55 km zapory na granicy ma już elektroniczny system. Kiedy dowiemy się o skuteczności?

55 km zapory na granicy ma już elektroniczny system. Kiedy dowiemy się o skuteczności?

Bariera elektroniczna przy stalowym płocie na granicy z Białorusią ma już 55 km długości. Docelowo system elektroniczny ma chronić dodatkowo wspomagać ochronę granicy na całym odcinku bariery, czyli ponad 200 km.

W praktyce kamery, czujniki i śledzący wszystko strażnicy graniczni będą w czasie rzeczywistym wiedzieć, w którym miejscu następuje próba nielegalnego przekroczenia granicy. Czy ukróci to próby destabilizowania sytuacji w naszym kraju przez białoruskiego dyktatora? Obecnie masowo wyłapywane są osoby na granicy, które cały czas próbują dostać się na teren Unii Europejskiej. Jeżeli mają paszporty, to widnieje w nich pieczątka z rosyjską wizą. Pomiędzy Rosją a Białorusią kontroli granicznych nie ma.

W arabskich krajach prowadzona jest natomiast szeroka kampania zachęcająca do „łatwego” przekroczenia granicy z Unią Europejska. W praktyce jest to śmiertelna pułapka, którą nieświadomi ludzie fundują sobie za własne pieniądze. Z desperacji próbują dostać się do lepszego świata, gdzie „zasiłki dostaje każdy za nic”. Tymczasem kończy się to tak, że trafiają w ręce straży granicznej, są wyziębieni, potrzebując pomocy medycznej. Albo trafiają do szpitali w przygranicznych miejscowościach albo wracają na Białoruś. W Polsce z własnej woli nie chcą zostać.

W ręce strażników wpada także mnóstwo kurierów, którzy kierując się chęcią zarobku na desperatach wywożą ich spod granicy. Ilu osobom udaje się w ten sposób dostać do Niemiec? Nie wiadomo. Natomiast z arabskich mediów społecznościowych wiemy, że nadal dochodzi do udanych prób. Stąd mimo stalowego płotu, mimo bardzo wzmożonych kontroli, mimo stałego posterunku policji na drogach, mimo wojska czekającego w pogotowiu na Podlasiu – próby ciągle są. I jest ich bardzo dużo. Straż Graniczna niemalże codziennie wydaje komunikaty o masowych zatrzymaniach.

Bariera elektroniczna prawie na całej granicy ma działać do końca tego roku. Wiadomo już, że może być poślizg na najtrudniejszych terenach. Wszyscy czekają na odpowiedź czy próby ustaną czy zdesperowani ludzie nadal będą próbować tędy dostać się do Niemiec. Jedno jest wiadome na pewno od stycznia do marca raczej tego się nie dowiemy, bo bardzo niskie temperatury dla niemalże wszystkich przybyszy z ciepłych krajów mogą być zabójcze. Dlatego raczej nie ma co się spodziewać prób z ich strony.

Partnerzy portalu:

Trojaczki przyszły na świat w UDSK! Chłopiec i dwie dziewczynki.
fot. Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku

Trojaczki przyszły na świat w UDSK! Chłopiec i dwie dziewczynki.

To dopiero prezent na święta! Pani Elwira, na co dzień pielęgniarka z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku została mamą trojaczków. Przyszły na świat „u mamy w pracy”, na szczęście nie podczas. Grześ, Zuzia i Alicja są zdrowe, piękne i mają się dobrze. Wierzymy, że mama także czuje się wspaniale. Nie wiemy jednak czy tatę trojaczków boli już głowa. Rodzicom składamy serdecznie gratulacje, życzenia zdrowia im i dzieciom. Oby dobrze się chowały!

Wiemy jedno na pewno, to wspaniale że w XXI wieku możemy świętować takie cuda. Są możliwe dzięki temu, że lekarze są bardzo mocno wyspecjalizowani w konkretnych dziedzinach, także w położnictwie i ginekologii. Trojaczki to dosyć skomplikowany przypadek medyczny. Już jedno dziecko podczas ciąży potrafi nastręczyć organizmowi problemów. Z perspektywy dzieci, którzy są pacjentami UDSK ważne jest, aby placówka była dla nich przyjazna. Z pewnością o Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym tak powiedzieć możemy.

Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku rozpoczął działalność w 1988r. i obecnie jest największym na Podlasiu ośrodkiem diagnostyczno-leczniczym dla dzieci i młodzieży w wieku od 0 do 18 lat.  Jest nowoczesnym, pełnoprofilowym ośrodkiem diagnostyczno-leczniczym realizującym wielospecjalistyczneświadczenia medyczne w systemie opieki stacjonarnej i ambulatoryjnej. W 15 klinikach i oddziałach hospitalizowanych jest rocznie prawie 20 tys. osób a w 31 poradniach specjalistycznych leczy się około140 tys. pacjentów. W Szpitalu zatrudniona jest wysokospecjalistyczna kadra lekarska i pielęgniarska: 243 lekarzy, z czego 176 to lekarze specjaliści w tym 39 profesorów i doktorów habilitowanych oraz 386 pielęgniarek, z których 319 posiada specjalizacje.

Partnerzy portalu:

Odnowiono białowieski obraz z przedstawieniem Św. Michała Archanioła
fot. Podlaski Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku

Odnowiono białowieski obraz z przedstawieniem Św. Michała Archanioła

Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku dokonał odbioru prac konserwatorskich na zabytkowym, białowieskim obrazie, który przedstawia Św. Michała Archanioła. Dzieło sztuki znajduje się w kościele pw. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Białowieży.

Prace polegały m.in. na dezynfekcji płótna, konsolidacji warstw technicznych obrazu, prostowaniu pofalowanej powierzchni podobrazia, sklejeniu lokalnych rozdarć, oczyszczeniu obrazu z pociemniałego werniksu, uzupełnieniu ubytków gruntu oraz warstwy malarskiej. Przedstawienie Świętego Michała Archanioła jest autorstwa Łucji Bałzukiewiczówny. Dzieło powstało w 1939 r. w Wilnie, według wczesnobarokowego obrazu Św. Michała Archanioła z ok. 1636 r. autorstwa bolońskiego malarza Guido Reniego.

Poddany konserwacji obraz przedstawia młodzieńca w zbroi, z szeroko rozłożonymi szaro zielonkawymi skrzydłami, przewiązanego jasnoliliową szarfą, w jasno amarantowym rozwianym płaszczu. Lewą stopą depcze szatana przedstawionego z głową i torsem mężczyzny, zielonymi smoczymi skrzydłami i zawiniętym ogonem. Św. Michał w prawej uniesionej dłoni trzyma miecz skierowany ku szatanowi i gotowy jest do zadania ciosu, w lewej zaś dłoni trzyma łańcuch. Obraz Świętego Michała Archanioła został wpisany do rejestru zabytków w 2015 r.

Partnerzy portalu:

Nowoczesne Centrum Kultury powstanie w Centrum Wasilkowa?
fot. UM Białstok

Nowoczesne Centrum Kultury powstanie w Centrum Wasilkowa?

Piękny, okazały budynek to na razie wizualizacja koncepcji architektonicznej. Ma jednak szansę zamienić się w rzeczywistą inwestycję Wasilkowa. Podczas obchodów 456. urodzin miasta zaprezentowano propozycję wyglądu nowego Miejskiego Ośrodka Animacji Kultury. Obecnie instytucja zajmuje wynajmowany budynek. Po przeprowadzeniu miałaby własny. Czy jest jej potrzebny?

Jeżeli prześledzimy aktywność tej instytucji, to trzeba raczej sobie zadać pytanie – dlaczego jeszcze nie budują. Potencjał gminy i potrzeby w tym kierunku są ogromne. Być może z perspektywy Białegostoku wydaje się to dziwne, że sąsiednia gmina stawia na tego typu inwestycje. Gdy patrzymy na sąsiadujące gminy wokół dużych miast, to zwykle nazywane są ich „sypialniami”. W przypadku relacji Białystok – Wasilków tak jednak nie jest. Gołym okiem widać, że gmina rozwija się niezależnie. Sąsiedztwo Białegostoku na pewno pomaga, ale nie ma tu klasycznej wymiany mieszkańców na zasadzie „w Białymstoku pracuję, zaś w Wasilkowie śpię”.

Z perspektywy mieszkańca Wasilkowa wygląda to inaczej. Gmina jest na tyle rozwinięta, że można tu prowadzić normalne życie pozazawodowe. Podobna sytuacja jest także w gminie Juchnowiec Kościelny, która z Kleosinem, Ignatkami i Księżynem prężnie działają niezależnie od Białegostoku. Co innego, gdy popatrzymy na gminy Dobrzyniewo, Choroszcz czy Zabłudów. W tym przypadku to klasyczne sypialnie Białegostoku.

Dlatego wracając do nowej inwestycji, jest ona jak najbardziej potrzebna. Mieszkańcy w wolnym czasie organizują warsztaty, wydarzenia kulturalne. Obecna przestrzeń staje się niewystarczająca. By w pełni wykorzystać kulturalny potencjał gminy, powstała koncepcja stworzenia zupełnie nowego obiektu, który zostałby zlokalizowany na terenie obecnie niezagospodarowanym – pomiędzy ul. Kościelną, a ul. Łąkową. Główną ideą przyświecającą podczas procesu projektowania było stworzenie wielofunkcyjnej przestrzeni, np. w głównej sali widowiskowej przewidziano przesuwne siedziska na piętrowej platformie z możliwością złożenia ich pod ścianę, dzięki czemu powstaje płaska płyta podłogowa np. na czas trwania koncertu.

Koncepcja architektoniczna została opracowana przez pracownię Jana Kabaca „Arkon” z Białegostoku. Opracowanie koncepcji architektoniczno-budowlanej umożliwi wnioskowanie o pozyskanie środków finansowych z zewnętrznych źródeł na realizację tego projektu.

Partnerzy portalu:

Wypożyczalnia nart na Dojlidach. Dla tych co pierwszy raz i dla całych rodzin!
fot. miejskoaktywni.pl

Wypożyczalnia nart na Dojlidach. Dla tych co pierwszy raz i dla całych rodzin!

Po ostatnich, intensywnych opadach śniegu zima na Podlasiu się utrzymała. Mróz szczypie aż miło. W związku z tym Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji uruchomił narciarnię na Dojlidach. Trasy biegowe są już wytyczone. Aktualnie dla poszukujących aktywnego wypoczynku dostępne jest 465-metrów drogi. Wszystko jest także oświetlone, więc jeżeli ktoś planuje jeździć po zachodzie słońca, to nie ma problemu.

Warto też się śpieszyć, póki leży śnieg. Cała trasa (bez oświetlenia i poza samym ośrodkiem) jaką można przebyć to 3 km. Malownicza sceneria dookoła dojlidzkich stawów sama zachęca. Jeżeli ktoś nie ma zbyt dużo umiejętności, to także powinien móc skorzystać, bo trasa jest ogólnie łatwa. Dlatego nadaje się zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Wypad z całą rodziną jak najbardziej wchodzi w grę.

Wypożyczalnia nart ma na stanie 100 kompletów – narty o różnej długości, kijki i buty o różnych rozmiarach. Opłata za wypożyczenie wynosi 12 złotych za każdą godzinę. Ulga dla dzieci i młodzieży wynosi 2 złote. Zatem koszt w ich przypadku to 10 zł za godzinę. Korzystać z usług można w godzinach od 10.00 do 19.00. Ostatniego wypożyczenia można dokonać o godz. 18.00.

Partnerzy portalu:

Po raz dwudziesty suwalski „Pryzmat” świętował Dzień Wolontariuszy
fot. UM Suwałki

Po raz dwudziesty suwalski „Pryzmat” świętował Dzień Wolontariuszy

Stowarzyszenie Centrum Aktywności Społecznej PRYZMAT po raz dwudziesty zorganizowało obchody Dnia Wolontariuszy. Podlaskie Forum Wolontariatu było okazją do przekazania dowodów uznania dla ludzi poświęcających swój cenny czas i umiejętności niosąc pomoc innym. Na tym samym spotkaniu odbyło się także rozstrzygnięcie Regionalnych konkursów Koordynator i Wolontariusz Roku Korpusu Solidarności, a laureaci otrzymali statuetki i upominki za społeczne zaangażowanie w woj. podlaskim. Wręczono też medale wolontariuszom „Wolontariusz na medal” w uznaniu za bezinteresowną działalność społeczną. Szkołom modelowo współpracującym z wolontariuszami z województwa podlaskiego przekazano certyfikaty Korpusu Solidarności „Miejsce Przyjazne Wolontariuszom”.

Wolontariusz to osoba, która dobrowolnie podejmuje się wykonywania pracy społecznie użytecznej bez wynagrodzenia. Zazwyczaj działają w różnych organizacjach i instytucjach, takich jak szpitale, schroniska dla zwierząt, domy dziecka, organizacje charytatywne itp. Pomagają w wielu różnych dziedzinach, takich jak opieka nad chorymi lub potrzebującymi, pomoc w organizacji wydarzeń charytatywnych, zbiórki pieniędzy na rzecz różnych fundacji, itp. Wolontariusze często pełnią bardzo ważną rolę w wielu organizacjach, dzięki swojej chęci niesienia pomocy innym i poświęcenia swojego wolnego czasu na dobre sprawy. Warto wstąpić w ich szeregi.

Partnerzy portalu:

Osiedle Przylesie w Augustowie przejdzie odnowę. Powstaną uliczki, chodniki, parkingi.
fot. UM Augustów

Osiedle Przylesie w Augustowie przejdzie odnowę. Powstaną uliczki, chodniki, parkingi.

