłynąć na stan naszego umysłu. Im częściej będziesz praktykował te ćwiczenia tym większe osiągniesz korzyści i stan spokoju będzie twoją drugą naturą.

 

Czy już wiesz dlaczego ważna jest energia psychiczna?

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

Wspólnoty lokalne mogą otrzymać 5000 zł na swoje inicjatywy

W wielu miejscowościach są mieszkańcy, którzy lubią angażować się społecznie. To dla nich ciekawa propozycja – by otrzymać mikrodotację na swoją inicjatywę. Od 11 sierpnia, młode organizacje pozarządowe, grupy nieformalne (minimium 3 osoby) oraz samopomocowe mogą starać się o dofinansowanie swoich pomysłów w ramach projektu Podlaskie Lokalnie realizowanego przez fundację Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej oraz fundację Okno na Wschód. Wnioski można składać do 31 sierpnia Realizatorzy udzielą wybranym projektom dofinansowania w wysokości do 5 000 zł. Podmiotami uprawnionymi są wnioskowania o dotację są nie tylko organizacje społeczne, lecz także nieformalne grupy, w skład których wchodzą mieszkańcy województwa podlaskiego. Wszystko po to, by rozwijać społeczeństwo obywatelskie.

 

W planach są także kolejne konkursy. Jeszcze w tym roku odbędzie się konkurs na rozwój instytucjonalny, w ramach którego młode organizacje pozarządowe będą mogły uzyskać dotację np. na zakup sprzętu, umeblowanie biura, szkolenie merytoryczne kadr czy sfinansowanie innych działań potrzebnych do bieżących prac i realizacji celów statutowych. Łącznie w latach 2018-2019 w ramach projektu Podlaskie Lokalnie przewidzianych jest 5 konkursów, w trakcie których do rozdania jest 650 tysięcy złotych.

 

Spotkania informacyjne:

Suwałki: 21 sierpnia godz. 17:00 – Centrum Trójki, ul. Kościuszki 71

Suchowola: 22 sierpnia godz. 17:00 – Sala Płomyk, Plac Kościuszki 13

Łomża: 23 sierpnia godz. 17.00 – Sala konferencyjna Radia Nadzieja, ul. Sadowa 3

Wysokie Mazowieckie: 24 sierpnia godz. 17.00 – Miejski Ośrodek Kultury, ul. Ludowa 19

 

Szczegółowe informacje dostępne są pod adresem www.podlaskielokalnie.pl, tam również będzie można złożyć wniosek poprzez elektroniczny generator. Zachęcamy także do odwiedzenia profilu projektu na Facebooku: www.facebook.com/podlaskielokalnie/

 

dieta a stres

Dieta a stres. Jak sobie pomóc jedzeniem

Dieta a stres. Czy wiesz, że jedzenie może być jednym z najważniejszych narzędzi w walce ze stresem, jeśli tylko umiejętnie z tego skorzystasz. Spożywanie zdrowego jedzenia powoli i świadomie, w obecności osób które lubisz jest na pewno jedną z największych przyjemności życiowych. Dodatkowym atutem będzie to, że samodzielnie przygotujesz posiłek, poświęcisz temu czas oraz ładnie go podasz. Jedzenie które będzie wspierało Cię w walce ze stresem jest bardzo indywidualne i wymaga chęci i poświecenia temu trochę czasu. Ale nagroda za to jest bezcenna. Zyskasz zdrowie i dużo energii do realizowania wszystkich zadań życiowych.

 

Niektóre składniki odżywcze zawarte w zrównoważonej diecie i warzywach mogą być bardzo pomocne w walce ze stresem. Tym bardziej, że część z tych składników może być nieobecna w twoim organizmie z powodu przewlekłego stresu. Czasem można coś zjeść, by się uspokoić, jeśli wybierzesz produkty zawierające uspokajające substancje odżywcze. Pozwoli to Twojemu ciału i umysłowi na samowyciszenie. Rozumiejąc takie właśnie związki między jedzeniem a nastrojem i stresem i gdy postanowisz jeść świadomie, podejmiesz pierwszy krok w kierunku lepszego stanu zdrowia. 

Dieta a stres. Jak zrównoważyć żywienie by osiągnąć optymalną pracę mózgu?

Najpierw trzeba przeanalizować to, jakie składniki odżywcze spożywasz w ciągu dnia i w jakich ilościach. Czy twoja dieta nie jest przeładowana prostymi węglowodanami, tłuszczami i przetworzonym mięsem. To właśnie tego rodzaju pokarmy prowadzą do zwiększenia wpływu stresu na twoje ciało. Należy zacząć od zrównoważenia ilości białka węglowodanów i tłuszczy w diecie. Powinny być zachowane idealne proporcje między tymi trzema podstawowymi składnikami odżywczymi. Pozwoli ci to na zachowanie odpowiedniej chemii w mózgu. Twój mózg komunikuje się sam ze sobą i z całym organizmem za pomocą impulsów elektrycznych i neuroprzekaźników: dopaminy, serotoniny i norepinefryny. Kiedy Twój organizm nie ma dostarczonych odpowiednich składników odżywczych , to zostaje zaburzona równowaga między tymi neuroprzekaźnkami. To właśnie niektóre z twoich zachcianek dotyczących jedzenia wynikają właśnie z tego, że Twój organizm próbuje znaleźć równowagę tych substancji chemicznych obecnych w mózgu.

Dieta a stres. Białko w służbie zdrowiu

By Twój mózg odpowiednio funkcjonował, Twój organizm wymaga odpowiedniej ilości dobrych białek. Dzieje się tak ponieważ neuroprzekaźniki są wytwarzane przez kwasy tłuszczowe, które to są produktem rozpadu białek. Należy więc wybrać dobre źródła białka na przykład fasolę czy soczewicę, a także jajka czy ryby lub chude mięso. Takie produkty są dobrym źródłem aminokwasów, których potrzebuje twój organizm do walki ze stresem.

Dieta a stres. Tłuszcze też są bardzo ważne

Twój organizm potrzebuje także stałego dopływu dobrych tłuszczów, ponieważ twój mózg używa ich do przetwarzania aminokwasów w neuroprzekaźniki. Należy unikać tłuszczów trans i innych produkowanych przemysłowo a zastępować je na przykład oliwą z oliwek. Czytaj również etykiety na produktach, które chcesz kupić i jeśli zawierają one jakikolwiek rodzaj uwodornionego tłuszczu to lepiej ich unikać.

Węglowodany

Również węglowodany wpływają na poziom neuroprzekaźników w Twoim mózgu. Zjedzenie przekąski bogatej w węglowodany proste i ubogiej w białko skutkuje podwyższonym poziomem serotoniny w mózgu a to w prosty sposób doprowadza do tego, że chętniej sięgamy po tego typu przekąski jako lekarstwa w chwilach, w których będziemy odczuwali negatywne emocje czy lęk. Lepiej będzie jeśli tego typu zachcianki będziemy zaspokajać produktami bogatymi w węglowodany złożone (owoce, warzywa, pieczywo pełnoziarniste). Inną negatywną odpowiedzią organizmu na jedzenie węglowodanów prostych jest podwyższenie poziomu insuliny, którą produkuje trzustka. A to powoduje zniszczenia w Twoim organizmie oraz zaburzenia nastroju a także przybieranie na wadze.

