Czy to tylko techniczny przejazd testowy, a może cichy sygnał, że na kolejowej mapie Polski mogłoby wydarzyć się coś więcej? W ostatnich dniach uwagę miłośników kolei przykuł jednorazowy przejazd spalinowego zespołu trakcyjnego SD85-008 „Leszek” należącego do firmy SKPL Shortlines.pl. Pojawiły się więc pytania: czy prywatny przewoźnik mógłby kiedyś uruchomić bezpośrednie połączenie Białystok – Lublin?
Oczywiście „jedna jaskółka wiosny nie czyni”, a wszystko pozostaje w sferze przypuszczeń, obserwacji i kolejowych spekulacji. Sam fakt przejazdu nie oznacza jeszcze planów regularnych kursów. Ale w świecie kolei takie pojedyncze przejazdy czasem bywają początkiem większych rozmów.
Dla wielu mieszkańców Polski Wschodniej temat bezpośredniego połączenia Białegostoku z Lublinem wraca regularnie od lat. Oba miasta wojewódzkie leżą stosunkowo blisko siebie na mapie, jednak podróż koleją wciąż potrafi być zaskakująco skomplikowana. Wymaga przesiadek, wydłużonego czasu przejazdu albo jazdy przez Warszawę. Już wiele razy opisywaliśmy problemy związane z uruchomieniem regularnej relacji między tymi miastami.
Największą przeszkodą dla regularnego połączenia Białystok – Lublin pozostaje brak elektryfikacji około 106-kilometrowego odcinka między Łukowem a Lublinem. To właśnie ten fragment sprawia, że pociągi musiałyby korzystać z trakcji spalinowej albo zmieniać lokomotywę w trakcie podróży, co wydłuża czas przejazdu i obniża atrakcyjność całego połączenia. Bez rozwiązania tego problemu trudno mówić o regularnej, konkurencyjnej ofercie ze strony dużych państwowych przewoźników. Jednocześnie właśnie tutaj można dostrzegać potencjalną szansę dla mniejszych operatorów dysponujących lekkim taborem spalinowym – takich jak SKPL.
W Polsce rynek pasażerskich przewozów kolejowych od lat kojarzy się głównie z gigantami takimi jak PKP Intercity czy Polregio. Tymczasem SKPL to firma działająca nieco obok głównego nurtu, ale posiadająca już doświadczenie w prowadzeniu regularnych przewozów pasażerskich.
Obecnie przewoźnik obsługuje między innymi połączenia na trasie Pleszew – Kowalew, a także turystyczny Retro Express Bieszczady. Sama historia firmy również jest dość nietypowa. SKPL Cargo wyrosło z pasji miłośników kolei związanych ze Stowarzyszeniem Kolejowych Przewozów Lokalnych, które działało już od 2001 roku. Początkowo firma skupiała się na kolejach wąskotorowych i lokalnych liniach wyłączanych ze struktur PKP, z czasem rozwijając działalność również na normalnotorowych liniach pasażerskich i towarowych.
Dziś przedsiębiorstwo posiada odpowiednie licencje i certyfikaty bezpieczeństwa pozwalające na prowadzenie przewozów pasażerskich w Polsce i Unii Europejskiej. Nie oznacza to jednak automatycznie, że prywatny przewoźnik zdecyduje się na wejście na wymagającą trasę między Białymstokiem a Lublinem.
Mimo to sam przejazd „Leszka” wystarczył, by rozbudzić wyobraźnię. Czy był to tylko zwykły przejazd techniczny? A może dyskretne sprawdzenie możliwości trasy?










































Piąta i ostatnia trasa to zupełnie inna opowieść – to wędrówka przez Puszczę Białowieską, od Białowieży do rezerwatu ścisłego, gdzie potrzebny będzie przewodnik. Konieczne trzeba zobaczyć też rezerwat żubrów i szlak dębów królewskich. To będzie jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. Wędrując wśród drzew mających kilkaset lat, można poczuć siłę i majestat przyrody, która trwa tu nieprzerwanie od wieków. Stare dęby, niektóre nazwane imionami dawnych władców Polski i Litwy, są niczym pomniki historii zaklęte w drewnie. To trasa, która skłania do refleksji i ciszy. Jej długość – w zależności od wariantu – pozwala na całodzienną wędrówkę, pełną przystanków, obserwacji i kontemplacji. Do tego jest jeszcze park pałacowy w Białowieży. Oj, jest gdzie chodzić.