Będzie też boisko, plac zabaw i oświetlenie. Taki wygląd osiedla zaplanowano wspólnie z mieszkańcami. To oni wskazali co jest dla nich najważniejsze. Konsultacje zakończyły się głosowaniem nad wyborem koncepcji. Kolejnym etapem były uzgodnienia i zdobywanie niezbędnych pozwoleń. Wszystkie formalności już zostały zakończone. Czas na prace budowlane. Kiedy patrzy się na to wszystko z perspektywy Białegostoku można doznać ciężkiego szoku. W stolicy województwa to urzędnicy wiedzą wszystko najlepiej, planują tak, że mieszkańcy mają coś do powiedzenia gdy urządzą protest. Natomiast najbardziej zadowolony zawsze jest jakiś deweloper.

W Augustowie na rewitalizację Osiedla Przylesie pozyskano 5 milionów złotych dofinansowania. Burmistrz od początku kadencji podkreślał, jak ważna jest dla niego rewitalizacja jednego z najstarszych osiedli w Augustowie. (W Białymstoku – najstarsze osiedle poszło w dużej mierze z dymem, a na zgliszczach zbudowano bloki – dop. red).

Koncepcja rewitalizacji „Przylesia” to wynik prac mieszkańców, urzędników, radnych oraz projektantów. Augustowianie chętnie brali udział w konsultacjach i dzielili się uwagami. Na Osiedlu Przylesie pojawią się nowe chodniki, plac zabaw, boisko, bogata zieleń, miejsca parkingowe. Znikną z kolei bariery architektoniczne – jak przy każdej nowej, miejskiej inwestycji. To komfort i poprawa jakości codziennego życia mieszkańców kształtowała projekt rewitalizacji osiedla. – Osiedle Przylesie od to jeden z moich priorytetów w tej kadencji. Zadanie było wymagające, ale konsekwencja i determinacja przynoszą efekty. – powiedział Burmistrz Miasta Augustowa Mirosław Karolczuk

Wykonawcy planują rozpocząć prace tak szybko, jak to możliwe. Osiedle ma być gotowe za maksymalnie 15 miesięcy.

Partnerzy portalu:

Nakradł alkoholu na 1800 zł. Potrzebował dwóch dni.

Nakradł alkoholu na 1800 zł. Potrzebował dwóch dni.

Policja z Zambrowa zatrzymała 35-latka, którego podejrzewa o kradzież w jednym ze sklepów na terenie miasta. Jego łupem padło 18 butelek markowego alkoholu. Straty wyceniono na ponad 1800 złotych. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sądząc po cenie było to na pewno whisky. Możemy się domyślać, że chodzi o te, które jest aktualnie „modne”.

Do tych zdarzeń doszło w połowie listopada w jednym ze sklepów w mieście. W trakcie czynności policjanci ustalili, że podejrzany w zaledwie dwa dni łącznie ukradł osiemnaście butelek markowych alkoholi. Butelki chował do plecaka i wychodził nie płacąc za towar. Pokrzywdzony wycenił straty na kwotę ponad 1800 złotych. O całym zdarzeniu powiadomieni zostali zambrowscy policjanci, którzy analizując nagrania z monitoringu rozpoznali podejrzanego. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec Zambrowa. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał już zarzuty kradzieży. Za to przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Whisky powstaje z procesu destylacji zacieru złożonego z ziaren zbóż (najczęściej jęczmienia, pszenicy lub kukurydzy), który zostaje fermentowany przy użyciu drożdży. Następnie destylowany jest w specjalnym alembiku, a następnie przechowywany w dębowych beczkach przez kilka lat, aby uzyskać charakterystyczny smak i aromat. Po tym okresie whisky jest filtrowana, wlewana do butelek i gotowa do sprzedaży.

Partnerzy portalu:

Oddaj dziś krew, otrzymasz choinkę na święta
fot. choinkadlazycia.pl

Oddaj dziś krew, otrzymasz choinkę na święta

Interesująca inicjatywa Lasów Państwowych i Narodowego Centrum Krwi. W ramach promowania oddawania cennego surowca jakim jest krew, wszyscy którzy się nią podzielą dziś (14.12.2022) otrzymają świąteczne drzewka od leśników. Przygotowali oni 430 świerki. Wszystko to pod nazwą „Choinka dla życia”. W ubiegłym roku była już taka akcja i cieszyła się ona powodzeniem. Krew można oddawać w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku przy ul. Skłodowskiej.

Oddawanie krwi to bardzo ważny sposób na pomaganie innym. Krwiodawstwo pomaga zapewnić odpowiednie zasoby krwi potrzebnej do leczenia osób cierpiących na różne choroby i urazy. Dzięki oddawaniu krwi można uratować wiele ludzkich żyć. Ponadto, oddawanie krwi jest bezpieczne dla zdrowia, a niektóre badania sugerują, że może nawet przynieść pewne korzyści zdrowotne dla krwiodawców.

 

Partnerzy portalu:

Strażak-ochotnik był także podpalaczem. Usłyszał wyrok 1,5 roku więzienia.

Strażak-ochotnik był także podpalaczem. Usłyszał wyrok 1,5 roku więzienia.

Rok i sześć miesięcy bezwzględnego więzienia. Taką karę usłyszał były strażak-ochotnik z gminy Michałowo, który był oskarżony o 3 podpalenia. Motywacją 23-latka miała być zemsta i chęć zarobku, gdyż za każdą godzinę akcji gaśniczej otrzymywał 24 złote. Sąd uznał, że oskarżony podpalał, a później jako strażak jechał gasić obiekty. Straty poniesione przez pokrzywdzonych były wysokie, zaś korzyści strażaka niskie. Podpalenia miały miejsce w 2018 i 2020 roku. Spłonęły altanka, budynek gospodarczy, stodoła, warsztat. Straty oszacowano na 150 000 zł. W sprawie był też oskarżony szwagier 23-latka. Mężczyzna został skazany na rok i 4 miesiące więzienia.

Niestety przypadek tych dwóch skazanych nie jest jedyny w kraju. Zjawisko strażaka-podpalacza było już spotykane w naszym kraju, a sprawcy takich czynów zazwyczaj działali w celu osiągnięcia korzyści materialnych lub ze względu na chorobliwą potrzebę zwracania na siebie uwagi. Taki strażak-podpalacz stanowi poważne zagrożenie dla życia i mienia, a jego działanie jest nie tylko niebezpieczne, ale również nieetyczne i karygodne. Jego działanie naraża na niebezpieczeństwo nie tylko przypadkowych ludzi, ale również kolegów z pracy, którzy bezinteresownie niosą pomoc potrzebującym. Dlatego, w takim wypadku nie może być mowy o „solidarności zawodowej”. Wszelkie podejrzane zachowania należy tępić w samym zarodku.

Partnerzy portalu:

Ambasador USA w Polsce z wizytą na białostockim Uniwersytecie
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Mark Brzezinski na Uniwersytecie w Białymstoku / fot. uwb.edu.pl

Ambasador USA w Polsce z wizytą na białostockim Uniwersytecie

Najpierw spotkanie z władzami uczelni, a później wykład. Tak wyglądała wizyta Marka Brzezinskiego, ambasadora USA w Polsce, który odwiedził największą podlaską uczelnię. „Nigdy wcześniej współpraca USA z Polską nie była tak silna, bo chyba nigdy nasze dwa kraje nie robiły wspólnie tak wiele” – mówił podczas swojego wystąpienia. A słuchaczy miał bardzo wielu, bo aula mieszcząca się przy Placu NZS była pełna.

Co ciekawe, Mark Brzeziński w Białymstoku był już w 1992 roku. – Niewiarygodna jest zmiana, jaka dokonała się w Białystoku i w Polsce. Siła zmiany to wasz ogromny kapitał. Nie każde państwo potrafi zmieniać się tak szybko, jak wy to zrobiliście – mówił. – porównując to co widział wtedy i dziś. Ambasador wspominał także o tym, jak z jego perspektywy wyglądało wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Podzielił się, że między innymi w USA na wieść o decyzji Jaruzelskiego, zapalano świecie w oknach, by solidaryzować się z Polakami.

Ambasador chwalił obecną współpracę militarną Polski i USA, a także doceniał zaangażowanie swojego kraju w projekt dotyczący energetyki jądrowej.

Marek Brzeziński urodził się w 1965 roku w USA. Jest synem polsko-amerykańskiego politologa Zbigniewa Brzezińskiego i szwajcarskiej rzeźbiarki Emilie Beneš, która była pochodzenia czeskiego. Dziadek ambasadora Tadeusz był polskim dyplomatą.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Kaszanka to tylko królowa grilla? Dawniej była tylko na święto.

Celebracja we wsi miała miejsce w trzech przypadkach: Albo było wesele, albo świniobicie, albo miały miejsce obrzędy religijne. W każdym z tych przypadków i tak zabijano świnię. Zbierała się wtedy cała rodzina, a nawet sąsiedzi, którzy pomagali w „rozbieraniu” i wykonywaniu różnych mięsnych specjałów. Było to coś naturalnego, bo ludzie nie chodzili do sklepu tak jak dziś po zapaczkowaną szynkę. Jeżeli chcieli jeść mięso, musieli hodować zwierzęta – karmić je i o nie dbać.

Po wszystkim na stołach królowały wędzone kiełbasy, pieczone szynki, karkówka. Jednak jednym z tradycyjnych dań goszczących wtedy na stołach była kaszanka. Dziś ta potrawa bezsprzecznie kojarzy się z grillem. Każdy, kto miał okazję jeść „swoją” kaszanką i taką ze sklepu wie, że ta pierwsza smakuje bez porównania lepiej. A jak przyrządzić taką swojską kaszankę? Dowiecie się tego z programu Białoruskie smaki Podlasia. Film dostępny powyżej.

A w programie tradycyjna kaszanka bez krwi, według rodzinnego przepisu Pani Haliny Wierzchowskiej z Zabłotczyzny w gminie Narewka. Gościem programu będzie zespół muzyczny „Cegiełki” z Lewkowa Starego. Zapraszamy!

Partnerzy portalu:

Powstanie ekspresówka z Białegostoku do Augustowa?

Powstanie ekspresówka z Białegostoku do Augustowa?

Obiecanki – cacanki, a głupiemu radość. Takim powiedzeniem możemy skomentować zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, że powstanie ekspresówka łącząca Białystok z Augustowem, a dalej z Suwałkami. Jest kilka powodów, by sądzić, że to tylko puste obietnice.

Przede wszystkim zacznijmy od kontekstu. Dzisiejsza droga krajowa nr 8, która łączy Białystok z Augustowem to dalej niebezpieczna trasa, która ma po jednej jezdni z każdej ze stron. A ponadto jakoś tej drogi jest fatalna przez potężne natężenie ruchu, generowane przez TIR-y. Ósemka jest korytarzem międzynarodowym, który prowadzi do krajów Bałtyckich. To, że droga ekspresowa powinna tam powstać wiedzą wszyscy i postulują wszyscy. Jakoś tak się jednak złożyło, że podlascy politycy nigdy nie znaczyli zbyt wiele w wielkiej polityce i jedyne co im udało się przez te wszystkie lata realnie wybłagać to ekspresówka z Białegostoku do Warszawy, która wcześniej była nazywana drogą śmierci. Zginęło tam mnóstwo osób, doszło też do ogromnej katastrofy pod Jeżewem, gdzie zginęli młodzi maturzyści jadący na pielgrzymkę.

Kontynuacją tej samej drogi jest dalszy jej ciąg z Białegostoku do Suwałk. O ile Augustów z Suwałkami jakoś udało się po wielu latach jakąś lepszą drogą (aczkolwiek ruch na starej drodze wcale nie zmalał, wielu kierowców dalej woli dawną trasę), to drogę łączącą Augustów i Białystok trawi ten sam problem co dawniej. Fatalna jakość drogi. Dojazd do letniej stolicy Polski ze stolicy województwa to prawdziwa mordęga. Kto sprytniejszy, nadrabia kilometrów przez Sokółkę, Dąbrowę Białostocką i Lipsk. Tamtejsza droga wojewódzka jest nowa i nie ma na niej TIR-ów.
Wracając do obietnicy premiera Mateusza Morawieckiego. Przede wszystkim obiecywanie, że coś powstanie w 2030 roku z jego pozycji nie może być uznane za coś, do czego należy się przywiązywać. Przede wszystkim pozycja polityczna premiera jest słaba, nie wiadomo, czy dotrwa na swoim stanowisku do wyborów w 2023 roku. Ponadto same wybory mogą spowodować, że PiS straci władzę. Wszystkie sondaże od dawna pokazują, że to bardzo prawdopodobne.

Kolejna kwestia to stan polskich finansów. Jest gorzej niż źle, a brak pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy tylko pogłębia brak. Niestety istnienie roku wyborczego spowoduje także festiwal rozdawania pieniędzy, co jeszcze pogorszy sytuację finansową. Skąd więc ma się znaleźć kasa na budowę drogi? Ta ekspresówka będzie kosztować potężne pieniądze. Na wszystkie drogi ekspresowe i autostrady rząd chciałby przeznaczyć prawie 300 mld zł.

Dlatego realność tego przedsięwzięcia oceniamy na bardzo niską i radzimy nie przywiązywać się do słów Morawieckiego.

Partnerzy portalu:

Pomnik Władysława Bartoszewskiego został odsłonięty w centrum Białegostoku
fot. Profil Facebook Rafała Rudnickiego, wiceprezydenta Białegostoku.

Pomnik Władysława Bartoszewskiego został odsłonięty w centrum Białegostoku

Władysław Bartoszewski bezpośrednio z Białymstokiem nie miał nic wspólnego, a jednak ktoś uznał, że powinien mieć w mieście swój pomnik. I tak zaczęło się od pomysłu mieszkańców, którzy zgłosili propozycję do budżetu obywatelskiego, zmobilizowali innych do głosowania, wygrali i tym samym zobowiązali władze miasta do realizacji. Swoją drogą warto tu zwrócić uwagę na wybiórczość tychże władz. Pewien dziennikarz, Andrzej Kłopotowski na co dzień piszący dla Gazety Wyborczej niegdyś próbował zgłosić budowę pomnika traktora w Białymstoku. Tu związki z miastem można by było uznać za bliższe, a mimo to pomysł został z góry odrzucony. Nie było nawet możliwości głosowania.