Witaminy i minerały w diecie antystresowej

Bardzo istotnym składnikiem odżywczym dla twojego organizmu jest Witamina C, gdyż jest na wykorzystywana także do produkcji neuroprzekaźników. Bardzo potrzebne, gdy jesteś w stanie ciągłego stresu są również witaminy z grupy B oraz magnez. Warto więc o to zadbać i wspomóc organizm w walce ze stresem i jego skutkami. Warzywa i owoce są grupą produktów, które mogą nam przynieść największe korzyści. Dostarczają one Twojemu organizmowi przeciwutleniaczy, czyli składników odżywczych które przeciwdziałają codziennemu zużywaniu się organizmu i stresowi. Nie ma żadnego suplementu, który mógłby zapewnić nam to co zapewniają nam warzywa i owoce w ich naturalnej postaci. 

Jedz produkty nieprzetworzone 

To jest najlepszy sposób na uzyskanie optymalnej równowagi między zdrowymi białkami, węglowodanami i tłuszczami. Unikaj więc jedzenia pakowanego i zamrażanego. Ograniczysz w ten sposób ilość sodu, cukrów i innych bezwartościowych składników takich jak sztuczne konserwanty.

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

Featured Video Play Icon

“Jak się dowiedziałem o tym raku, że jest nieuleczalny, płakałem w nocy żeby dzieci nie widziały”

Jarosław Dziemian był człowiekiem, który nierozerwalnie kojarzy się nie tylko z Białymstokiem, ale też z tym wszystkim co po sobie pozostawił – Najpopularniejsze radio w Białymstoku – Jard, Hotel Turkus, Zajazd Wiking, Klub Rozrywki Krąg, Hotel nad Zalewem w Wasilkowie, a także wiele wiele innych przedsięwzięć. W wieku 68 lat, 15 sierpnia zmarł po długiej i ciężkiej chorobie, której nigdy się nie wstydził. O tym, że cierpi na raka prostaty wiedzieli nie tylko członkowie rodziny, ale też jego współpracownicy, pracownicy czy koledzy. – Ja już przeżyłem śmierć, płakałem. Jak się dowiedziałem o tym raku, że jest nieuleczalny, płakałem w nocy żeby dzieci nie widziały. Poduszka była mokra rano – wspominał Jarosław Dziemian w wywiadzie przeprowadzonym 2 lata temu przez Krystiana Skowrona, który możecie obejrzeć powyżej.

 

Mało kto już pamięta, że w 2002 roku Jarosław Dziemian startował w wyborach na prezydenta Białegostoku. Chciał, by jego doświadczenie i umiejętności można było wykorzystać w rozwoju miasta i regionu. Współpracownicy Jarosława Dziemiana wspominają go jako kreatora, który nigdy nie był odtwórcą. – Żył marzeniami, większość z nich udało mu się spełnić dzięki ciężkiej pracy i konsekwencji w działaniu. Kochał życie, ludzi, świat. Nie potrafił przejść obojętnie obok czyjegoś nieszczęścia. Był kimś niespotykanym. Łamał kanony, nie działał sztampowo, nie lubił schematów. Kochany mąż, ojciec, dziadek. Nietuzinkowy pracodawca, który spędzał z pracownikami większą część każdej doby. Miłośnik muzyki i motoryzacji. Człowiek wielu pasji. Z każdym potrafił znaleźć wspólny język, właściciel firmy, którą prowadził całym sercem. Spełniał marzenia licznego grona dzieci i młodzieży, chcących prowadzić audycje w radiu i telewizji. – przeczytać możemy na stronie Facebookowej Radia Jard.

 

– Lepiej się dwa razy zapytać o drogę niż błądzić po lesie – powiedział Jarosław Dziemian w wywiadzie 2 lata temu. I taki właśnie był. Nigdy nie podejmował pochopnych decyzji. Jarosław Dziemian miał 68 lat.

Bitwa Białostocka 1920. To będzie prawdziwe show!

Na ulicach Białegostoku po raz kolejny odbędzie się inscenizacja Bitwy Białostockiej. Warto zobaczyć na własne oczy rekonstrukcję tego zdarzenia z 1920 roku. Bitwa odbyła się pomiędzy 1 Pułkiem Piechoty Legionów a wycofującymi się spod Warszawy resztkami armii radzieckiej. Jej wynik końcowy był zadowalający dla nas – gdyż siły bolszewików zostały rozbite. W wyniku tej bitwy 209 polskich żołnierzy zostało zabitych i rannych. Zaś w bolszewickim wojsku 600 osób zginęło i zostało rannych, zaś 8200 osób było jeńcami. Dodatkowo bolszewicy stracili 22 działa, 147 ckm-y, 1 samolot a także 3 pociągi wypełnione bronią, innym sprzętem i jedzeniem. Setki żołnierzy radzieckiej armii uciekło do pobliskich lasów, gdzie przez kilka kolejnych dni byli wyłapywani przez Polaków. Wszyscy żołnierze radzieccy zostali pochowani na cmentarzu razem z żołnierzami niemieckimi – z I wojny światowej. Cmentarz znajduje się przy ul. Świerkowej w Białymstoku.

 

Jeżeli coś upamiętniać to z pewnością sukcesy, a nie porażki. Dlatego też z powodów technicznych (potrzeba dużo miejsca) inscenizacja odbędzie się na Placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (Plac Uniwersytecki). Warto dodać, że nie będzie to powtórka z poprzedniego roku. Tym razem inscenizacja najpierw pokaże życie codzienne w tamtych czasach, a następnie przeniesie widzów na pole wojennej potyczki z udziałem kawalerii. W tym roku będzie można zobaczyć na pewno więcej strojów i mundurów z epoki oraz więcej zróżnicowanego sprzętu wojskowego.

 

Pokaz odbędzie się 19 sierpnia o godz. 12.30. Weźmie w nim udział ok. 120 rekonstruktorów, 3 repliki wozów militarnych, armaty i konie. Inscenizacja zostanie wzbogacona o scenografię, efekty dźwiękowe i pirotechniczne. Na specjalnie ustawionym telebimie widzowie będą mogli zobaczyć film oraz pokaz slajdów obejmujący zdjęcia z poprzednich rekonstrukcji i historyczne fotografie z epoki. Widowisko potrwa kilkadziesiąt minut. Potem rekonstruktorzy i pojazdy biorące w niej udział, udadzą się pod Muzeum Wojska w Białymstoku. Tam będzie można obejrzeć z bliska pojazdy i armaty, porozmawiać z uczestnikami inscenizacji. Będzie też możliwość bezpłatnego zwiedzania ekspozycji muzealnych. Chętni poczęstują się wojskową grochówką.

