Jaćwingowie wywodzą się z ludu, który przybył znad Dniepra na tereny północno-wschodniej Polski. Mowa tu o tak zwanych bałtach zachodnich. Osady tworzyli wzdłuż jezior i rzek, co ułatwiało im komunikację w pierwotnej puszczy. Trudnili się głównie rolnictwem i hodowlą. Grabieże również nie były im obce. Po latach łupieżczych wypraw i konflikcie z zakonem krzyżackim, nastąpił ich kres.
Kultura kurhanów
Cmentarzysko Jaćwingów mieści się niecałe 5 km na północny wschód od Suwałk we wsi Szwajcaria. Niegdyś znajdowało się tam centrum plemienne. Teren został dokładnie przebadany w latach 1955-1966 przez ekspedycję pod przewodnictwem Jerzego Antoniewicza. Rezerwat archeologiczny posiada obecnie powierzchnię ponad 4 ha. Jeśli chodzi o wielkość kurhanów – ich średnica wynosi od 6 do 21 metrów. Każdy kurhan składa się z kilku warstw kamieni. Nagromadzenie małych wzniesień terenu, które porośnięte są roślinnością, sprawia wrażenie jakby niegdyś przejechał tam spychacz. Na cmentarzysku odnajdziemy pochówki całopalne i szkieletowe. W zależności od statusu zmarłego, te drugie zawierają ozdoby, naczynia, broń. W czasie badań odnaleziono pochówki typu książęcego charakteryzujące się okazałością i bogatym wyposażeniem (miecze, pozłacane pasy, srebrne oszczepy i inne atrybuty wojownika). W okolicy znajduje się jeszcze kilka podobnych cmentarzysk jaćwieskich – w Osinkach, Prudziszkach, Żywej Wodzie i wsi Balwinowo.
Śladami historii
Nieopodal cmentarzyska, co roku odbywa się festyn archeologiczny, organizowany przez Muzeum Okręgowe w Suwałkach. Pierwsza edycja miała miejsce w 1999 r. Celem tej cyklicznej imprezy jest zaprezentowanie zagadnień związanych z archeologią doświadczalną. Najlepsi specjaliści w tej dziedzinie z Polski i Litwy demonstrują najróżniejsze techniki i rzemiosła, jakimi posługiwano się w zamierzchłych czasach. Można między innymi obejrzeć, jak w epoce kamienia wykonywano narzędzia i broń z krzemienia, kości i rogu, w jaki sposób wykonywano naczynia gliniane, zarówno poprzez lepienie ręczne, jak i na kole garncarskim. Prezentowane są też sposoby wykonywania odzieży i najprzeróżniejszych ozdób. Odtwarza się także metody sporządzania pożywienia, mikstur leczniczych z ziół czy trucizn.


Herb Łomży został nadany już w XV w przez książąt mazowieckich. Symbolika dobrze odzwierciedlała sytuację osady, która to była otoczona przez lasy bogate w dziką zwierzynę. Prawdopodobnie herb pojawił się wraz z nadaniem praw miejskich z rąk księcia Janusza I. Najwcześniejsze wersje pochodzą z pieczęci listów wysłanych z Łomży do Gdańska w XV w. Złoty jeleń wieńczył pierwszy miejski ratusz. Widniał również na lokalnych rzemieślniczych wyrobach. Mieszkańcy musieli pożegnać się ze starym herbem w czasach guberni. Jej godłem został statek rzeczny pod żaglami na niebieskim tle. Jeleń symbolicznie wskoczył na stare miejsce wraz z odzyskaniem niepodległości.

Po drodze spotkać można samego króla puszczy – Żubra. Jeśli tym razem myśleliście, że nie będziemy mieli okazji zmoczyć dolnej części garderoby, musimy wyprowadzić Was z błędu. O bogactwie natury przekonamy się jedynie wędrując podmokłą ścieżką o nazwie ”Kładka Żubra”. Trasa, która liczy sobie niecałe 5 km ma swój koniec rezerwacie pokazowym.