Nie umniejszamy oczywiście dokonaniom Władysława Bartoszewskiego na arenie narodowej i międzynarodowej. Tych zmarłemu w 2015 roku politykowi i dawnemu więźniowi, którzy przeżył niemiecki, nazistowski obóz zagłady Auschwitz nie brakuje. Do bardzo późnej starości pracował na rzecz Polski, był szanowany także na świecie. Na odsłonięciu pomnika oprócz syna, obecnego posła Władysława Teofila Bartoszewskiego, wnuczki Antonii był także ambasador USA w Polsce Mark Brzeziński. Był tez autor rzeźby Jacek Kiciński.

Władysław Bartoszewski urodził się i zmarł w Warszawie. Na świat przyszedł 19 lutego 1922 roku, a więc już w Niepodległej Polsce. Zmarł 24 kwietnia 2015 roku. To nie tylko więzień Auschwitz, ale też działacz Polskiego Państwa Podziemnego, członek prezydium Rady Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu na Kraj, podporucznik Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego. W latach 1990–1995 ambasador RP w Austrii, w 1995 oraz w latach 2000–2001 minister spraw zagranicznych, w latach 1997–2001 senator IV kadencji, w latach 2001–2015 przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, w latach 2007–2015 sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Kawaler Orderu Orła Białego, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

W ostatnich latach swojego życia bardzo zasłynął powiedzeniem „Warto być przyzwoitym” co też zostało uwiecznione na białostockim pomniku.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Piękna podlaska wieś pod Zabłudowem. Tam nadal leżą kocie łby.

Koźliki to mała wieś leżąca nieopodal Zabłudowa. Gdy sobie nią spacerujemy, to przez prawie całą jej długość możemy zobaczyć tak zwane „kocie łby” czyli specyficzną nawierzchnię drogi z kamieni. W Białymstoku do 2010 roku była taka ul. Młynowa, teraz uchowało się kilka takich uliczek. Na przykład Koszykowa na Bojarach. Dlatego, jeżeli chcemy poczuć klimat dawnych czasów, to wyjazd do pobliskich Koźlik będzie idealny.

We wsi występuje gwara języka białoruskiego bardzo zbliżona do jego odmiany literackiej. Warto tutaj podkreślić, że nawet na samej Białorusi trudno jest usłyszeć ten język. Tam społeczeństwo komunikuje się w zdecydowanej większości po rosyjsku. Tylko garstka zna białoruski. W Polsce, by nie przepadł – tradycja mówienia po białorusku zachowała się i jest cały czas mocno i instytucjonalnie podtrzymywana w Hajnówce.

W 1980 r. w ramach badań dialektologicznych przeprowadzonych w Koźlikach pod kierunkiem Janusza Siatkowskiego odnotowano, że podstawowym środkiem porozumiewania się mieszkańców między sobą jest gwara białoruska. Współcześnie jednak gwara ta intensywnie zanika i jeśli jest używana to przez starsze pokolenie mieszkańców wsi. Dlatego, gdyby nie instytucje z Hajnówki język białoruski stałby się martwy. A tak jest nadzieja, że kiedyś białoruskie państwo odzyska niepodległość i jego mieszkańcy powrócą do swojego języka. Z tymi rozważaniami zostawiamy już Was podczas oglądania powyższego filmu, jeżeli do Koźlik się nie wybieracie.

Partnerzy portalu:

Aresztowano 39-latkę. Jest podejrzana o wyłudzenia na 170 000 złotych!
fot. Podlaska Policja

Aresztowano 39-latkę. Jest podejrzana o wyłudzenia na 170 000 złotych!

Na 3 miesiące do aresztu trafiła 39-latka podejrzana o wyłudzenie od bielskich seniorów blisko 170 tysięcy złotych. W całym procederze pełniła rolę tak zwanego „odbieraka”. Bielscy i białostoccy policjanci zatrzymali ją w Warszawie. Ponadto w jej mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli ponad pół kilograma amfetaminy i mefedronu. Kobieta usłyszała zarzuty oszustwa oraz posiadania znacznej ilości środków odurzających. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.

Schemat działania przestępców był typowy dla oszustw „na policjanta”. Najpierw do 88-latki na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna. Rozmówca przekazał kobiecie, że przeprowadza zorganizowaną akcję, mającą na celu zatrzymanie oszustów. Rozmówca dodał, że ktoś będzie próbował ukraść pieniądze z jej konta i poprosił o pomoc w zatrzymaniu przestępców. Kobieta zgodziła się przekazać funkcjonariuszom swoje oszczędności wierząc, że im pomaga. Następnie starsza kobieta poszła do banku, wypłaciła 20 000 zł. Później po pieniądze zgłosiła się wspomniana wyżej 39-latka. Podała się za policjantkę. Kobieta przekazała jej pieniądze. Dodatkowo kobieta oddała jeszcze sama od siebie 5000 zł i złotą biżuterię wartą 40 000 złotych.

To jeden z wielu przypadków tego typu wyłudzeń. Mimo ciągłych ostrzeżeń, mimo akcji informacyjnych, mimo czujności pracowników banków, mimo ciągłej pracy policji nad łapaniem oszustów, cały czas dochodzi do tego typu przestępstw. Zgodnie z kodeksem karnym za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, natomiast za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Partnerzy portalu:

Masowe kontrole policji przewoźników z aplikacji. Rażąca ilość wykroczeń!
fot. Podlaska Policja

Masowe kontrole policji przewoźników z aplikacji. Rażąca ilość wykroczeń!

Odkąd tylko powstały wzbudzają ogromne kontrowersje. Mowa tu o wszystkich kierowcach, którzy przewożą pasażerów uprzednio zamówieni poprzez dedykowane aplikacje. Jeżeli ktoś jechał kiedyś tradycyjną taksówką oraz korzystał z przewozu z aplikacji może zauważyć rażącą różnicę w jakości. Oczywiście taksówkarze nie są aniołami, jednak komfort i poczucie bezpieczeństwa w ich pojazdach w połączeniu z ich doświadczeniem jest naprawdę ogromny w porównaniu z młodymi amatorami za kółkiem, którzy bardzo często jeżdżą niebezpiecznie oraz niskiej jakości samochodami. Nie ma co oczywiście wsadzać do jednego worka każdego, ale ta różnica jest naprawdę uderzająca gdy przejedziemy się tymi dwoma typami przewozu.

Przewóz z aplikacji zyskuje przede wszystkim klientów dlatego, że ceny są bardzo niskie w porównaniu z taksówkami. Ludzie ryzykują zdrowie i życie, by zapłacić mniej. W Warszawie, gdzie za kółkiem siedzi dużo obcokrajowców doszło wiele razy do gwałtów!  Problem z przewozem na aplikacje coraz bardziej zaczął narastać. Nic dziwnego, że służby biorą się za masowe kontrole osób, które tego typu usługi świadczą.

Policjanci z miejskiej drogówki i podlaskiej grupy SPEED wraz z funkcjonariuszami Inspekcji Transportu Drogowego oraz Służby Celno-Skarbowej sprawdzali w ostatnich dniach stan techniczny pojazdów i uprawnienia kierowców wykonujących przewóz osób „na aplikację”. To już kolejne takie działania na podlaskich drogach, gdzie mundurowi kontrolują taksówki jeżdżące „na aplikację”. Kierowcy byli między innymi badani na zawartość alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze sprawdzali także uprawnienia do kierowania, wymagania licencyjne czy sposób przewożenia pasażerów. Sprawdzany był również stan techniczny pojazdów i ich wymagane wyposażenie.

W trakcie akcji służb, która trwała do późnych godzin wieczornych, policjanci skontrolowali blisko 120 pojazdów. W tym czasie funkcjonariusze ujawnili ponad 80 wykroczeń w ruchu drogowym dotyczących głównie niestosowania się do obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa, braku wymaganego wyposażenia, stanu technicznego, czy korzystania z telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu. Policjanci nałożyli na kierowców 54 mandaty karne, skierowali 2 wnioski o ukaranie do sądu, a w 27 przypadkach zastosowali pouczenia.

Jednym z kierowców wykonujących przewóz osób „na aplikację”, okazał się 29-letni obywatel Algierii, który nie posiadał licencji oraz badań lekarskich i psychologicznych. Inspektorzy transportu drogowego wszczęli postępowanie administracyjne, a wysokość kary sięgnęła 16 000 złotych. W brawurowy sposób swoją taksówką kierował 21-letni białostoczanin. Policjanci zauważyli, jak na Piłsudskiego nie stosował się do linii ciągłej oraz wyprzedzał inne pojazdy bezpośrednio przed przejściem dla pieszych. O wysokości kary w przypadku tego kierowcy zadecyduje sąd. Takie kontrole prowadzone przez policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku i podlaskiej grupy SPEED mają charakter cykliczny i będą kontynuowane w przyszłości.

Partnerzy portalu:

Przystanek na Starym Rynku w Łomży został przeniesiony w nowe miejsce
fot. lomza.pl

Przystanek na Starym Rynku w Łomży został przeniesiony w nowe miejsce

Mieszkańcy Łomży, a także turyści korzystający z tamtejszej komunikacji miejskiej powinni wiedzieć, że przystanek w samym centrum miasta czyli na Starym Rynku został przeniesiony w inne miejsce. Od poniedziałku 12 grudnia 2022 r. autobusy MPK, jadące od strony Placu Kościuszki w kierunku rond Hanki Bielickiej, będą zatrzymywały się na Starym Rynku na wysokości zabytkowego Ratusza. Powstała tam nowa zatoka autobusowa. Wykonano ją w ramach prac związanych z rewitalizacją łomżyńskiej starówki.

Komunikacja miejska w Łomży składa się z 14 linii. Jedna z nich działa tylko w wakacje i dowozi pasażerów na plażę. Pozostałe to linie stałe. Papierowy bilet jednorazowy kosztuje 1,40 zł – ulgowy, 2,80 zł – normalny. Jeżeli zwiedzacie miasto, to opłaca kupić się za 10 zł bilet jednodniowy.

Partnerzy portalu:

Miasto Białystok wydało książkę. Możemy w niej przeczytać jakie ssaki zamieszkują miasto.

Miasto Białystok wydało książkę. Możemy w niej przeczytać jakie ssaki zamieszkują miasto.

Miasto Białystok wydało kolejną, szóstą publikację z serii „Bioróżnorodność Białegostoku”. Publikacja nosi tytuł „Ssaki Białegostoku” i jest efektem badania różnorodności biologicznej tej grupy zwierząt na terenie naszego miasta. A tych nie brakuje. Często można napotkać łosie, sarny, a nawet dziki. Czy są jeszcze jacyś mieszkańcy w lasach i łąkach miasta? Może to się okazać zaskakujące, ale okazało się, że mieszka u nas aż 41 gatunków ssaków, co stanowi 33,6 proc. wszystkich 122 gatunków ssaków stwierdzonych na terenie Polski. Mało które miasto może poszczycić się tak bogatą liczbą gatunków.

Książka obfituje w bogate opisy przybliżające czytelnikowi biologię i zwyczaje zwierząt, opisuje ich siedliska i miejsca występowania. Zawiera też dużo ciekawostek dotyczących poszczególnych gatunków, a także informacje wręcz zaskakujące – dotyczące np. występowania na terenie miasta gatunków rzadkich i będących pod ścisłą ochroną, jak wilk i ryś. Jest bogato ilustrowana zdjęciami wykonanymi przez uznanych przyrodników i fotografików. Całość uzupełniają mapy i zestawienia tabelaryczne. Okładka przedstawia największego ssaka w naszym kraju – samca łosia.

Wkrótce pojawią się kolejne dwie publikacje z cyklu „Bioróżnorodność Białegostoku”. Pierwsza – dotycząca świata pająków, druga – grzybów poliporoidalnych czyli hub. W przygotowaniu są publikacje dotyczące chrząszczy, płazów i gadów oraz owadów zapylających. Projekt „Bioróżnorodność Białegostoku” łącznie będzie liczył 14 publikacji. Zakończy się jesienią 2024 roku wydaniem jednego obszernego dzieła o nazwie „Bioróżnorodność Białegostoku” liczącego kilka tysięcy stron.

Partnerzy portalu:

Ośrodek Rehabilitacji w Łapach został zmodernizowany i otwarty

Ośrodek Rehabilitacji w Łapach został zmodernizowany i otwarty

Pacjenci, którzy przechorowali COVID-19 i potrzebują rehabilitacji będą mogli dojść do siebie dzięki nowoczesnemu sprzętowi medycznemu w komfortowych warunkach. Oddział Szpitala w Łapach przeszedł gruntowny remont oraz został wyposażony w potrzebne urządzenia. Przebudowane wnętrze ośrodka umożliwi poprawę dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej i jakości leczenia schorzeń. Większość kosztów wykonania przedsięwzięcia pokryły dotacje unijne w kwocie ponad 2 mln zł.

Z tych środków zostały zakupione m.in. systemy rehabilitacji, bieżnia medyczna, wioślarz z oporem wodnym, rower medyczny, urządzenie do treningu kończyn oraz zrobotyzowany zestaw urządzeń rehabilitacji kończyn, a także wiele innych.

Rehabilitacja po covid-19 może obejmować różne rodzaje działań, w zależności od stanu zdrowia pacjenta i stopnia nasilenia objawów choroby. Wśród najczęściej stosowanych metod rehabilitacyjnych w przypadku covid-19 są:

  • ćwiczenia oddechowe i fizjoterapia w celu poprawy siły i wydolności płuc oraz ułatwienia oddychania
  • ćwiczenia ruchowe i fizjoterapia w celu poprawy ogólnej sprawności fizycznej i koordynacji ruchowej
  • ćwiczenia relaksacyjne i techniki oddechowe w celu zmniejszenia stresu i napięcia oraz poprawy jakości snu
  • zalecenia dotyczące diety i suplementacji w celu wzmocnienia organizmu i przywrócenia prawidłowej masy ciała
  • wsparcie psychologiczne i terapia behawioralna w celu radzenia sobie z lękiem i depresją, które często towarzyszą covid-19.