 

fot. Wschodzący Białystok

cytryna na zdrowie

Cytryna na zdrowie – właściwości lecznicze i odżywcze

Cytryna na zdrowie. Jeśli chcesz wyglądać pięknie każdego dnia, to cytryny są owocem, który zawsze powinnaś mieć w kuchni. Sok z cytryn zapewni silne alkalizujące odtruwanie całego organizmu. Cytryny zawierają dużo witaminy C, dzięki temu wspomagają produkcję kolagenu. Żółte owoce są też bogate w podnoszące odporność bioflawonoidy (najwięcej jest ich w białej skórce i włóknach). Bioflawonoidy wspomagają krążenie limfy i wzmacniają naczynia krwionośne, zapobiegając w ten sposób żylakom.

 

Cytryna na zdrowie działa bardzo przyjaźnie, a szczególnie na wątrobę. Mają właściwości w “sprzątaniu” przewodu pokarmowego, stymulują produkcję żółci i śliny oraz oczyszczają krew. Wątroba jest jednym z głównych organów oczyszczających ciało z toksyn. Niewłaściwa praca wątroby może objawiać się problemami skórnymi, na przykład trądzikiem czy egzemą a także alergiami pokarmowymi. Zadbasz o wątrobę pijąc rano wodę z sokiem z cytryny. Cytryny mają też działanie moczopędne i przeczyszczające, więc pomogą Ci utrzymać płaski brzuch przez cały dzień.

 

Skórki cytryny zawierają alfahydroksykwasy, które działają obkurczająco, rozjaśniająco i złuszczająco. Możesz delikatnie potrzeć świeżą skórką cytryny ciemne plamy i szorstkie miejsca na skórze by ja rozjaśnić i wygładzić. Dzięki cytrynom zadbasz swoje piękno od środka i na zewnątrz ciała. Nawadniaj się więc oczyszczającymi płynami pijąc wodę z cytryną każdego dnia.

 

Dzięki dużej zawartości witaminy C cytryny wspomogą pracę układu odpornościowego oraz przyspieszą powrót do zdrowia. Bardzo dobrze działają profilaktycznie w okresie zachorowalności na wszelkiego rodzaju infekcje i przeziębienia. Cytryny zawierają dużą ilość wapnia, dzięki temu wzmocnisz swoje kości i zęby.

 

Jak widzisz bogata witaminę C i witaminy z grupy B cytryna ma bardzo szerokie pozytywne działania na organizm.

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

Ogłoszono rozkład lotów z Warszawy przez Białystok

 

    O lotnisku pasażerskim się opowiada, a sanitarni latają. Przed wojną było podobnie. Ogłoszono już nawet rozkład lotów z Warszawy via Białystok do Rygi. I nici z tego wyszły. Tymczasem lotnisko sanitarne od 1925 roku już w naszym mieście było. Białostoczanie już znacznie wcześniej stali się entuzjastami jak wówczas określano awiacji.
    Pierwszy pokaz lotniczy odbył się w Białymstoku już w 1911 roku. Na łąkach wsi Krywlany legendarny pionier polskiego lotnictwa hrabia Michał Scipio del Campo zadziwił zgromadzonych licznie mieszkańców miasta swoim wyczynem i odwagą.
  Na aeroplanie, który bardziej przypominał szkielet ryby niż współczesny samolot wzbił się w przestworza na wysokość 150 metrów! 
  Tuż po odzyskaniu niepodległości w Białymstoku stacjonowała Eskadra Lotnicza. Jej kwaterą był pałacyk Rüdygierów w Dojlidach. Muzealną pamiątką jest zdjęcie wykonane z przelatującego nad Białymstokiem samolotu. Skrupulatnie zaznaczone zostało, że lot odbył się 9 września 1920 roku, a zdjęcie wykonano z wysokości 1000 metrów. Idea powstania białostockiego lotnictwa sanitarnego zrodziła się też w kręgach wojskowych.
  Podchwycona została przez Ligę Obrony Przeciwlotniczej I Przeciwgazowej, popularne LOPP. Poparł ją także wojewoda białostocki Marian Rembowski.
  W niedzielę 15 marca 1925 roku w salach pałacu Branickich uroczyście otwarto wystawę gazowo – lotniczą. Pokazano na niej “samoloty, silniki oraz modele samolotów różnych systemów”. Duże zainteresowanie wzbudzały też ” demonstrowane również modele latające jakoż bomby lotnicze”.
  Wystawa czynna była codziennie od 9 rano “aż do zmierzchu” . Do 22 marca, kiedy ją zamknięto, zwiedziło ją 2780 osób. Przeważnie młodzież szkolna i wojskowi. Z Białegostoku przeniesiona została do Lidy. Następnego dnia, 23 marca, w Sali posiedzeń rady miejskiej odbyło się spotkanie, którego celem miało być powołanie Komitetu Lotnictwa Sanitarnego. Zagaił je pułkownik Michał Ostrowski, dowódca miejscowego garnizonu, który w 1927 roku na krótko został prezydentem Białegostoku.
  W swoim przemówieniu zaapelował do społeczeństwa o ufundowanie jednego samolotu sanitarnego. Następnym mówcą był lekarz wojskowy major Lew. Opowiadał o początkach lotnictwa sanitarnego. Tu palma pierwszeństwa należała się Francuzom, którzy w 1917 roku po raz pierwszy użyli samolotu do transportu rannych. Później Amerykanie “w ostatnich latach stworzyli dużą flotę sanitarną, powietrzną, posiadając przeszło 600 płatowców”.
  Polska przy tych przykładach wypadała blado. To znaczy nijak. Dyskutanci, zgromadzeni w gmachu przy Warszawskiej, byli przekonani, że tę sytuację trzeba zmienić. W ogólnym entuzjazmie powołano Komitet Lotnictwa Sanitarnego. W jego składzie byli: wiceprezydent miasta Witold Łuszczewski, dyrektor Wysocki z urzędu wojewódzkiego, dyrektor Tomaszewski, prezes Ogniska Kolejowego Edmund Burczyński, ksiądz Aleksander Chodyko, ksiądz Guszkiewicz, pastor Teodor Zirkwitz, rabin Gedali Rozenman, fabrykant Oswald Trylling, mecenas Witold Sławiński, sędzia Aleksander Zdrojewski, dr Rajnicka, Władysław Filipowicz przewodniczący związku zawodowego Praca oraz przedstawiciel chrześcijańskiej demokracji. Ster w tym Komitecie trzymali płk Ostrowski i mjr Lew.
  Ustalono, że zakupiony ze składek społecznych samolot ochrzczony będzie imieniem “Białystok”. Zastanawiano się jedynie czy zbierać pieniądze na czteroosobowy samolot za 37 tysięcy zł., czy może dwuosobowy, którego cena była o 10 tysięcy niższa. W tym samym czasie bardzo aktywna białostocka organizacja LOPP wystąpiła z inicjatywą aby w białostockich szkołach powstały “modelarnie aparatów lotniczych”. Uważano bowiem, że tego rodzaju działalność przyczyni się do większej akceptacji projektu powstania lotnictwa sanitarnego.
  Kolejne spotkanie Komitetu odbyło się 12 maja 1925 roku. Przewodniczył mu znów pułkownik Ostrowski. Przedstawił zebranym szczegółowy projekt organizacyjny. Zaproponował utworzenie trzech sekcji. Zaczął od “sekcji zabawowej”. Zająć się ona miała “organizowaniem zabaw i igrzysk”. Sekcja finansowa miała dbać o kasę. Była te sekcja “agitacyjno – zbiórkowa”.
  Zebrani zaakceptowali pułkownikowe propozycje. Rozpoczęła się dyskusja. Aktywnie uczestniczyli w niej duchowni. Ksiądz Chodyko pytał o zbiórki pieniężne. Pastora Zirkwitza interesowały zadania stawiane przed lotnictwem sanitarnym. Rabin Rozenman apelował o “zaproszenie pań do współpracy”.
  Tak to Komitet zaczął działać formalnie. Można więc przyjąć, że 12 maja 1925 powstało białostockie lotnictwo sanitarne. Znając lotniczą fantazję mniemam, że nadal działa sekcja zabawowa.