Rehabilitacja po covid-19 może być prowadzona w szpitalu lub w warunkach domowych, w zależności od potrzeb pacjenta. Ważne jest, aby rehabilitacja była prowadzona przez wykwalifikowanych specjalistów, którzy uwzględnią indywidualne potrzeby i możliwości pacjenta, aby jak najszybciej przywrócić mu jak najlepszą sprawność fizyczną i psychiczną.

Partnerzy portalu:

Podlascy terytorialsi mają drony. Uczą się ataku „kamikaze”.
fot. 1 Podlaska Brygada Wojska Obrony Terytorialnej

Podlascy terytorialsi mają drony. Uczą się ataku „kamikaze”.

Operatorzy dronów WARMATE z 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej mają za sobą pierwsze samodzielne loty. System Amunicji Krążącej WARMATE to bezzałogowy statek powietrzny opracowany przez polskiego producenta Grupę WB. Podlascy terytorialsi w październiku otrzymali zestawy treningowe Systemu Amunicji Krążącej WARMATE. Potocznie ten typ uzbrojenia nazywany jest „dronami kamikaze”. Wojna na Ukrainie pokazuje jak wiele celów można osiągnąć poprzez korzystanie z tego typu broni.

W zależności od realizowanej misji, WARMATE może być wyposażony w głowice do niszczenia lekko opancerzonych pojazdów lub taką do zabijania żołnierzy wroga. Jest także możliwość likwidowania umocnionych punktów oporu. Największym minusem takiego drona jest fakt, że można go użyć tylko raz. Dlatego operator musi być dobrze wyszkolony, by skutecznie zrealizować postawiony mu cel.

Walka na froncie wojennym może obejmować różne rodzaje działań, takich jak ataki na pozycje wroga, przeprowadzanie patrolu wojskowych, obsadzanie i bronienie określonych obszarów, a także współpracę z innymi jednostkami w celu osiągnięcia celów strategicznych. W każdej wojnie walka na froncie jest bardzo niebezpieczna i wiąże się z dużym ryzykiem dla uczestników, dlatego też wojskowi, którzy biorą w niej udział, muszą być dobrze wyszkoleni i przygotowani do wszelkich sytuacji bojowych.

Dlatego też przymusowe ćwiczenia wojskowe w Polsce, które obejmują 200 000 osób kompletnie niepowiązanych z wojskiem są nie do pomyślenia w XXI wieku. Wojsko musi składać się z ochotników, a przede wszystkim z osób, które są gotowe zabijać. Powinno to się wiązać z bardzo wysokimi zarobkami. Wtedy z żadnej strony nie brakuje motywacji, nie ma zagrożenia korupcją, zaś osoba, która jest szkolona – jest bardzo zdeterminowana, by być jedną z najlepszych. Przypadkowe osoby, to nic innego jak mięso armatnie.

Partnerzy portalu:

Mozaika z Al. Piłsudskiego została zabytkiem
fot. Podlaski Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku

Mozaika z Al. Piłsudskiego została zabytkiem

Barwna abstrakcja – mozaika – autorstwa Antoniego Szymaniuka – znajdującej się na elewacji budynku przy Alei Józefa Piłsudskiego 29 w Białymstoku została zabytkiem. Decyzję w tej sprawie podjęła Podlaska Wojewódzka Konserwator Zabytków, prof. dr hab. Małgorzata Dajnowicz. Szymianiuk to wybitny, białostocki artysta. Jego dzieło sztuki ma charakter indywidualnego wyrazu artystycznego i przekazu emocjonalnego. Co jest wyjątkowego w mozaice? Cechuje ją wysoki poziom artystyczny dostrzegalny w kompozycji opartej na wielobarwnych płaszczyznach skomponowanych z płytek ceramicznych i kamieni o różnej wielkości i bryłowatości. Jak podają opracowania dotyczące twórczości Antoniego Szymaniuka, materiał do monumentalnych kompozycji (tj. muszelki, kamienie, szkło, ułamki ceramiki) artysta zwoził znad Morza Bałtyckiego, Morza Śródziemnego, z jezior, przynosił ze spacerów.

Autor mozaiki – Antoni Szymaniuk należał do najważniejszych twórców działających w środowisku artystycznym Białegostoku w 2. poł. XX wieku. W latach 1946-1950 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku z siedzibą w Sopocie, uzyskując w 1951 r. dyplom w dziedzinie malarstwa i grafiki użytkowej w pracowni profesora Artura Nacht – Samborskiego. Po powrocie do Białegostoku w 1958 r. Szymaniuk stworzył wiele realizacji monumentalnych na terenie miasta. Spośród najważniejszych realizacji należy wymienić: mozaikę z 1967 r. na budynku usługowo-handlowym przy ul. Wesołej 18 (wpisaną do rejestru zabytków w 2011 r.), dekoracje powstałe w 1973 r. z okazji Centralnych Dożynek w Białymstoku: sgraffita na wykuszach klatek schodowych bloków przy Alei Piłsudskiego 28,30 z przedstawieniami mody męskiej i damskiej; mozaiki – sowy na elewacji budynku przy ul. Sienkiewicza 24 (wpisane do rejestru zabytków w 2008 r.). Powstałe w latach 60. i 70. XX w. mozaiki i sgraffita zdobiące elewacje budynków na trwałe wpisały się w architektoniczny pejzaż Białegostoku.

– Realizacja Antoniego Szymaniuka wpisuje się w powojenny ogólnopolski nurt „wchodzenia” sztuk plastycznych w przestrzeń publiczną. Tym samym może stanowić przedmiot badań nad monumentalnymi pracami plastycznymi w architekturze Białegostoku, jak i Polski – wskazuje w swojej decyzji prof. dr hab. Małgorzata Dajnowicz.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

„To jest nasz dom”. Wyjątkowy film o ludziach, którzy zamieszkali w dawnej fabryce…

XIX wiek, to czas, gdy Białystok był zwany Manchesterem Północy. W mieście było mnóstwo fabryk. Po II wojnie światowej przetrwało niewiele budynków pamiętających tamte czasy. Do dziś w centrum możemy „podziwiać” zabudowę stojącą „krzywo” do reszty budynków. A to dlatego, że dawniej nie było Al. Piłsudskiego. By powstała jeszcze pod nazwą „Aleja 1 Maja” przeorano wszystkie domy po drodze. Na szczęście zabytkowe fabryki się uchowały. Włókiennicza 7/9, Włókiennicza 16, Częstochowska 14/2 – to ich adresy. Schyłek XX wieku to czas, gdy ostatni z wymienionych postanowili zagospodarować anarchiści.

DeCentrum było miejscem, gdzie nie tylko zamieszkali ludzie, ale także miejscem, gdzie odbywało się mnóstwo imprez kulturalnych. Rzecz jasna można było na nie wejść tylko „na zaproszenie” lub z osobą, która miała do „squatu” wstęp. I to chyba te imprezy spowodowały zbyt duże zainteresowanie miejscem. Anarchiści borykali się z napaściami skinheadów oraz interwencjami policji. Miastem rządził wówczas Ryszard Tur. Początkowo jego urzędnicy zaproponowali anarchistom przybranie jakiejś legalnej formy. Na przykład stowarzyszenia. Wtedy można by było mówić o jakiejś legalnej formie „użyczenia” im budynku. Trudno jednak było oczekiwać od anarchistów, by zaczęli żyć przeciwko własnej idei życia poza systemem. Ostatecznie deCentrum zostało zlikwidowane siłowo. A stało się to już w XXI wieku. I o tym jest powyższy film z 2001 roku. Kawał ciekawej historii.

Dziś dawna fabryka stoi pusta. Jej przyszły los jest nieznany. Nie widać żadnego pomysłu na zagospodarowanie tego miejsca. Szczególnie, że po tak długim czasie nieużytkowania przydałby się tam solidny remont.

Partnerzy portalu:

Nowa cerkiew w Białymstoku. Powstała na Dojlidach.
fot.: Jarosław Charkiewicz / za: orthodox.bialystok.pl

Nowa cerkiew w Białymstoku. Powstała na Dojlidach.

6 grudnia w cerkwi św. męcz. archimandryty Grzegorza w Białymstoku była sprawowana historyczna, pierwsza Boska Liturgia. Przewodniczył jej Arcybiskup Białostocki i Gdański Jakub.

Data liturgii nie była przypadkowa. 6 grudnia to dzień, gdy Cerkiew prawosławna w Polsce wspomina pamięć św. męcz. archimandryty Grzegorza Peradze. To właśnie jego cześć wybudowana została cerkiew przy ul. Milowej w Białymstoku (Dojlidy Górne). O budowę starano się przez lata. Decyzję o rozpoczęciu inwestycji podjęto 1 października 2009 roku. 16 września 2012 r. w Arcybiskup Jakub dokonał wmurowania kamienia węgielnego pod budująca się cerkiew.

W Polsce znajduje się ponad 300 prawosławnych obiektów sakralnych. Z czego 240 to parafie. Funkcjonuje także 6 klasztorów – w tym w Supraślu, na Świętej Górze Grabarce oraz w Białymstoku. Na Białostocczyźnie znajduje się 40 proc. ze wszystkich polskich parafii prawosławnych. Tutaj też znajduje się prawie połowa wiernych.

 

 

Partnerzy portalu:

Nie wiadomo kiedy powstanie ekspresówka z Białegostoku do Plosek. Inwestycja przyblokowana.
Ploski

Nie wiadomo kiedy powstanie ekspresówka z Białegostoku do Plosek. Inwestycja przyblokowana.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję środowiskową potrzebną do budowy drogi krajowej nr 19 z Białegostoku do Plosek. Oznacza to, że droga nie powstanie w zakładanym czasie. Kierowcy nadal będą jeździć przez Dojlidy i Zabłudów oraz alternatywnie przez tak zwaną dawną „angielkę” czyli przez Wojszki.

Na ten odcinek drogi były już podpisane umowy. Wyrok sądu oznacza, że stały się nieważne. Zamiast krajowej 19 miała powstać droga ekspresowa, która łączy Białystok z Lublinem. Ponadto ma być częścią większego projektu łączącego kraje bałtyckie z południem Europy. Niestety w obecnych warunkach nie wiadomo jaki będzie nowy termin realizacji. Wykonawca czyli Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad musi od nowa uzyskać decyzję środowiskową i dopiero wtedy ogłosi nowy przetarg na budowę.

Decyzja środowiskowa to rodzaj decyzji administracyjnej, która dotyczy oddziaływania na środowisko danej inwestycji lub działalności gospodarczej. W polskim prawie decyzja środowiskowa wydawana jest przez organ administracji publicznej, który jest odpowiedzialny za ochronę środowiska w danym regionie. Decyzja ta ma na celu zapewnienie, aby dana inwestycja lub działalność gospodarcza nie negatywnie wpływała na środowisko, w szczególności na zasoby naturalne, zdrowie ludzi i bioróżnorodność. Decyzja środowiskowa może być wydana w formie warunkowej lub odmownej.

Partnerzy portalu:

W Podlaskiem powstaje „U Pana Boga w Królowym Moście”
fot. Kamil Timoszuk / Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

W Podlaskiem powstaje „U Pana Boga w Królowym Moście”

W Podlaskiem trwają obecnie zdjęcia do czwartej części kultowej już serii w reżyserii Jacka Bromskiego, opowiadającej o życiu podlaskiej społeczności. Warto dodać, że pierwszy film premierę miał w 1998 roku, a nadal cieszy się ogromną popularnością, tak samo jak kolejne części. Mało tego, ten film przyciąga do Podlaskiego tłumy turystów, co można zauważyć w letni weekend w Supraślu czy Tykocinie. Nie brakuje też odwiedzających w Sokółce oraz w samym oryginalnym Królowym Moście. Te wszystkie miejsca służyły za plan filmowy.

Pierwszy film z serii powstał w 1998 r. i nosił tytuł „U Pana Boga za piecem”. Kolejna część, która pod tytułem „U Pana Boga w ogródku”, ukazała się w 2007 r. Na ekrany po raz trzeci mieszkańcy Królowego Mostu wrócili w 2009 r. w części „U Pana Boga za miedzą”. Oprócz pełnometrażowych produkcji – był też serial, w którym można było zobaczyć jeszcze więcej perypetii. Trzymamy mocno kciuki za to, by kolejna część także okazała się wielkim sukcesem.

Reżyser przyznał, że nie spieszył się z kolejnymi częściami serii. – Takie dziesięcioletnie interwały były dlatego, że czekałem na właściwy pomysł, który sprawi, żeby ta następna kolejna rzecz nie była rozczarowaniem, tylko żeby była równie dobra, a nawet może i lepsza – mówił reżyser. Podobnie jak w poprzednich częściach w filmie zobaczymy aktorów Białostockiego Teatru Lalek – m.in. Ryszarda Dolińskiego w roli Śliwiaka, właściciela Panderozy, Krzysztofa Dziermę jako księdza proboszcza i niezastąpionego Andrzeja Beyę-Zaborskiego w roli komendanta. W czwartej części wystąpi też Wojciech Solorz – pamiętny Marian Cielęcki, młody policjant, który trafił na posterunek do Królowego Mostu. Przyznał, że dzięki udziałowi w filmie zauroczył się tą częścią Polski i bardzo często odwiedza Podlaskie również prywatnie.

Partnerzy portalu:

Politechnika Białostocka szuka młodzieży do testów

Politechnika Białostocka szuka młodzieży do testów

Cyfrowa Platforma Zdrowia Młodzieży powstaje w ramach międzynarodowego projektu, w którym liderem jest uczelnia z Turcji. Tymczasem Politechnika Białostocka wspomaga ten projekt. Poszukuje studentów, którzy zechcieliby przetestować opracowane rozwiązania. Potrzebne są osoby kreatywne, które wniosą  także własne pomysły na rozwijanie funkcjonalności tejże platformy.

Aplikacja ma za zadanie połączenie wolontariuszy z pacjentami. W jej ramach ma być możliwe przeprowadzanie konsultacji lekarskich poprzez połączenie na żywo z wideo. Ponadto mają być też możliwe spotkania z trenerami jogi, fitness, konsultacje z dietetykami. Jest to miejsce dedykowane dla młodych osób. Warto jednak podkreślić, że jeżeli tego typu rozwiązanie ma być nowoczesne, to nie może być po prostu kolejną aplikacją do wideorozmów. Miejmy nadzieję, że zaoferuje ona coś więcej. Zainteresowani testowaniem powinni się zgłaszać do kierownika projektu – profesora Arkadiusza Mystkowskiego. Jego e-mail to [email protected].

Ogólnie zauważalny jest trend rozwoju tak zwanych „cyfrowych terapii”. To takie formy terapii, w których wykorzystywane są technologie cyfrowe do udzielania pomocy pacjentom. Mogą to być na przykład aplikacje na telefon, platformy internetowe lub gry terapeutyczne. Cyfrowe terapie są często wykorzystywane jako uzupełnienie tradycyjnych metod leczenia i mogą pomóc pacjentom w radzeniu sobie z różnymi problemami, takimi jak lęk, depresja czy trudności w relacjach z innymi ludźmi.

Partnerzy portalu:

Wasilków świętuje 456. rocznicę nadania praw miejskich
fot. UM Wasilków

Wasilków świętuje 456. rocznicę nadania praw miejskich

Mało kto wie, że Wasilków jest miastem starszym niż Białystok. Kto wie, gdyby nie wielki pożar w przeszłości, być może dziś byłby stolicą województwa. Mimo to, miasto dziś świetnie i intensywnie się rozwija. Jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, gdzie ma miejsce ogromny przyrost naturalny. Mówiąc inaczej – nie tylko rodzi się tutaj dużo dzieci, ale przeprowadza też dużo nowych osób. W sobotę, 10 grudnia o godz. 16.00 będzie można obejrzeć inscenizację historyczną wręczenia aktu nadania praw miejskich. Wszystko odbędzie się na skwerze przy rondzie ul. Białostocka/Kościelna.

Przełomową datą w historii miasta jest dzień 8 grudnia 1566 r., kiedy to król Zygmunt August nadał Wasilkowowi prawa miejskie oraz herb wraz z możliwością pieczętowania nim dokumentów. Mieszczanie od tego czasu mogli sądzić się i rządzić według zasad prawa magdeburskiego, bez ingerencji urzędników hospodarskich. Wasilkowianie otrzymali wówczas prawo do pobierania ceł i myt, a także bardzo dokładnie zostały opisane granice gruntów przydzielonych miastu. Po upływie wolnizny (tzn. czasu bez płacenia podatków) obywatele Wasilkowa zobowiązani byli uiszczać tylko „goły czynsz” i nie musieli wykonywać żadnych dodatkowych prac na rzecz władcy. Przygotowaniem placów domowych i pól uprawnych wyrąbanych w puszczy Grodzieńskiej dla przyszłych Wasilkowian zajmował się z królewskiego polecenia starosta mielnicki i mścibohowski Hrehory Wołłowicz. Miasto zasiedlane było przez ludność pochodzącą z okolic Goniądza, Tykocina i Białegostoku. W dwa dni po nadaniu praw miejskich w dniu 10 grudnia 1566 r. król Zygmunt August wydał przywilej pozwalający na utworzenie parafii katolickiej.

W połowie XVII w. Wasilków zamieszkiwało około 500 mieszkańców, a całe starostwo dodatkowo 400 osób. Z tego okresu pojawiają się pierwsze zapisy o przybyłych z Choroszczy Żydach, którzy osiedlili się w Wasilkowie. Przed pierwszym rozbiorem Polski (rok 1772) w Wasilkowie liczącym około 1500 mieszkańców zamieszkiwało około 100 unitów (wyznania greckokatolickiego) i 150 Żydów. Pozostali mieszkańcy (poza nielicznymi innowiercami) byli wyznania rzymskokatolickiego. W mieście oprócz kościoła funkcjonowała unicka drewniana cerkiew posiadająca patronat królewski.

Partnerzy portalu:

Kampus Uniwersytecki w Białymsmtoku będzie rozbudowany

Kampus Uniwersytecki w Białymsmtoku będzie rozbudowany

W 2026 roku do kampusu przeniosą się studenci kierunków humanistycznych. Obecnie zajęcia mają w dawnym pokomunistycznym budynku przy placu NZS w centrum miasta. Mimo, że jest to zabytek, to wchodząc do środka czuje się ducha PRL na całego. W XXI wieku takie warunki nie są najlepsze do studiowania. Co innego w nowoczesnych salach dydaktycznych. Gmach będzie miał trzy kondygnacje i łączną powierzchnię 9000 m2. Na poziomie I piętra będzie połączony specjalną kładką z położonym obok budynkiem biblioteki.

Z przeprowadzką wiąże się także sprzedaż postkomunistycznego molocha, a także budynku znajdującego się naprzeciwko przy ul. Liniarskiego 3. Uczelnia ma już potencjalnych nabywców. Trwają jeszcze procedury przed podjęciem ostatecznej decyzji czy ostatecznie sprzedać budynki zainteresowanym.

Wiadomo już, że budynek przy Liniarskiego chce kupić spółka Apartamenty Rogowski. Oznacza to, że budynek trafiłby do dewelopera. Główny budynek uniwersytetu z Placu NZS chciałby kupić Polski Klaster Budowlany. Nie wiadomo jednak czy transakcje dojdą do skutku. Na obie musi zgodzić się Prezes Prokuratorii Generalnej RP. Kampus UwB przy Ciołkowskiego funkcjonuje od 2015 roku.

Partnerzy portalu:

Będzie nowoczesny system w UDSK. Zmniejszy się ryzyko zarażania małych pacjentów.

Będzie nowoczesny system w UDSK. Zmniejszy się ryzyko zarażania małych pacjentów.

Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku dostał 300 tys. zł na rozbudowę systemu monitorowania pacjentów przebywających w Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dzieci i Młodzieży z Pododdziałem Pooperacyjnym i Leczenia Bólu. Decyzję o przeznaczeniu pieniędzy podjął zarząd województwa podlaskiego.

Rocznie w Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii UDSK leczonych jest ok. 85 pacjentów. Obecnie odczyt danych dotyczących stanu ich zdrowia odbywa się bezpośrednio przy chorych, co naraża ich na ryzyko zakażenia ze strony personelu. Dzięki zmianie systemu będzie możliwe zdalne monitorowanie pacjentów. Osłabieni, na intensywnej terapii nie będą narażani na dodatkowe choroby.

Ludzie zarażają się przez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną, na przykład poprzez uścisk dłoni lub rozmowę na bliskiej odległości. Zarażenie może także nastąpić poprzez dotknięcie przedmiotów lub powierzchni, które są zanieczyszczone wirusem i potem dotknięcie twarzy. W szpitalu, gdzie personel ma kontakt z wszelkiej maści chorby ryzyko zarażenia jest zawsze wysokie. Dlatego miejmy nadzieję, że system ten w szpitalu zostanie wprowadzony bardzo szybko.

Partnerzy portalu:

Cały krajobraz wokół białostockiego dworca kolejowego się zmienia. Prace trwają na odcinku 70 km.
fot. Artur Lewandowski/PKP PLK S.A.

Cały krajobraz wokół białostockiego dworca kolejowego się zmienia. Prace trwają na odcinku 70 km.

Budowa trasy Rail Baltica, budowa zadaszonych peronów, budowa przejścia podziemnego to trwające inwestycje PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Do tego przebudowa ul. Bohaterów Monte Cassino oraz budowa tunelu łączącego się z przejściem podziemnym na perony, a także umożliwiającego przejście ze Św. Rocha na Kolejową, gdy zostaną zlikwidowane kładki to natomiast inwestycje miasta. Ponadto trwa przebudowa ulic od strony Kolejowej.

W planach jeszcze jest budowa węzła intermodalnego dla komunikacji miejskiej, na pustym już placu pomiędzy dworcem autobusowym a dworcem kolejowym. Gdy wszystkie prace w tym miejscu zostaną zakończone, to otoczenie właściwie zmieni się całkowicie. Znikło bowiem Centrum Handlowe Park, nie ma już dawnego dworca autobusowego, do galeriowca dobudowano kolejny wielki blok, a od strony ul. Kolejowej zmieniono plac przed dworcem. Jedynie co pozostanie to na pewno budynek poczty, który jest zabytkiem. Tak samo nadal nad całością górować będzie galeriowiec. Po Rynku Kościuszki oraz ul. Jurowieckiej to kolejny punkt na mapie Białegostoku, który w ciągu panowania obecnego prezydenta przeszedł kompletną metamorfozę.

Wracając do tematów kolejowych, to oprócz wielkiej przebudowy na dworcu kolejowym, prace trwają także na 70-kilometrowym odcinku z Białegostoku przez Uhowo, Łapy, Szepietowo po Czyżew. Przebudowywane stacje i przystanki zapewnią wygodne podróże, a dwupoziomowe skrzyżowania zwiększą bezpieczeństwo w ruchu kolejowym i drogowym. Inwestycja o wartości 3,4 mld zł jest współfinansowana ze środków instrumentu CEF „Łącząc Europę”. Roboty na podlaskim odcinku Rail Baltica prowadzone są przy maksymalnie możliwym ruchu pociągów. Na ponad siedemdziesięciokilometrowym odcinku od Czyżewa do Białegostoku budowane są nowe tory, sieć trakcyjna i urządzenia sterowania ruchem. Lepszy dostęp do kolei i wygodę podróżnych zapewni przebudowa 6 stacji i 12 przystanków. Ponadto efektem modernizacji będą szybsze podróże, wzrost bezpieczeństwa, a także sprawniejszy przewóz towarów. Przebudowywany jest także układ torowy – wymienionych zostanie 55 km torów i zamontowane 144 rozjazdy.

Na stacjach i przystankach budowane są nowe wyższe perony, co ułatwi wsiadanie i wysiadanie z pociągów. Montowane są wiaty, oznakowanie i oświetlenie LED. Zaplanowano instalację systemu informacji pasażerskiej oraz monitoring. Na odcinku Czyżew – Białystok zaplanowano przebudowę 38 peronów. Przejścia podziemne będą w 14 lokalizacjach. Umożliwią bezpieczną komunikację na perony. Zaawansowane są budowy w Czyżewie i Szepietowie. Postępują prace na przystankach Zielone Wzgórza i Bojary oraz stacji w Raciborach. Rozpoczęto budowę przejść w Uhowie i Łapach.

Zakończenie prac planowane jest na 2023 r., zaś samej stacji Łapy i Białystok na 2024 r. To już całkiem niedługo. Miejmy nadzieję, że z Białegostoku będziemy mogli jeździć tak często do Warszawy (i dalej) tak często jak można jeździć do stolicy z Krakowa. Ponadto nie zapominajmy, że konieczna jest elektryfikacja odcinka pomiędzy Sokółką a Suwałkami. Dobrze by było, żeby też wreszcie połączono Suwałki i Białystok z Lublinem. Tutaj musiałaby się odbyć poważna modernizacja w województwie mazowieckim, którego kawałek rozdziela Podlaskie i Lubelskie. Nie zapominajmy też, że Łomża i Białystok powinny zostać również połączone kolejowo. Miało to się odbyć częściowo w ramach budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. W obecnej sytuacji gospodarczej uznać należy, że jest to plan bardziej palcem po wodzie pisany niż realny.

Warto też wspomnieć o zmianach w organizacji ruchu na ul. Kolejowej i Zwycięstwa. Wspomniana wcześniej przebudowa ze strony miasta powoduje, że kierowcy muszą tam jechać bardzo ostrożnie. Obecnie wprowadzono tam ograniczenie prędkości do 30 km/h. Ponadto zlikwidowany będzie przystanek tymczasowy przy firmie Konrys. Nowy będzie się znajdować przy ul. Kolejowej 7.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Trwa nabór do Straży Granicznej. Można zarobić nawet 4684 zł na rękę.

Żeby pracować w Straży Granicznej w pierwszej kolejności trzeba złożyć dokumenty. Kandydat ubiegający się o przyjęcie do służby w tradycyjny sposób najpierw musi ustalić termin złożenia dokumentów. Może to zrobić telefonicznie w poniedziałki od 8:00 do 18:00 oraz od wtorku do piątku od 8.00 do 15.00 pod numerem telefonu 85 714 55 33. Do prawidłowej rejestracji wymagane jest podanie imienia i nazwiska, daty urodzenia, imienia ojca oraz numeru telefonu kontaktowego.

Można też aplikować online. Podlaski Oddział Straży Granicznej ma swoją podstronę do rekrutacji tutaj:

https://www.strazgraniczna.pl/pra/aplikuj-do-sluzby-w-sg/r12,Podlaski-Oddzial-Strazy-Granicznej.html

W wyznaczonym, w trakcie rozmowy telefonicznej lub otrzymanym drogą e-mailową terminie (termin należy potwierdzić) kandydat zgłasza się osobiście z kompletem dokumentów do biura przepustek Komendy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przy ul. gen. Józefa Bema 100 w Białymstoku.

Zarobki po przyjęciu do służby:

  • do 26 lat – 3.370,37 zł (netto)
  • powyżej 26 lat – 3.256,37 zł (netto)

a po ukończeniu szkolenia podstawowego:

  • do 26 lat – 4.684,32 zł (netto)
  • powyżej 26 lat – 4.396,32 zł (netto)

Dodatkowo funkcjonariusz otrzymuje:

  • dofinansowanie do wypoczynku
  • urlopy dodatkowe
  • nagrodę roczną tzw. „trzynastkę’
  • nagrody jubileuszowe
  • zwrot kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby z pobliskich miejscowości
  • równoważnik za brak kwatery

Tak wygląda test sprawnościowy:

Partnerzy portalu:

Obwodnica Wysokiego Mazowieckiego już otwarta. Na razie pierwszy etap.
fot. wysokiemazowieckie.pl

Obwodnica Wysokiego Mazowieckiego już otwarta. Na razie pierwszy etap.