Andrzej Lechowski
Dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku

Dom na Mazowieckiej jak wrzód na d…? Urzędnicy od lat ignorują ten problem.

Przy ul. Mazowieckiej stoi żółty, stary, zabytkowy drewniany dom. Wokół niego zmieniło się wszystko – powstała nowa, szeroka ulica Kaczorowskiego, obok wyrosły apartamentowce i biurowce, zaś w okolicy znikło praktycznie wszystko z dawnych lat. Dom ten jest w fatalnym stanie, zabity deskami. Nic nie wskazuje na to, by ktoś miał jakikolwiek pomysł na zagospodarowanie tego domu. Można rzec, że jest on pryszczem na d… dla lokalnej władzy. Wszystko dlatego, że swoim przymykaniem oczy na drewniane zabytki najchętniej by chcieli, bo dom ktoś podpalił, a jego miejsce powstał kolejny apartamentowiec. Tak samo jak z wieloma domami na Bojarach, a ostatnio też na osiedlu Bema/Przydworcowe.

 

W 2013 roku czyli 5 lat temu można było przeczytać w lokalnym Kurierze Porannym, że ten dom “czeka na pomysł”. Mamy 2018 rok i co? Wciąż czeka? Dom należy do miasta, które próbowało wydzierżawić budynek. Zacznijmy od tego – że budynek jest ruderą, więc żeby wydzierżawić – albo powinno miasto ustalić czynsz na 1 zł na najbliższe 10 lat – tak by gruntowny remont się opłacał dla najemcy bądź też wyremontować budynek za własne pieniądze i wtedy dzierżawić. Niestety Tadeusz Truskolaski i jego ekipa są słynne z rozrzutności. Wydają pieniądze na lewo i prawo, niestety nie na to co trzeba. Przykładem mogą być śledzie książkowe (wiecznie puste – bo mieszkańcy książek nie oddają) czy hamaki (które idioci zdążyli już popsuć). Władza nie szczędzi też kasy na fanaberie mieszkańców – typu pomniki z budżetu obywatelskiego – o czym już wspominaliśmy. Przykładów można by wymieniać jeszcze więcej.

 

Dlatego też urzędnicy, dla których dom jest pryszczem na d… najprawdopodbniej marzą, by zabytek po prostu się rozpadł. Wtedy problem będzie z głowy. Wyda się decyzję zezwalającą na budowę kolejnego apartamentowca i wszyscy będa szczęśliwi. Po co w mieście hołdować ruderom, jak prawdziwe dzieła sztuki tworzą developerzy.

osiąganie celów

Osiąganie celów to nie wyścig. Dlaczego nie osiągniesz sukcesu?

Osiąganie celów. Głównym powodem dla którego jesteśmy tak uzależnieni od tego aby osiągać coraz więcej, jest wiara w to, że dzięki temu osiągniemy pełnię szczęścia i dobrostanu. Wiara w to, że sukces, sława czy pieniądze przyniosą nam jakiś rodzaj trwałego spełnienia jest iluzją. Często wydaje nam się, że gdy uda nam się ukończyć jakiś projekt będziemy szczęśliwi. Jednak nawet gdy uda nam się osiągnąć swoje cele to zapłata za cały stres i konsekwencje zdrowotne jest jedynie chwilowa. Często przeceniamy szczęście które ma nam coś przynieść. Bo gdy już to zdobędziemy, automatycznie tracimy zainteresowanie i nie jesteśmy tak szczęśliwi jak wcześniej przewidywaliśmy. Jakie inne negatywne konsekwencje ma pogoń za przyszłością?

 

Pogoń za przyszłością zaburza nam relacje z ludźmi. Nieustanne skupianie się na osiągnięciach zawodowych może prowadzić do wrogości względem innych współpracowników, rywalizacji, konkurencji i do braku zaufania. A to w rezultacie prowadzi do postaw destrukcyjnych. W relacjach osobistych może wystąpić brak równowagi między pracą a życiem prywatnym. W rezultacie będziemy mniej zadowoleni z relacji z partnerem czy rodziną. Rodzina przestaje być tak ważna jak kolejne wyzwanie z którym chcesz się zmierzyć. Możemy czuć się nieszczęśliwi zarówno emocjonalnie, jak fizycznie.

 

Pogoń za przyszłością może spowodować mniejszą produktywność i wydajność w pracy zawodowej. Jest to związane z niższą satysfakcją z pracy oraz z większym stresem, który powoduje spadek poziomu koncentracji. Nic w tym dziwnego jeśli stale skupiamy się na kolejnej rzeczy, którą chcemy zrobić, to nie poświęcamy uwagi temu co właśnie robimy. Z zewnątrz możemy wyglądać jak ludzie którzy mają wszystko, a wewnątrz będziemy wypaleni i nie wykorzystamy wszystkich naszych umiejętności.

 

Pogoń za przyszłością odczujemy również na poziomie zdrowotnym. Wiąże się to z niskim poziomem zdrowia psychicznego i fizycznego, które jest spowodowane wypaleniem, wyczerpaniem emocjonalnym czy cynizmem. W kontekście zdrowia psychicznego może wystąpić depersonalizacja czyli niepokojące poczucie oddzielenia od samego siebie, które towarzyszy przedłużającemu
się stresowi czy traumie. W efekcie tego odczujemy niższe zadowolenie z życia.

 

Co jest najlepszym antidotum na nieustanną pogoń za przyszłością? Zwolnienie tempa i skupienie się na tym co masz do zrobienia w danej chwili. Po prostu bycie obecnym tu i teraz zamiast
nieustannego myślenia o kolejnej sprawie sprawi że osiągniesz większy sukces i zadowolenie, będziesz bardziej szczęśliwy i produktywny.