I etap obwodnicy miasta Wysokie Mazowieckie jest już otwarty dla ruchu samochodowego. To droga o długości ok. 1,1 km między ulicą Warszawską a Podlaską (równoległa do ul Przechodniej). Budowę rozpoczęto w 2020 roku. Dzięki obwodnicy odciążony będzie ruch na Przechodniej. Ponadto odsłonięte zostały tereny, na których powstaną dwa duże osiedla mieszkaniowe. Teraz trwa drugi etap. Inwestycja zakłada budowę drogi od ul. Podlaskiej do ul. Ludowej. Prace trwają od końca 2021 roku.

W ramach inwestycji budowana jest sieć wodociągowa, sanitarna, a także kanalizacja deszczowa, chodniki oraz ścieżka rowerowa z masy bitumicznej, masa asfaltowa i słupy oświetleniowe. W ramach tego zadania dodatkowo wykonanych będzie 35 miejsc parkingowych dla samochodów ciężarowych oraz most na rzece Brok. Obecnie na tym etapie trwają zaawansowane prace budowlane. Inwestycja zostanie ukończona w przyszłym roku.

Będzie jeszcze trzeci etap. Od ul. Ludowej do Alei Niepodległości. Obecnie przygotowywany jest przetarg. Gdy obwodnica będzie już działać w całości, to jej długość wyniesie ok. 4 km. Zmieni ona przebieg drogi krajowej nr 66. Rozpocznie się na wlocie do miasta od strony Zambrowa, a zakończy przy Alei Niepodległości w kierunku Szepietowa.

 

Partnerzy portalu:

Siemiatycki szpital w czołówce najlepiej zarządzanych w Polsce
fot. siemiatycze.pl

Siemiatycki szpital w czołówce najlepiej zarządzanych w Polsce

W tegorocznej edycji ogólnopolskiego – prestiżowego rankingu „Liderzy zarządzania – najlepiej zarządzane szpitale publiczne według BFF Banking Group” doceniony został Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Siemiatyczach, który zajął VII miejsce w Polsce w swojej kategorii (kontrakt z NFZ od 10 do 69 mln zł). Organizatorem rankingu jest FF Banking Group i ogólnopolski dziennik „Rzeczpospolita”. Warto dodać, że w Polsce jest około 900 szpitali, zatem to bardzo dobra lokata.

O wysokiej pozycji szpitala decydowały takie kryteria jak rentowność sprzedaży, dynamika kontraktu z NFZ, płynność szybka oraz dynamika aktywów. Ogólnie rzecz biorąc chodziło o dobre zarządzanie finansami placówki. Warto tutaj dodać, że niektóre szpitale w kraju są potężnie zadłużone. Lista “Liderów zarządzania” została ogłoszona na uroczystej gali, która odbyła się 24 listopada w Łodzi. Nagrodę odbierał Andrzej Szewczuk – dyrektor siemiatyckiego szpitala.

W konkursie „Liderzy Zarządzania” wzięło udział 317 szpitali w trzech kategoriach, w zależności od wielkości posiadanego kontraktu z NFZ. Oceniano nie tylko sposób zarządzania finansami, ale także jakość opieki nad pacjentem

Partnerzy portalu:

Kobieta wybiegła boso w piżamie z płonącego mieszkania. Policja znalazła ją w okolicy.
fot. Ala z Alina Zienowicz / Wikipedia

Kobieta wybiegła boso w piżamie z płonącego mieszkania. Policja znalazła ją w okolicy.

Nieszczęśliwe to były Mikołajki dla mieszkańców bloku przy ul. Bema w Białymstoku. Wybuchł tam pożar w jednym z mieszkań. Policja zarządziła ewakuację mieszkańców. Międzyczasie okazało się, że jedna z mieszkanek wybiegła z klatki boso i w samej piżamie. 38-latki zaczęli szukać policjanci w okolicy. Odnalazła się wyziębiona, miała też trudności z oddychaniem. Kobieta trafiła do szpitala. Policja odnalazła ją na terenie pobliskiej firmy. Po zakończonej akcji policjanci pomogli mieszkańcom wrócić do swoich mieszkań.

Jedną z głównych przyczyn pożarów w blokach jest nieostrożne zachowanie mieszkańców. Może to obejmować zapominanie o wyłączeniu gazu po użyciu kuchenki, zapalaniu świec bez nadzoru, palenie papierosów w miejscach, gdzie jest to zabronione, czy też nieodpowiednie składowanie materiałów palnych. Śledczy ustalają, co było przyczyną pożaru w tym przypadku.

Aby zapobiec pożarom w budynkach, należy przede wszystkim zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo podczas użytkowania lokalu. Oto kilka zasad, dzięki którym ryzyko pożaru będzie minimalne lub żadne.

  • Unikaj palenia papierosów w miejscach, gdzie jest to zabronione, takich jak łóżka, meble tapicerowane, czy też pomieszczenia zamknięte.
  • Nie zostawiaj otwartych płomieni, takich jak świec czy zapałek, bez nadzoru.
  • Regularnie sprawdzaj instalację elektryczną i wymieniaj uszkodzone lub zużyte przewody oraz gniazdka.
  • Zadbaj o odpowiednią wentylację i regularne czyszczenie komina.
  • Unikaj składowania materiałów łatwopalnych, takich jak benzyna, rozpuszczalniki czy też lakiery, w miejscach, gdzie mogą być narażone na działanie otwartego płomienia lub wysokiej temperatury.
  • Regularnie wymieniaj filtry w urządzeniach grzewczych i wentylacyjnych.
  • Pamiętaj o regularnym czyszczeniu i konserwacji urządzeń grzewczych i kuchenek, zgodnie z instrukcją producenta.
  • Zadbaj o odpowiednią ilość i rozmieszczenie gaśnic w budynku.
  • Zainstaluj czujniki dymu i regularnie sprawdzaj ich działanie.
  • Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa podczas przygotowywania posiłków i użytkowania kuchenek, piekarników, czy też kominków.
  • Zadbaj o odpowiednie oznakowanie wyjść ewakuacyjnych i zapoznaj się z planem ewakuacji w budynku.

Pamiętaj, że zapobieganie pożarom to nie tylko Twoja odpowiedzialność, ale również obowiązek wobec innych osób, które mogą być narażone na skutki pożaru. Dlatego warto regularnie przypominać sobie i innym o zasadach bezpieczeństwa pożarowego.

Partnerzy portalu:

Suwałki pięknie ozdobione na święta. Zobacz te dekoracje!
fot. UM Suwałki

Suwałki pięknie ozdobione na święta. Zobacz te dekoracje!

Suwałki to kolejne podlaskie miasto, gdzie rozbłysły ozdoby przed świętami. Jest także choinka. Miasto jest już udekorowane choć w inny sposób niż w latach ubiegłych. Tym razem ze względu na oszczędności energii będą pewne ograniczenia. Iluminacje można podziwiać w ścisłym centrum Suwałk: wzdłuż ul. Kościuszki oraz ul. Noniewicza, a także na Placu Marii Konopnickiej i w Parku Konstytucji 3 Maja. Warto podkreślić, że Suwałki mają nadal to, czego już brakuje w innych miastach. Mowa tu o śniegu, który tam ze względu na niższe temperatury nigdy nie zawodzi i się utrzymuje dłużej niż w reszcie kraju.

W weekend poprzedzający Święta Bożego Narodzenia tj. 17-18 grudnia odbędzie się Jarmark Świąteczny na Placu Marii Konopnickiej. Stoiska handlowe w tych dniach otwarte będą od 10.00 do 16.00. Do 10 grudnia chętni wystawcy mogą zgłaszać się do Suwalskiego Ośrodka Kultury.

fot. UM Suwałki

W ostatnich latach coraz popularniejsze stają się wigilijne spotkania organizowane w miastach. Są one szczególnie atrakcyjne dla osób, które nie mogą spędzić tego wieczoru w domu z rodziną lub dla tych, którzy chcą w inny sposób uczcić tę ważną tradycję. Wigilia miejska jest zazwyczaj organizowana przez lokalne władze lub organizacje pozarządowe. W Suwałkach także będzie Wigilia Miejska. Tym razem w hali OSIR przy ul. Wojska Polskiego 2. Odbędzie się ona w niedzielę, 18 grudnia. Rozpocznie się o godz. 14.00. Tym razem wszystko odbędzie się w pomieszczeniu, by kapryśna pogoda jaka miała miejsce w latach ubiegłych nie pokrzyżowała planów.

Wigilia miejska jest okazją do wspólnego spędzenia czasu, zjedzenia wigilijnego posiłku i wysłuchania kolęd. Może być również okazją do nawiązania nowych znajomości i wspólnego dzielenia się radością zbliżających się świąt. Dla wielu osób jest to również szansa na wzięcie udziału w tej ważnej polskiej tradycji, która jest tak silnie związana z Bożym Narodzeniem.

fot. UM Suwałki

Partnerzy portalu:

Bractwo Młodzieży Prawosławnej będzie zbierać żywność dla potrzebujących rodzin

Bractwo Młodzieży Prawosławnej będzie zbierać żywność dla potrzebujących rodzin

Bractwo Młodzieży Prawosławnej po raz kolejny organizuje Świąteczną Zbiórkę Żywności. Wspomóc darami potrzebujące rodziny będziemy mogli 9, 10 i 11 grudnia. Żywność będzie można kupić na miejscu lub przynieść własną. Do koszyków będą zbierane głównie produkty długoterminowe: mąka, cukier, ryż, makaron, olej, konserwy, oraz słodycze. Można też się zgłaszać na wolontariusza. Chętni mogą zgłaszać się w wiadomości prywatnej na Facebooku na profilu Bractwa Młodzieży Prawosławnej w Polsce bądź pod adres e-mail – [email protected].

Bractwo organizuje zbiórkę od kilku lat, z roku na rok jest coraz więcej potrzebujących rodzin, także zebrane produkty żywnościowe nie zawsze wystarczają na przygotowanie odpowiedniej ilości paczek. W związku z tym w niedzielę 11 grudnia, na terenach białostockich cerkwi odbędzie się kwesta. Młodzież wyposażona w identyfikatory BMP oraz odpowiednio oznaczone puszki będzie zbierać datki, które zostaną przekazane na zakup brakujących produktów żywnościowych.

Zbiórka żywności odbędzie się w dniach:

– 9 grudnia 2022 r. – piątek – godz. – 15:00 – 20:00

– 10 grudnia 2022 r. – sobota – godz. – 9:00 – 18:00

– 11 grudnia 2022 r. – niedziela – godz. – 12:00 – 16:00

Dzięki uprzejmości sieci PSS Społem Białystok, będzie można napotkać wolontariuszy w sklepach:

Nr 1 „KEN” – ul. Kołłątaja 50

Nr 2 – ul. Św. Andrzeja Boboli 95

Nr 16 „Wars” – ul. Warszawska 79

Nr 18 „Mieszko” – ul. Mieszka I 79

Nr 35 „Bazar” – ul. Bema 89/2

Nr 44 „Kometa” – ul. Kard. Wyszyńskiego 6

Nr 45 „Opałek” – ul. ul. M. Curie – Składowskiej 16

Nr 53 „Bojary” – ul. Słonimska 2/1

Nr 56 „Wygoda” – ul. Traugutta 1

Nr 88 „Gaj” – ul. Gajowa 68

Osoby, które chcą wesprzeć akcję mogą wpłacać też datki na konto bankowe Bractwa:

Credit Agricole Bank Polska S.A.

08 1940 1076 3116 2029 0000 0000

z dopiskiem “Zbiórka Żywności”

Partnerzy portalu:

1400 osób może za darmo skorzystać z rehabilitacji
fot. Wschodzący Białystok

1400 osób może za darmo skorzystać z rehabilitacji

Każdy, kto miał jakieś urazy wie jak bardzo długo czeka się na rehabilitację opłacaną z ubezpieczenia zdrowotnego. W 2023 roku aż 1400 osób będzie mogło skorzystać z programu rehabilitacji sfinansowanej przez wszystkich mieszkańców. Urząd Miejski w Białymstoku w naszym imieniu wyda na ten cel 400 tys. zł. Zapisywać się będzie można od 12 grudnia w Szpitalu Miejskim im. PCK w Białymstoku przy ul. Sienkiewicza.

Samego zabiegi rehabilitacyjne będą wykonywane w Poradni Rehabilitacji Leczniczej przy ulicy gen. J. Bema 2 w Białymstoku. Skorzystać będą mogły osoby, które wymagają powrotu do zdrowia po przebytych chorobach, urazach i wypadkach. Skorzystają z nich pacjenci ze zmianami zwyrodnieniowymi, niedowładem kończyn i schorzeniami reumatycznymi. Warunkiem będzie zameldowanie na pobyt stały lub czasowy na terenie naszego miasta lub wskazanie Białegostoku jako miejsca płatności podatku dochodowego.

Zapisać będzie można się pod numerem telefonu: 85 742 60 33, 791 448 519, 530 612 852. Decyduje kolejność zgłoszeń aż do wyczerpania limitu. Każdy chętny będzie mógł zapisać siebie oraz jedną dodatkową osobę.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Co za niesamowite widowisko. Zobaczcie Noc Kopnej Góry 2022

Niepozorny tytuł i brak opisu na YouTube może powodować, że wiele osób ten film by ominął. Tymczasem warto go obejrzeć, by na własne oczy przekonać się jakie niesamowite widowisko urządzono w Kopnej Górze pod Supraślem. Nadleśnictwo Supraśl opublikowało na swoim kanale film z realizacji nocnego przedsięwzięcia jakim było widowisko historyczne dotyczące Powstania Styczniowego. Osoby, które je obserwowały mogły zobaczyć kawał prawdziwej historii jaka odgrywała się w lasach pod miasteczkiem.