 

Czy już wiesz dlaczego osiąganie celów to nie wyścig? I dlaczego w ten sposób nie osiągniesz sukcesu?

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

Rynek Kościuszki 1

 

    Naszą wędrówkę po nieistniejącej dziś zabudowie Rynku Kościuszki, którą w 1897 r. uwiecznił na kilku fotografiach Józef Sołowiejczyk, rozpocznijmy od pierzei południowej, posiadającej od 1919 r. numerację nieparzystą.
   Posesja przy Rynku Kościuszki 1 została bardzo szczegółowo opisana w inwentarzu Białegostoku, sporządzonym na przełomie 1771 i 1772 r. po śmierci Jana Klemensa Branickiego. Stał tu wówczas „budynek skarbowy drewniany tynkowany, dachówką kryty, z dwoma kominami murowanymi na dach wywiedzionymi, z lukarną w dachu i oknem w ołów oprawnym, w nim rezyduje Jmci Pan Trzeciak generał. Przy którym  przy sztachetach ogrodu dolnego pałacowego w środku wrota między dwoma słupami murowanymi fasowane podwójne szaro malowane, na wspomnianych słupach dwa kupidyny z laurami  i kwiatami szaro malowane na gzymsach blachą obitych siedzące”.
  Budynek był skarbowy, a więc został wzniesiony przez właściciela miasta i należał do dworu. Po III rozbiorze Polski i zainstalowaniu w Białymstoku władz pruskich, znaczna część dworskich budynków na terenie miasta została wydzierżawiona na potrzeby urzędów i na mieszkania dla urzędników.
  W 1799 r. w omawianym domu mieszkali m.in. radca Kamery Schmidt, chirurg powiatowy Lipiński, kancelista hipoteki Lange oraz kowal dworski Michał Jabłoński i stelmach dworski Kasper Czaczkowski.
  Jednak przed 1806 r. dom przy późniejszym Rynku Kościuszki 1 Izabela Branicka przekazała na własność Ignacego Paca. Po śmierci jego syna Jana, nieznana z imienia wdowa po nim wraz z małoletnią córką zostały przygarnięte przez Ignacego, który przekazał na ich potrzeby całą nieruchomość przy rynku.
  Wdowę Pacową odnotowano w 1806 r. oraz w 1825 r., była ona jednak tylko właścicielką, natomiast „tradycyjnym possessorem” był w tym czasie Mateusz Giewartowski, który w 1812 r. był drugim adiunktem ustanowionego przez administrację Napoleona nowego prezydenta miasta Franciszka Wołkowickiego. „Possessor” wynajmował dom w całości stolarzowi Puszmanowi za 20 rubli rocznie.
  W nieznanych bliżej okolicznościach omawianą nieruchomość wykupili dwaj najbogatsi Żydzi w Białymstoku – Kopel Halpern oraz jego szwagier Izaak Zabłudowski. Kopel zmarł w 1856 r., pozostawiając po sobie okazały majątek, na który składały się głównie domy i kamienice w Brześciu Litewskim, Grodnie, Białymstoku i Brańsku. Natomiast Izaak zmarł w 1864 r.
  Po ich śmierci dokonywano szczegółowego podziału majątku między spadkobiercami. W wyniku tych działań połowa praw własności do posesji przypadła Szejnie Małce, wdowie po zmarłym w międzyczasie wnuku Kopela, Danielu Halpernie.
  Natomiast po śmierc  i Izaaka prawa własności otrzymał Markus, zaś po jego śmierci Benjamin. Już w 1873 r. Szejna Małka Halpern, nosząca po powtórnym zamążpójściu nazwisko Halpern-Tumarkin, odkupiła od Benjamina prawa własności, stając się wyłączną posiadaczką posesji aż do 1910 r. To właśnie ona w latach 1896 – 1898 wzniosła w miejscu starego parterowego domu dwie, przylegające do siebie trzypiętrowe kamienice, tworzące w charakterystyczny sposób załamany początek pierzei rynku.
  Jednak inwestycja pochłonęła znaczne fundusze, pozyskane w większości od Wileńskiego Banku Ziemskiego. Na początku XX w. właścicielka miała już duże trudności w spłacie długu, toteż w 1910 r. jej nieruchomość zasekwestrowano i wystawiono na publiczną licytację.
  Rzadki to przypadek, ale tym razem kupnem majątku zainteresowały się władze miasta. Rada Miejska wyraziła zgodę na zakup nieruchomości z dużą kamienicą, którą zamierzano przeznaczyć na wynajem różnym instytucjom i organizacjom, czerpiąc z tego zyski do budżetu.
  Tak  też się stało – 14 października 1910 r. miasto nabyło posesję z dwiema trójkondygnacyjnymi kamienicami i pozostawała w ich posiadaniu do II wojny światowej. Zgodnie z intencją nabywcy, budynek był przeznaczony w całości pod wynajem.
  Z działających tu instytucji i organizacji warto wymienić przede wszystkim Miejską Bibliotekę Publiczną, założoną w 1919 r. i uruchomioną przy Rynku Kościuszki w maju 1920 r.
  Przez całe międzywojnie mieściła się tu redakcja „Dziennika Białostockiego” oraz mieszkanie jej redaktora naczelnego, Antoniego Lubkiewicza (zm. w 1928 r.).

  Warto wymienić działającą tu także księgarnię Jadwigi Klimkiewicz, kupioną w 1929 r. przez Zygmunta Skąpskiego.
  Kamienica przy Rynku Kościuszki 1 nie przetrwała II wojny światowej, a dziś jej miejsce zajmuje nowa zabudowa blokowa.

Wiesław Wróbel
Biblioteka Uniwersytecka w  Białymstoku

Podlaskie chce ściągnąć do siebie Warszawiaków. Oto sposób organizacji turystycznej.

Kiedy powstawał portal Podlaskie.Tv – główną jego ideą była promocja województwa podlaskiego jako miejsca przypominającego Bieszczady. Czyli ziemi zapomnianej, mało rozwiniętej, uspokojonej, gdzie żyje się powoli, zaś widoki są magicznego. To wszystko od początku istnienia staramy się ukazywać. Dodatkowo promujemy Białystok – jako miejsce, które powinno stanąć w szranki z największymi – Warszawą, Wrocławiem, Poznaniem, Krakowem czy Gdańskiem. Wszystko po to by gospodarczo dorównać im. Stolica województwa podlaskiego powinna być silnym ośrodkiem, zaś wszystkie okolice spokojne i magiczne. Do podobnych przekonań doszła Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna. W ostatnim czasie w internecie zaczęła promować walory regionu przez pryzmat wyzwań współczesnego życia. Przedstawia Podlaskie jako przestrzeń, gdzie nieskażona przyroda i zanurzona w niej kultura pozwalają naturalnie “zasilić się” i odzyskać utraconą równowagę.

 

Celem kampanii reklamowej województwa jest zakorzenienie obrazu Podlaskiego w świadomości mieszkańców Warszawy i innych dużych aglomeracji jako najlepszego miejsca naturalnego wypoczynku. Atutem ma być tylko 2 godziny jazdy od centrum Warszawy, zaś do zwiedzania puszcze, parki narodowe, rozlewiska rzek oraz. Jednym słowem “cyfrowy detoks”. Z taką różnicą, że w Bieszczadach internet mobilny i zasięg telefoniczny praktycznie nie działa. U nas tak. Zdjęcia na potrzeby kampanii wykonali podlascy fotografowie.

 

Kampania jest kierowana przede wszystkim do mieszkańców Warszawy. Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna jest stowarzyszeniem, które pracuje na rzecz wspierania turystyki w regionie. Działania Organizacji skupiają się na promowaniu lokalnych walorów turystycznych oraz kreowaniu pozytywnego wizerunku województwa podlaskiego. Głównym celem Organizacji jest zwiększenie zainteresowania całorocznym wypoczynkiem w regionie oraz wzrost liczby turystów w regionie.

 

Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna została powołana w 2002 roku. Wśród członków Organizacji znajdują się samorządy, instytucje, organizacje pozarządowe, osoby fizyczne oraz reprezentujące branżę turystyczną podmioty działające na rzecz rozwoju turystyki w województwie podlaskim.

 

 

fot. Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna

empatia co to

Empatia co to znaczy i czy warto?

Empatia co to znaczy? W dzisiejszych czasach ciągle wymagamy od siebie więcej i więcej. Wybieramy nadmierny samokrytycyzm zamiast życie w przyjaźni z samym sobą. Skupiamy się na często na celach zewnętrznych zamiast rozwijać życzliwość wobec siebie. Natomiast to właśnie życzliwość wobec samego siebie jest jednym z fundamentalnych wyznaczników odporności psychicznej i sukcesu. To samokrytycyzm nas osłabia i często prowadzi do załamania, podczas gdy współczucie i empatia wobec siebie jest źródłem naszej siły.

Empatia co to znaczy? Być empatycznym wobec siebie.

Polega to na traktowaniu siebie w taki sposób w jaki sposób potraktowalibyśmy kolegę czy przyjaciela, który poniósł porażkę. Zamiast go krytykować i osądzać i w ten sposób zwiększać jego desperację, posłuchamy go ze zrozumieniem oraz pomagamy mu zaakceptować to że błędy są czymś normalnym.

Jak można budować taką życzliwą postawę wobec siebie?

Bycie życzliwym wobec siebie oznacza współczucie i traktowanie siebie ze zrozumieniem i cierpliwością, a nie zawstydzanie, krytykowanie czy też udzielanie sobie w kółko ostrych reprymend. Jest to pozytywny i wspierający dialog z samym sobą na przykład powiedzenie sobie, że “nie ma nic złego w porażce”.

 

Empatia wobec siebie to również uświadomienie sobie, że jesteś człowiekiem i to że wszyscy popełniamy błędy. Taka wiedza o tym że wszyscy prędzej czy później ponosimy porażki pomoże nam w byciu mniej krytycznym wobec samego siebie. Trzeba przyjąć porażkę jako coś normalnego i się w ogóle nią nie przejmować. Przypominanie sobie, że to “może się zdarzyć każdemu”, a “człowiek uczy się na błędach” jest najlepszą drogą do okazana sobie życzliwości. To uświadomi nam, że są obszary życia zawodowego i osobistego, które wciąż wymagają rozwoju i rozszerzania umiejętności i należy coś z tą słabością zrobić.

 

Kolejną drogą do okazania sobie empatii i współczucia jest uważność. Oznacza to bycie świadomym i akceptowanie swoich myśli i uczuć, ale obserwowanie ich z dystansem i z odpowiedniej perspektywy bez identyfikowania się z nimi. Zamiast poddawać się fali emocji, włączając w to złość na samego siebie porostu obserwujemy swoje myśli i uczucia, które się pojawiają, tak jak
obserwowałabyś burzę za oknem. Uważność nie oznacza zaprzeczania tym uczuciom czy ich tłumienia, ale raczej akceptowanie ich.

 

Empatia i współczucie wobec samego siebie często kojarzą się ludziom ze słabością, a w rzeczywistości są przejawem mądrości. Przez okazywanie sobie współczucia podchodzimy do niepowodzeń w bardziej konstruktywny sposób i wyciągamy z nich wnioski. Okazywanie współczucia wobec samego siebie sprawi, że będziemy odporni niezależnie czy spotkamy się z pochwałą czy krytyką. Pomoże nam to rozkwitnąć oraz dawać z siebie to co najlepsze. Dzięki współczuciu odczujemy większe szczęście, optymizm, ciekawość, kreatywność i pozytywne emocje. Współczucie wobec siebie zmniejszy również strach przed porażką i da nam gotowość by spróbować jeszcze raz.

 

Współczucie wobec siebie ma wiele innych korzyści między innymi są to:
– poprawa zdrowia
– mniejszy niepokój, depresja i stres
– poprawa zdolności zawodowych i osobistych
– silniejsza motywacja
– lepsze relacje z innymi
– poprawa siły woli
– większy dystans i mniejsza skłonność do poczucia przytłoczenia
– zmniejszy poziom kortyzolu

 

A czy ty już odkryłeś moc współczucia wobec siebie samego ? Empatia co to jest – wiesz już?

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

W mieście będą stały ule. Urzędnicy chcą, by pszczoły znalazły się pośród mieszkańców mieszkańców

Podobnie jak w Warszawie i Lublinie – w Siemiatyczach napotkać będzie można ule. Nie będzie to hodowla prywatna… tylko miejska. Samorząd Województwa wyłożył pieniądze, zaś gmina ma się pszczołami zajmować. Zanim podjęto decyzję – przeprowadzono badania jakości miodu tworzonego w warunkach miejskich. Okazało się, że ten nie zawiera substancji toksycznych, ani metali ciężkich.

 

Dlatego też pięć uli stanie na ulicach Siemiatycz. Samorząd przeznaczył 5000 zł. Gmina będzie musiała opiekować się nad ulami i rodzinami pszczół, w razie wyrojenia się – podjąć interwencję, będzie też musiała kupować i aplikować preparaty lecznicze, a także środki dzięki którym pszczoły nie zginą przez zimę. Faktyczną opiekę nad pszczołami będą sprawować doświadczeni pszczelarze. W przyszłości zostaną zamontowane też kamery w ulach – by można było podglądać ich życie online.

 

Warto wiedzieć, że kiedy zginie na kuli ziemskiej ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia. Dlatego warto dbać o to, by pszczół było jak najwięcej. Tak naprawdę ule w Siemiatyczach będą raczej o tym przypominać, by rzetelnie zadbać o pszczoły – ule powinny znajdować się w każdej gminie. Wbrew pozorom – realizacja takiego planu to byłby koszt – około 10 mln zł. W skali kraju? Grosze. Efekt – bezcenny.

 

fot. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

zarządzanie stresem

Zarządzanie stresem – dlaczego warto to robić

Zarządzanie stresem. Sytuacje w których jesteś pod presją zdecydowanie nie są dla ciebie korzystne.A odczuwanie stresu każdego dnia jest niekomfortowe. Zabiera ci to radość z życia oraz zmniejsza poczucie spokoju, które to jest najbardziej naturalną potrzebą. Ale stres nie tylko powoduje dyskomfort. Może być również bardzo niebezpieczny dla twojego zdrowia. Większość badań potwierdza, że istnieje wyraźny związek między przewlekłym stresem a wieloma problemami zdrowotnymi.Taki przewlekły stres pogłębia wiele chorób między innymi : infekcje górnych dróg oddechowych, choroby wieńcowe, zaburzenia autoimmunologiczne, słabe gojenie się ran czy depresję. Stres ma również wpływ na wszystkie funkcje życiowe takie jak sen, pamięć, poziom odporności na ból, aktywność seksualną i pobieranie substancji odżywczych z pożywienia.

 

Innym ważnym tematem jest to jak stres wpływa na starzenie się organizmu. Wiele zmian, które przypisujemy po prostu “starzeniu się” w rzeczywistości wynika ze stresu lub też przebiega szybciej pod jego wpływem. A są to zmiany takie jak: siwienie włosów, spadek wydajności układu odpornościowego, wszelkiego rodzaju bóle, trudności z zapamiętywaniem nowych informacji czy uczeniem się. Dlaczego warto zarządzać stresem?

Zarządzanie stresem. Wyniszczanie organizmu

W organizmie zachodzą następujące zmiany fizyczne: tętno i ciśnienie krwi się podnoszą, wzrasta napięcie mięśniowe, zatrzymuje się trawienie. A z czasem ten stan prowadzi do bardzo dużego zmęczenia i wyniszczenia organizmu. Twoje serce musi pracować ciężej, aby utrzymać tak wysokie tętno i podwyższone ciśnienie krwi. Twoje mięśnie są obolałe i szybciej się męczą wskutek stałego napięcia. Kolejną najczęstszą oznaką przewlekłego stresu jest ból lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

 

Trawienie jest upośledzone a pokarmy nie są odpowiednio przyswajane. I to pozbawia organizm składników i uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie. Stres zaburza również twój sen, który to ma bardzo duże znaczenie w procesie odbudowy organizmu i jego regeneracji. Sen jest niezwykle ważny dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Jeśli masz problemy ze snem to najprawdopodobniej odpowiedzialny jest za to stres. Dlatego nauczenie się zarządzania stresem może ci bardzo pomóc w pokonaniu bezsenności.

Zarządzanie stresem. Wpływ na życie

W przewlekłym stresie ludzie mniej ćwiczą, jedzą bardziej tłusto oraz więcej palą. Badania potwierdzają, że stres powoduje więcej niezdrowych zachowań, które to są próbami zwalczania złego nastroju związanego właśnie ze stresem. Dobre nawyki żywieniowe oraz regularne ćwiczenia muszą trwać jakiś czas aby ich wpływ był widoczny dla zdrowia.A w związku z tym wiele osób żyje pod nieustanną presją w dążeniu do dokonania pozytywnych zmian w życiu a następnie z nich rezygnuje. Jeśli masz również takie problemy, to zanim zaczniesz wprowadzać duże zmiany koniecznie spróbuj zastosować pewne sposoby radzenia sobie ze stresem.

Stres zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci i depresji

Stres różnego rodzaju jest związany z przedwczesną umieralnością. Dzieje się tak ponieważ niektóre z czynników są bezpośrednio związane z wpływem stresu na twój układ nerwowy i serce. Organizm w odpowiedzi na stres produkuje duże ilości kortyzolu a to zwiększa ilość trójglicerydów we krwi oraz stężenie insuliny i glukozy. A to powoduje w twoim organizmie zespół metaboliczny i otyłość. Dochodzi do zawału serca czy arytmii, które mogą prowadzić nawet do śmierci. Bardzo silne są również związki między przewlekłym stresem a depresją. Depresja powoduje zwiększenie liczby zachowań generujących stres a to z kolei pogłębia depresję.

 

Bardzo często próbujemy radzić sobie z depresją poprzez unikanie czyli zaprzeczanie czy izolację połechczą. Takie radzenie poprzez unikanie często wiąże się ze stresem, depresją i słabym zdrowiem. Jednak można to zmienić a mianowicie nauczyć się różnych technik i strategii zarządzania stresem.

 

Czytaj też: Podlaskie.tv – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego

Posypały się kule i listy z Hondurasu

 

     Przed tygodniem w tym miejscu uliczka Orlańska, leżąca w samym środku przedwojennych Chanajek, była świadkiem nożowego pojedynku dwóch największych miejscowych zakapiorów – Jankiela Rozengartena i Szmula Gorfinkiela.     Przegranym okazał się ten pierwszy i 8 lutego 1939 r. odprawiono gona cmentarz żydowski przy ul.Sosnowej. Jego zabójca ratował się ucieczką aż do AmerykiPołudniowej.
  Tymczasem w chanajkowskich zaułkach wszyscy, od pętaka z chederu po najstarszego żydowskiego bałaguła (wozaka) dobrze wiedzieli, że rodzina zabitego opryszka oraz jego najbliżsi
kamraci z ferajny niechybnie myślą o zemście. Zapalczywy syn Jankieczkie Połtyjer musiał jednak najpierw zająć się  pogrzebem ojca. Miał z tym niejakie kłopoty.
  Oto bowiem firma „Ostatnia posługa” odmówiła dokonania obrzędów rytualnych i przybycia do domu zmarłego, twierdząc że dom jest nazbyt publiczny. Wyprowadzenie zwłok nastąpiło
zatem bezpośrednio z kostnicy szpitala św. Rocha przy ul. Piwnej, skąd okazały kondukt ruszył ku Sosnowej.
  Ponieważ szwagier Rozengartena, sprawca śmierci był nieosiągalny, tak dla policji, jak i dla złodziejskiej dintojry, synalek Jankie czkie postanowił zemścić się na żonie Gorfinkiela, a swojej ciotce, Małce. Drugi akt rodzinnych porachunków rozegrał się również na uliczce Orlańskiej.
  Stało się to niemal w miesiąc po pierwszym zdarzeniu. 2 marca 1933 r. młody Rozengarten wypatrzył ciotkę wracającą do domu z zakupami. Dopędził ją przed samą bramą domu nr 4, wydobył z kieszeni rewolwer i ze słowami: to za śmierć ojca! – zaczął strzelać. Gorfinkielowa próbowała uciekać, lecz ugodzona już pierwszym strzałem, upadła na ziemię. Jak się później okazało, następne kule też nie minęły celu.
  Ochłonąwszy z pierwszego wrażenia mściciel króla chanajkowskich bandziorów rzucił się do ucieczki. Popędził do wylotu ulicy Krakowskiej, gdzie niespodziewanie trafiła się mu taksówka. Miał jednak tego dnia wyraźnego
pecha: policja białostocka, która nie grzeszyła raczej pośpiechem w działaniu, tym razem okazała się nad wyraz skuteczna.
 

  O strzałach przy Orlańskiej i ich sprawcy po kilku minutach wiedział już starszy przodownik
Okoński, kierownik IV komisariatu, któremu podlegały Chanajki. Zarządził natychmiastowy pościg.
  Taksówka z Połtyjerem  Rozengartenem dojechała tylko do Rynku Kościuszki. Tutaj zauważył ją posterunkowy Wyszyński. Zamachał ręką i szofer zatrzymał rozpędzone auto. Rozengarten, widząc co się dzieje, wyskoczył ze stojącego pojazdu i z pistoletem w ręku próbował utorować sobie drogę ucieczki.
  Natknął się jednak na lufę broni policjanta i usłyszał okrzyk: stój albo strzelam! Opryszek upuścił swoją pukawkę na ziemię i niechętnie uniósł ręce do góry. Podczas rewizji znaleziono przy nim jeszcze sztylet i woreczek z kulami.
  Ranna Małka Gorfinkielowa przeżyła. Uratowali ją lekarze ze szpitala PCK, gdzie trafiła zaraz po zamachu.
   Po operacji i intensywnej kuracji wróciła na tyle do zdrowia, że mogła niebawem, jako świadek oskarżenia, wziąć udział w procesie swojego mściwego siostrzeńca.
  Teraz natomiast jeszcze o losach zbiegłego z Białegostoku Szmula Gorfinkiela. Otóż jesienią 1937 r. do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w naszym mieście nadszedł list, aż z Hondurasu. Tamtejsza gmina informowała, że zmarł  właśnie białostoczanin, niejaki Białogórski, który pozostawił spadek dla rodziny w Polsce.
  Szybko okazało się, że ów Białogórski był w rzeczywistości Szmulem Gorfinkielem, który przed zemstą chanajkowskiej ferajny schował się za Oceanem.
  Policja, po otrzymaniu oficjalnego potwierdzenia zgonu umorzyła śledztwo przeciwko Gorfinkielowi o zabójstwo osławionego Jankieczkie.

Włodzimierz Jarmolik

Wojciech Nowicki – kim jest złoty medalista z Białegostoku?

Ostatnio zrobiło się o nim głośno po tym jak zdobył złoty medal i został Mistrzem Europy w Lekkiej Atletyce. Mowa tu o rzucającym młotem Wojciechu Nowickim reprezentującym klub Podlasie Białystok. Kim jest Wojciech Nowicki, który w Berlinie rzucił 80,12m i był najlepszy? To 29-letni, urodzony w Białymstoku lekkoatleta specjalizujący się w rzucie młotem. CO ciekawe – jeszcze w szkole podstawowej trenował piłkę nożną w Jagiellonii Białystok, piłkarzem ostatecznie nie został. W liceum zaczął trenować w Podlasiu Białystok.

 

Pierwsze sukcesy zaczął osiągać po czterech latach treningów. W Młodzieżowych mistrzostwach Europy zdobył 5 miejsce. W 2015 roku czyli po 8 latach od rozpoczęcia treningów zdobył pierwszy brązowy medal na Mistrzostwach świata w Pekinie. W kolejnych latach zdobywał kolejne brązy. W 2017 roku w końcu osiągnął srebro, zaś w tym roku po raz pierwszy złoto. Co ciekawe, Wojciech Nowicki jest z wykształcenia automatykiem-robotykiem, a dyplom uzyskał na Politechnice Białostockiej. Co cieszy, nie uciekł do Warszawy jak wiele innych znanych osób, tylko mieszka w stolicy województwa podlaskiego wraz z żoną i córką.

 

Wojciechowi Nowickiemu życzymy kolejnych sukcesów!

 

fot. Wschodzący Białystok

samowystarczalność

Samowystarczalność – dlaczego jest to bardzo istotna cecha charakteru

Samowystarczalność to przekonanie, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach możesz sama zadbać o siebie. Jest to również przekonanie, że do pewnego stopnia panujesz nad wydarzeniami. Zazwyczaj ta cecha idzie w parze z optymizmem. Tam gdzie optymizm może Ci pomóc w planowaniu przyszłości, samowystarczalność da Ci pewność, że jesteś w stanie sprostać tym oczekiwaniom nawet wtedy gdy trudno zapanować nad sytuacją.

 

Jest to również cecha mająca wpływ na Twoje zdrowie fizyczne jak i psychiczne. Badania potwierdzają, że na ogół ludzie przekonani o tym, że potrafią wyrażać pozytywne emocje i radzić sobie z negatywnymi, częściej myślą pozytywnie i mają więcej optymizmu oraz postrzegają swoje życie jako bardziej satysfakcjonujące. Wysoki poziom samowystarczalności może również Ci pomóc w osiąganiu poczucia dobrej jakości życia, nawet jeśli masz trudną sytuację. Duża samowystarczalność ma jeszcze inną ważną cechę. Mianowicie motywuje Cię do cięższej pracy i większej wytrwałości w dążeniu do swoich celów.

 

Jak więc możesz nauczyć się większej samowystarczalności w wielu obszarach swojego życia? Pierwszy krok to precyzyjne określenie obszaru w którym chcesz być bardziej pewny siebie. Następnym krokiem jest to aby zapewnić sobie poczucie odnoszenia sukcesu. Wyznaczaj sobie małe cele które stopniowo złożą się na założony wcześniej wynik. Tylko wtedy, gdy osiągniesz mniejsze cele, możesz iść dalej w kierunku tego większego. Każdy mały krok powoduje wzrost pewności siebie i to, że podejmujesz większe i kolejne wyzwanie. Kolejny krok to branie przykładu z innych. Możesz znaleźć w swoim otoczeniu osoby które osiągnęły podobne cele, które chcesz Ty osiągnąć. Jeśli inni mogą to zrobić to z pewnością Ty też możesz to osiągnąć. Możesz również szukać przykładów pytając ludzi jak tego dokonali.

 

To również dobry sposób poznawania nowych ludzi. Innym przykładem jest posłuchanie autorytetu. Zachęta i wsparcie innych ludzi, którym ufasz i których podziwiasz za ich doświadczenie i wiedzę, jest bardzo motywująca do bycia również samowystarczalną osobą. Zwracanie uwagi na samopoczucie to jedna z części składowych poczucia samowystarczalności. Gdy podczas wykonywania jakiegoś zadania towarzyszy Ci lęk, zauważ że po wykonaniu tego będziesz czuł się o wiele lepiej. Po prostu podejmując jakieś działanie, zająłeś się swoim lękiem. I to jest właśnie kolejna korzyść wynikająca z działań podejmowanych po to, by stać się szczęśliwszym człowiekiem i uporać się ze stresem. Najważniejsze, by zauważyć te uczucia, gdy tylko się pojawią oraz pozwolić sobie na nie i wybrać drogę prowadzącą do najmniejszego stresu.

 

Czytaj też: Podlaskie.TV – portal regionalny i turystyczny województwa podlaskiego