Kopna Góra, to miejsce szczególne dla Polaków, ponieważ to tutaj miało miejsce jedno z ważniejszych wydarzeń w historii naszego kraju – Powstanie Styczniowe, które często jest mylone z wcześniejszym Powstaniem Listopadowym. Odstęp pomiędzy dwoma wydarzeniami to zaledwie 3 dekady, stąd te pomyłki. Powstanie Styczniowe wybuchło w 1863 roku jako reakcja na zaborczą politykę carskiej Rosji, która wprowadziła wiele ograniczeń dla Polaków, m.in. zakazując używania języka polskiego w szkołach i urzędach. Zdecydowana większość Polaków była przeciwko tym działaniom i postanowiła walczyć o swoje prawa.

Jednym z ośrodków powstańczego ruchu było właśnie miasto Supraśl, a dokładniej Kopna Góra. Powstanie Styczniowe było jednak bardzo trudne do wygrania. Rosjanie byli znacznie silniejsi i lepiej wyposażeni, a Polacy walczyli głównie jako partyzanci, stosując taktykę małych i szybkich ataków. Mimo to, Powstanie trwało ponad rok i zebrało wiele ofiar po obu stronach. Ostatecznie jednak Rosjanie wygrali i Powstanie Styczniowe zostało stłumione. Wielu powstańców zostało zabitych lub wziętych do niewoli, a pozostałych czekały surowe represje. Mimo to, Powstanie Styczniowe zapisało się na kartach historii jako wyraz bohaterskiej walki o wolność i niepodległość Polski.

Partnerzy portalu:

Strażacy z Łomży mają nowoczesny wóz bojowy. Piękne cacko.
fot. UM Łomża

Strażacy z Łomży mają nowoczesny wóz bojowy. Piękne cacko.

Nowy wóz bojowy ratowniczo – gaśniczy należy do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. Pojazd kosztował 1 mln 313 000 zł. Volvo ze zbiornikiem na 5 tysięcy litrów wody zastąpi wysłużoną już Scanię. W swojej codziennej służbie strażacy będą wykorzystywać go przy różnego rodzaju zdarzeniach – m.in. pożarach i wypadkach.

Mało kto wie, ale straż pożarna, mimo że się kojarzy tylko z gaszeniem pożarów, tak naprawdę wykonuje wiele innych zadań. Oprócz wspomnianych wyżej wypadków, strażacy to profesjonalni ratownicy, którzy są gotowi do działania w każdej sytuacji zagrożenia. Nie jest im obce ratownictwo medyczne, ratownictwo techniczne oraz ratownictwo w wodzie. Dzięki temu są w stanie skutecznie pomagać ludziom. Straż pożarna również prowadzi działania prewencyjne, takie jak kontrole budynków pod kątem bezpieczeństwa pożarowego, szkolenia dla dzieci i dorosłych z zakresu pierwszej pomocy oraz bezpieczeństwa pożarowego, a także organizowanie pokazów strażackich dla społeczności lokalnej.

Dlatego inwestowanie w tą formację jest bardzo ważne. Cieszyć powinien fakt, że mogą pracować odpowiednio wyposażeni z najnowocześniejszym sprzętem i wozem bojowym.

Partnerzy portalu:

Lodowiska w regionie już działają. Sprawdź godziny i ceny.
Lodowisko w Suwałkach, fot. UM Suwałki

Lodowiska w regionie już działają. Sprawdź godziny i ceny.

Lodowisko Suwałki

Od 6 grudnia czynne jest lodowisko miejskie przy ul. Szpitalnej na terenie Szkoły Podstawowej nr 11 w Suwałkach. Z uwagi na oszczędności obiekt będzie działać tylko do 5 lutego. Wprowadzona zostanie też opłata za wejście na teren lodowiska – choć nie w pełnym zakresie. W okresie nauki szkolnej, w dniach od poniedziałku do piątku w godz. od 8:00 do 14:00, z lodowiska bezpłatnie będą mogli korzystać uczniowie suwalskich szkół (grupy zorganizowane). Od godziny 15:00 do 20:00 w dniach od poniedziałku do piątku z lodowiska będą mogli korzystać wszyscy mieszkańcy miasta – za odpłatnością. Cena biletu – 5 zł (za tercję), wypożyczenie łyżew – 3 zł (za tercję czyli 45 min).

W weekendy i święta lodowisko będzie czynne w godzinach 11:00-20:00, wejścia będą odpłatne. W Wigilię i Sylwestra lodowisko będzie czynne w godzinach 8:00-14:00, wejścia także będą odpłatne. Lodowisko będzie nieczynne w pierwszy dzień Bożego Narodzenia oraz w Nowy Rok. W okresie ferii zimowych, w dniach od 23.01.2023 r. do 05.02.2023 r., lodowisko będzie czynne w godz. 11:00-20:00 (wejścia płatne).

Lodowisko Białystok

W Białymstoku lodowisko działa już od października. W tym sezonie wejścia na ślizgawkę ogólnodostępną są:

  • w poniedziałki: w godz. 17.00-18.30, 19.00-21.00
  • we wtorki: w godz. 17.00-18.30, 19.00-20.30
  • w środy: w godz. 17.00-18.30, 19.00-20.30
  • w czwartki: w godz. 17.00-18.30, 19.00-21.00
  • w piątki: w godz. 17.00-18.30, 19.00-20.30
  • w soboty: w godz. 11.30-13.00, 13.30-15.00, 15.30-17.00, 17.30-19.00, 19.30-21.00
  • w niedziele: w godz. 11.30-13.00, 13.30-15.00, 15.30-17.00, 17.30-19.00, 19.30-21.00

Lodowisko Łomża

Korzystanie z łyżew przez godzinę kosztuje 9 zł. Bilet wstępu na taflę kosztuje 14 zł normalny i 10 zł ulgowy.

W Łomży lodowisko działa pod gołym niebem. Jak co roku przy lodowisku funkcjonować będzie wypożyczalnia sprzętu, która dysponuje łyżwami, kaskami i pingwinkami do nauki jazdy dla dzieci. Pamiętajmy, że dzieci do lat 7 mogą korzystać z lodowiska wyłącznie pod opieką osób dorosłych. Na najmłodszych czekają płozy. Ceny biletów zaczynają się już od 5 zł za godzinę ślizgania się po tafli lodowiska. Bilet można kupić bezpośrednio przy kasie oraz online. Funkcjonowanie lodowiska uzależnione jest od warunków atmosferycznych. Dlatego grafik jest tylko na tydzień. Później przed planowanym wyjściem godziny trzeba sprawdzać.

  • wtorek 6 grudnia- od godz. 17.15 do godz. 21.00
  • środa- piątek 7- 9 grudnia- od godz. 14.35 do godz. 21.00
  • sobota-niedziela 10-11 grudnia – od godz. 9.30 do godz. 21.00

Jak nauczyć się jazdy na łyżwach?

Przed rozpoczęciem nauki warto poćwiczyć stabilność na lodzie, aby nie wywrócić się podczas jazdy. Można to zrobić np. stając na jednej nodze i próbując utrzymać równowagę. Kolejnym krokiem jest nauka ruchów bazowych, takich jak przysiad i wyprost oraz wykonywanie kroków do przodu i do tyłu. Kiedy już opanujemy podstawowe ruchy, można przystąpić do nauki jazdy. Ważne, aby przyjąć wyprostowaną postawę i trzymać ręce wzdłuż tułowia. Następnie należy wykonywać kroki naprzemiennie, starając się utrzymać równowagę. Kiedy już opanujemy podstawowe techniki jazdy, możemy przystąpić do nauki bardziej zaawansowanych ruchów, takich jak skręcanie czy hamowanie. Ważne, aby ćwiczyć regularnie.

Partnerzy portalu:

Ćwiczenia z rozmachem. Policja kontra handlarze broni.
fot. Podlaska Policja

Ćwiczenia z rozmachem. Policja kontra handlarze broni.

W jednym z budynków ukrył się niebezpieczny przestępca, który ma przy sobie broń. Chwilę później na leśnym parkingu spotykają się handlarze bronią. Do akcji wkraczają podlascy kontrterroryści, komandosi z Lublińca i specjalsi z Żandarmerii Wojskowej wraz ze swoimi bojowymi psami. Na szczęście to tylko scenariusze ćwiczeń, z którymi musieli się zmierzyć przewodnicy psów bojowych podczas dwudniowego szkolenia w Białymstoku. Zwierzęta wspomagają grupy bojowe, a ich obecność podczas działań, w znaczący sposób zwiększa bezpieczeństwo i poprawia komfort pracy zespołów. Psy widzą więcej oraz charakteryzują się większą czujnością niż ludzie. Można więc śmiało powiedzieć, że są oczami i uszami zespołów bojowych. Dlatego czworonożni specjalsi stanowią bezcenne wsparcie podczas najcięższych działań.

Specjalnie wyszkolone psy to pięć owczarków belgijskich, które brały udział w szkoleniu, na pierwszy rzut oka sprawiały wrażenie psów przyjacielskich i łagodnych. Takie są, ale tylko dla swoich opiekunów. Warto dodać, że psy wolne chwile, tak jak inne czworonogi, spędzały na swobodnym bieganiu i zabawie. Warto jednak pamiętać, że są to psy bojowe. Ich służba to czas, gdy mogą wykazać się szybkością i zwinnością. Gdy wykonywały zadania widać było koncentrację, skupienie i chęć pokonania przeciwnika. Dlatego w momencie zagrożenia bez wahania wykonywały zadania nakazane przez członków zespołów i w kilka sekund je neutralizowały.

Podczas dwóch dni szkoleniowych przewodnicy wraz ze swoimi psami przećwiczyli kilka scenariuszy, jednocześnie wymieniając się swoimi doświadczeniami z zakresu taktyki działań bojowych. Zatrzymywanie niebezpiecznych przestępców, odbijanie zakładników z rąk terrorysty czy zatrzymywanie pojazdu z ładunkami wybuchowymi, to tylko niektóre z wyzwań z którymi musieli zmierzyć się zespołowy bojowe z psami. Wszystkie ćwiczenia odbywały się w warunkach jak najbardziej zbliżonych do realnych sytuacji.

Partnerzy portalu:

Choinkę na święta możesz kupić lub samodzielnie ściąć bezpośrednio w nadleśnictwie

Choinkę na święta możesz kupić lub samodzielnie ściąć bezpośrednio w nadleśnictwie

31 nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku prowadzić będzie sprzedaż choinek na święta. Leśnicy zaplanowali do sprzedaży ponad 15 000 drzewek. Większośc z nich sprzedaż rozpocznie pomiędzy 12 a 16 grudnia. Niektóre, na przykład Nadleśnictwo Rudka już sprzedają. Choinkę będzie można również kupić przed świętami prawosławnymi. Na przykład w nadleśnictwach Puszczy Knyszyńskiej za drzewko o wysokości od 1,5 do 2,5m zapłacimy od 30 do 60 zł brutto. Cena jest bardzo atrakcyjna.

Warto pamiętać, że żywa choinka na święta Bożego Narodzenia nie tylko daje przepiękny zapach, ale także jest ekologiczna. Nie ma sensu dodawać kolejnych kilogramów plastiku, do swojego otoczenia. Podczas kilkuletniego, intensywnego wzrostu na specjalnie przygotowanej plantacji drzewek wiążą znaczne ilości dwutlenku węgla. Po ich wycięciu korzenie pozostają w glebie, wzbogacając ją w próchnicę. Po świętach możemy ją wykorzystać jako składnik kompostu, ściółkę pod rośliny, drewno opałowe albo – jeśli kupiliśmy drzewko w doniczce – posadzić wiosną w ogródku. Nawet wyrzucone na śmietnik drzewka ulegną szybkiej biodegradacji i wrócą do naturalnego obiegu materii, nie zanieczyszczając środowiska.

17 i 18 grudnia (sobota, niedziela) na plantacji choinkowej w Nadleśnictwie Knyszyn w miejscowości Przewalanka, 15 minut drogi od Białegostoku w kierunku Augustowa, każdy chętny – całe rodziny i pojedyncze osoby – które przyjadą na plantację, samodzielnie będą mogły wybrać, a następnie ściąć swoją bożonarodzeniową choinkę. Leśnicy pożyczą sprzęt do ścinania i pomogą zapakować drzewko do samochodu.

Ubieranie choinki to tradycja, która ma swoje korzenie w Europie Środkowej i Północnej. Już w średniowieczu na terenie Niemiec i Czech ludzie zaczęli dekorować drzewka jodłowe i sosnowe, uważając je za symbol nadziei i obfitości. W Polsce tradycja ubierania choinek pojawiła się w XIX wieku. Wówczas to w wielu domach zaczęto ozdabiać drzewka jodłowe i sosnowe gałązkami, bombkami i innymi ozdobami. W późniejszych latach choinka stała się nieodłącznym elementem świątecznego wystroju w polskich domach. Obecnie ubieranie choinek jest bardzo popularne na całym świecie. Drzewka są ozdabiane różnymi elementami, w zależności od tradycji i gustu. Najczęściej stosuje się bombki, lampeczki, girlandy i inne ozdoby. Choinka jest ustawiana zazwyczaj w salonie lub w innym reprezentacyjnym pomieszczeniu i stanowi ozdobę domu w okresie świątecznym. Ubieranie choinek to piękna tradycja, która wprowadza w radosny i świąteczny nastrój.

Ozdabianie drzewka stanowi także doskonałą okazję do spędzenia czasu w rodzinnym gronie i wspólnej zabawy przy przygotowywaniu ozdób. Choinka jest symbolem radości i nadziei, którym warto się dzielić z innymi.

Partnerzy portalu:

25 tysięcy świec na wigilijne stoły czeka w parafiach. To nie towar tylko prawdziwa pomoc.

25 tysięcy świec na wigilijne stoły czeka w parafiach. To nie towar tylko prawdziwa pomoc.

„Świeca, która tworzy polską wigilię” – pod takim hasłem rozpoczęła się 29. edycja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, którą prowadzi Caritas Archidiecezji Białostockiej. Organizacja przygotowała 25 tysięcy świec, które zapłoną na wigilijnych stołach. Jak co roku, zysk ze sprzedaży wesprze dzieci z rodzin najbardziej potrzebujących. Świece można nabyć w każdej parafii. Dochód ze sprzedaży przeznaczony będzie na wsparcie prowadzonych w archidiecezji dzieł: wypoczynku dzieci z ubogich rodzin, współfinansowanie ich leczenia i rehabilitacji, a także dofinansowanie ośrodków potrzebujących stałego wsparcia, takich jak Dom Matki i Dziecka w Supraślu, Rodzinny Dom Dziecka w Białymstoku, czy chociażby wsparcie ośrodka terapii nieletnich „Metanoia” w Czarnej Białostockiej.

Warto pamiętać, że świeca jest „cegiełką”, a nie towarem czy produktem dekoracyjnym. Pozwala budować lepszą codzienność dla dzieci, które korzystają z pomocy Caritas oraz ich rodzin. W tym roku część dochodu przeznaczona będzie także na rozwój placówek dla dzieci w krajach Trzeciego Świata i pomoc na Ukrainie. Pracownicy Caritas Archidiecezji Białostockiej zachęcają również do włączenia się w kolejną edycję ogólnopolskiej akcji Paczka dla Ukrainy. Od wybuchu wojny na Ukrainie organizacja przekazała już do naszych sąsiadów ponad 30 ton żywności, środków higienicznych i artykułów medycznych.

Caritas Archidiecezji Białostockiej działa na rzecz ludzi potrzebujących już od kilkudziesięciu lat. Organizacja prowadzi szereg działań charytatywnych, w tym m.in. pomoc dla osób bezdomnych, dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej, dla osób starszych i niepełnosprawnych. Caritas realizuje swoje działania przede wszystkim dzięki wsparciu finansowemu i rzeczowemu ze strony wiernych oraz instytucji i firm zaangażowanych w działalność charytatywną. Organizacja działa także we współpracy z różnymi instytucjami i organizacjami o podobnych celach.

Partnerzy portalu:

Ferie tylko dla dzieci? Dla dorosłych też są propozycje. Wojsko zaprasza.

Ferie tylko dla dzieci? Dla dorosłych też są propozycje. Wojsko zaprasza.

Wojska Obrony Terytorialnej po raz kolejny organizują szkolenie podstawowe w ramach projektu „Ferie z WOT”, który został przygotowany z myślą przede wszystkim o pełnoletnich uczniach szkół średnich, studentach oraz nauczycielach. Jest to propozycja także dla rodziców, których dzieci w tym czasie będą spędzać czas na obozach zimowych. Szczególnie, że służba w Wojskach Obrony Terytorialnej cieszy się dużym zainteresowaniem wśród młodych ludzi. Co trzeci żołnierz tej formacji ma mniej niż 25 lat. Projekt „Ferie z WOT” jest skierowany do uczniów, studentów i nauczycieli, którzy w przerwie między semestrami chcieliby odbyć szkolenie podstawowego i rozpocząć służbę dla Rzeczypospolitej Polskiej. Szkolenie w Podlaskiem rusza 23 stycznia. Każdy, kto je ukończy, złoży uroczystą przysięgę wojskową. To otworzy drzwi dla wszystkich, którzy chcieliby związać się z wojskiem na dłużej.

Służba w WOT jest dobrowolna i skierowana przede wszystkim do obywateli polskich posiadających odpowiednie predyspozycje zdrowotne i sprawnościowe. Celem Wojsk Obrony Terytorialnej jest ochrona i obrona terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wspieranie Sił Zbrojnych RP w zadaniach związanych z obronnością kraju. WOT współdziałają także z innymi służbami mundurowymi w zakresie zadań związanych z bezpieczeństwem państwa i obywateli. Osoby pełniące służbę w WOT otrzymują wynagrodzenie oraz dodatkowe świadczenia, takie jak ubezpieczenie zdrowotne czy zwrot kosztów dojazdu na ćwiczenia.

Partnerzy portalu:

Uwaga kierowcy! Trudne warunki na drogach.

Uwaga kierowcy! Trudne warunki na drogach.

Już ponad 50 kolizji miało miejsce na podlaskich drogach z powodu trudnych warunków na drodze. A to jeszcze nie koniec. Synoptycy ostrzegają, że będzie padać śnieg, śnieg z deszczem. Dodatkowo będzie padać marznąca mżawka. Temperatura powietrza oscyluje wokół zera. Taka pogoda prognozowana jest do środy wieczór. Warto przypomnieć, że zimowe warunki na drogach bywają trudne i niebezpieczne. Gołoledź, czyli brak śniegu na drodze, może utrudnić i zagrozić bezpieczeństwu kierowców.

Gołoledź jest szczególnie niebezpieczna, gdy następuje po intensywnych opadach deszczu. W takich sytuacjach na drodze pozostaje warstwa wody, która może sprawić, że auto straci przyczepność i zacznie ślizgać się. W takim wypadku kierowca musi zachować zimną krew i opanować pojazd, aby uniknąć wypadku. Aby uniknąć kłopotów na gołej drodze, kierowcy powinni zachować ostrożność i dostosować prędkość do warunków panujących na drodze. Przed rozpoczęciem jazdy warto sprawdzić prognozę pogody i ewentualnie zaplanować trasę tak, aby uniknąć obszarów szczególnie narażonych na gołoledź. A tych w Podlaskiem nie brakuje. Generalnie najtrudniejsza sytuacja zawsze tam, gdzie droga przebiega przez cieki wodne, bagna i ogólnie tereny podmokłe.

Jeśli już dojdzie do sytuacji, w której auto zaczyna ślizgać się na gołej drodze, należy zachować spokój i nie panikować. Nie wolno gwałtownie hamować ani skręcać w kierownicą, gdyż może to spowodować utratę kontroli nad pojazdem. Zamiast tego należy delikatnie zwolnić i spróbować wyjechać z gołej drogi, jeśli jest taka możliwość. Jeśli kierowca nie jest w stanie opanować pojazdu, najlepszym rozwiązaniem jest zjechanie na pobocze i czekanie, aż warunki na drodze się poprawią. Warto przynajmniej poczekać aż kierowca trochę się uspokoi. Ryzykować nie warto.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Wyjątkowy film z 1995 roku. Pokazuje jak wiele się zmieniło w ludziach.

To wyjątkowe nagranie, które szczególnie dobrze ogląda się po wielu latach. Film powstał w 1995 roku przy okazji pieszej pielgrzymki z Białegostoku na Grabarkę. I chociaż tego typu wędrówki na Świętą Górę odbywają się co roku, to spojrzenie na powyższe nagranie może nam pokazać jak wiele się zmieniło przez prawie 3 dekady.

Ludzie nie tylko inaczej się ubierali, ale zupełnie inaczej się wysławiali niż teraz. Używali bogatszego niż dzisiaj słownictwa, potrafili wypowiadać zdania wynikające z samodzielnego myślenia. Jeżeli zobaczymy wypowiedzi w telewizji dzisiaj, to najczęściej ludzie odpowiadają na pytania niczym echo. Używają frazesów i zdań, które sami usłyszeli wcześniej w telewizji. To tylko jeden szczegół.

Druga ważna kwestia, na którą warto zwrócić uwagę to podtrzymywanie zwyczajów. NW 15 minucie filmu można zobaczyć ogromne tłumy ludzi, którzy wędrują a wśród nich mnóstwo młodzieży. Czy dzisiaj jest to aż tak popularne? Czy tego typu sprawy interesują młode osoby? Na pewno nie w takiej skali jak dawniej. I nie chodzi tu o brak zainteresowania współczesnego człowieka religią samą w sobie. Bardziej trzeba na to patrzeć, że ludzie dawniej dążyli do tego by być razem, grupować się, spędzać czas. Dziś każdy robi to indywidualnie lub w bardzo małych grupkach.

Na filmie możemy zobaczyć wędrówkę przez Białystok, Zwierki, Zabłudów, Ryboły, Proniewicze, Augustowo, Podbiele, Nurzec, Milejczyce, Żerczyce. Pątnicy przeszli ponad 150 km. A my jako widzowie mamy doskonałą okazję by popatrzeć na Podlasie sprzed lat. Czy wiele się zmieniło? Mamy wrażenie, że prawie wszystko. Najważniejsze jest jednak przesłanie. Warto spotykać się z ludźmi, warto wspólnie coś robić, warto być w grupie oraz wspólnie spędzać niesamowicie czas. Pielgrzymka to jedna z opcji.

Partnerzy portalu:

Toaleta na Plantach nie spełnia norm i nie działa. Co teraz?
fot. Bialystok.pl

Toaleta na Plantach nie spełnia norm i nie działa. Co teraz?

Słynny już na cały kraj szalet publiczny w Białymstoku… nie działa. Okazało się, że nie spełnia on norm i nie może być otwarty dla korzystających. Dlatego przechodzący z potrzebą zobaczą budynek otoczony metalową siatką. Jak podaje Radio Białystok – wykonawca dostał miesiąc na naprawienie wad.

Urzędnicy w rozmowie z rozgłośnią wyjaśnili także, że za wadliwą toaletę nie zapłacili. Przypomnijmy, że cała inwestycja kosztować będzie ponad 400 tys. zł. Niektórych tak wysoka cena oburzyła. Bowiem miasto zleciło zbudowanie obiektu 2×3 metry w cenie mieszkania. Chociaż sam Tadeusz Truskolaski i jego świta niechętnie tłumaczyli skąd taka cena, to na naszych łamach pisaliśmy, że wcale nie jest wygórowana. Tutaj macie wytłumaczenie dlaczego musi tyle to kosztować:

Awantura o kibel. Białystok ciągle się z czymś kojarzy.

Mimo, że wykonawca dostał miesiąc na poprawienie wadliwej toalety, to nie jest znana data, kiedy białostoczanie będą mogli z niej korzystać. Warto też się zastanowić nad jej wyglądem zewnętrznym. Szary, betonowy klocek na pięknych Plantach nieco się gryzie.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Ten film koniecznie musicie zobaczyć. „Kisić przed świętami, bo po trupem będzie śmierdzieć”.

„Kapustę trzeba kisić przed świętami, bo po świętach trupem będzie śmierdzieć”. Taki argument na rzecz kiszonek trudno odrzucić. My dodajmy od siebie jeszcze lepszy. Przetrwanie zimy bez chorób jest możliwe tylko z kiszonkami. W słynnym filmie „U Pana Boga za piecem” możemy zobaczyć taką oto scenę, gdzie to komendant nogami ugniata w beczce kapustę. Czy tak właśnie wygląda jej kiszenie? Ten film, będący pewną inscenizacją, na to pytanie odpowie.

Najpierw do ukiszenia kapusty potrzebne jest doborowe towarzystwo. Potrzebna będzie także beczka. Koniecznie namoczona. Na jej dnie trzeba umieścić wianuszek żeby wszystko było smaczniejsze i chrupiące. Cały proces może być także okazją do flirtów towarzyskich, a także do tego by popić, potańczyć i pośpiewać. Dziwić się tylko, że dzisiejsza młodzież woli spędzać czas z nosem w telefonie. Mogliby tak jak ich przodkowie – kisić kapustę.

Wróćmy jeszcze do samego filmu. Warto na nim zwrócić uwagę nie tylko na pokazywane zwyczaje, ale także na język jakimi posługują się odgrywające swoje role osoby. Jest tam wiele regionalizmów, których nie tylko nie usłyszymy w innych regionach kraju, ale też które już zanikły i na Podlasiu, bo młodzież tak nie mówi. Jeżeli przejechalibyśmy się po podlaskich wioskach i rozmawialibyśmy ze starszymi ludźmi, to byłaby szansa jeszcze to usłyszeć.

Partnerzy portalu:

Featured Video Play Icon

Czy znacie hałubcy z bulbaj? To przepyszne danie spod Hajnówki.

Dubicze Osoczne to mała wieś nieopodal Hajnówki. To jedno z miejsc na podlaskiej mapie kulinarnej, gdzie na stole można napotkać takie danie, którego w innych regionach kraju raczej się nie uświadczy. W przypadku podhajnowskiej wioski chodzi o danie zwane hałubcy z bulbaj. Po naszemu gołąbki z ziemniakami. Jak powstają?

W pierwszym kroku należy ugotować kapustę. W kolejnym kroku obrane ziemniaki musimy przerobić na masę taką jak na sałatkę jarzynową. Możemy to zrobić maszynką do mięsa, klasycznie tarką, a co nowocześniejsi – robotem kuchennym. W naszym regionie mówimy na to „ustrojstwo”. Podobnie z cebulą – tą mieszamy razem z ziemniakami, uprzednio krojąc w takiej samej formie. W następnym kroku smażymy skwarki. Czyli boczek z cebluką. Do ziemniaków i cebuli wbijamy dwa jajka i mieszamy, dosypując skwarek. Kiedy wszystko gotowe, to zawijamy farsz w gołąbki. Gdy wszystko mamy już w kapuście, umieszczamy potrawę w naczyniu żaroodpornym, polewamy wodą i wstawiamy do piekarnika na 200 stopni. Wyciągniemy, gdy będą przypieczone.

Wróćmy jeszcze do Dubicz Osocznych. We wsi znajdują się wiele starych, drewnianych krzyży. Upamiętniają one epidemię cholery, która miała miejsce w 1831 roku (dodajmy, że w całym regionie nie tylko w wtedy). Ponadto krzyże mają też upamiętniać poległych podczas wojny. Zwiedzając Puszczę Białowieską, a także Hajnówkę, warto także przejechać się po okolicznych wsiach. Tam również napotkamy wiele ciekawych miejsc, ludzi i historii.

Partnerzy portalu: